PlusLiga: Indykpol AZS Olsztyn pewnie pokonał PGE Skrę

W sobotnie popołudnie w Bełchatowie zmierzyły się zespoły miejscowej PGE Skry i Indykpolu AZS Olsztyn. Faworytem zdecydowanie był zdobywca Superpucharu Polski sprzed kilku dni, jednak to goście zgarnęli komplet punktów.

Pierwszy set rozpoczął się od punktowego ataku Szalpuka po stronie gospodarzy. Taką samą akcją pewnie odpowiedzieli goście a dokładniej Warda, ustalając remis 1:1. Mogliśmy podziwiać świetne ataki po obu stronach siatki w każdej mijającej akcji. Czteropunktowe prowadzenie zawodnicy z Olsztyna zdobyli przy stanie 3:3, po dwóch skończonych akcjach Luxa i punktowym bloku Zniszczoła. Błąd w zagrywce popełnił Szalpuk i panował wynik 4:7. W Skrze wynik pomagali gonić Teppan i Ebadipour, jednak goście nie pozwalali odebrać sobie prowadzenia. Kochanowski pierwszy punkt zdobył blokując akcję swojego poprzedniego klubu na wynik 11:14. Przewagę Indykpolu powiększał Hadrava, wykonują pod rząd dwa efektywne ataki 14:19. Po przerwie dla trenera Piazzy, następowały zmiany bełchatowian. Kochanowski zaliczył dwupunktową serię skończonych akcji, zmniejszając straty 17:20. Niedługo później dołożył kolejne dwa dobre zagrania, w tym blok, ustalając wynik 20:21. Nerwową końcówkę partii zakończył skutecznym blokiem Warda, dając wygraną w pierwszym secie Olsztynowi 24:26.

Drugą partię ponownie rozpoczął Szalpuk skutecznym atakiem. Do wyniku 11:13 mecz toczył się punkt za punkt. Oglądać mogliśmy efektowne bloki, ataki a nawet as serwisowy w wykonaniu Kłosa. Pojawiło się również kilka błędów w zagrywce, co w całości nie dawało przewagi punktowej żadnej z drużyn. Dopiero wtedy dwie dobre akcje Hadravy, pozwoliły Idykpolowi osiągnąć dwupunktowe prowadzenie. 30 sekund przerwy zażądał szkoleniowiec PGE Skry. Nie wybiło to gości z rytmu i kolejne dwa ”oczka” dołożył Kapelus 13:16. Szansę na skończoną akcję dla gospodarzy przerwał Warda, blokując Ebadipoura 15:19. Trzy punktowe zagrywki Havardy pod rząd dały Olsztynowi piłkę setową. W ataku nie pomylił się Zniszczoł, powodując koniec drugiej partii 17:25 i przewagę w setach 0:2.

Początek trzeciego seta należał do zawodników AZSu. Hadrava i Warda bez problemów kończyli swoje ataki oraz dołożyli blok na wynik 1:4. Pierwszy w tej partii czas należał do trenera Roberto Piazzy. Dwa błędy gości pozwoliły zmniejszyć straty bełchatowian do dwóch punktów 3:5. Błędy Szalpuka i Wlazłego oraz as serwisowy Luxa, dały czteropunktowe prowadzenie Indykolowi 4:8. Sytuację próbował ratować Ebadipour skończonym atakiem oraz Kochanowski wykonując dwa efektowne bloki. Jednak atakujący OlsztynaJan Hadrava i środkowy Sebastian Warda, byli dzisiaj nie do zatrzymania. Wynik dla ”pszczółek” polepszył Milad i Artur poprzez udane akcje oraz ”Kochan” niezawodnym blokiem 13:14. U gości przypomnieli o sobie Zniszczoł, Lux i Kapelus powiększając przewagę 14:17. Oba zespoły myliły się w ataku 17:21. Nadzieja na rozegranie kolejnego seta panowała jeszcze po efektywnym bloku Ebadipoura 20:22, lecz piłkę setową dla Indykpolu ustanowił Kłos po zepsutej zagrywce 21:24. Punkt dla gospodarzy zdobył jeszcze blokiem Kochanowski, ale chwilę później u gości Hadrava skończył atak wygrywając set 22:25 oraz mecz 0:3.

PGE Skra Bełchatów – Indykpol AZS Olsztyn 0:3 (24:26, 17:25, 22:25)

PGE Skra: Teppan, Kłos, Kochanowski, Ebadipour, Szalpuk, Łomacz, Piechocki (libero)

AZS Olsztyn: Hadrava, Lux, Zniszczoł, Kapelus, Warda, Zabłocki, Woicki, Kalinin, Żurek (libero)

MVP: Jan Hadrava

Autor: Krystyna Kulpa
Źródło: Opracowanie własne

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*