PlusLiga: Indykpol AZS Olsztyn lepszy od GKS-u Katowice

W meczu otwierającym czwartą kolejkę PlusLigi nie brakowało emocji. Po pięciosetowym boju Indykpol AZS Olsztyn pokonał GKS Katowice 3:2.

Mecz otworzyło prowadzenie olsztynian (4:1). Hadrava skutecznym atakiem powiększył przewagę gospodarzy (8:4). Indykpol znacznie lepiej prezentował się na boisku, pewnie zdobywając kolejne punkty. Udany float Seyeda dał gospodarzom pięciopunktowe prowadzenie (12:7). Punktowa zagrywka Szymury pozwoliła GKS-owi zmniejszyć dystans do Indykpolu (16:14). Hadrava był jednak nie do zatrzymania na prawym ataku i ponownie wyprowadził olsztynian na czteropunktowe prowadzenie (18:14). Drużyna gości starała się trzymać blisko rywali, ale nie udawało jej się bronić ważnych piłek. Jarosz został zatrzymany przez Porębę co zapewniło piłkę setową Indykpolowi (24:19). Partię zakończyła zagrywka w siatkę Jarosza 25:20.

Drugi set rozpoczął się od remisu (3:3). Błąd popełniony po stronie zespołu z Katowic pozwolił Indykpolowi na osiągnięcie trzypunktowego prowadzenia (7:4), które utrzymywało się przez dłuższy czas. W końcu skuteczny podwójny blok Zniszczoł-Szymura zniwelował przewagę gospodarzy do jednego punktu (13:12). Wciąż jednak w lepszej dyspozycji pozostawała drużyna z Olsztyna. Żaliński sprytnie uderzył po bloku, a Andringa świetnie poradził sobie w polu zagrywki i Indykpol ponownie odskoczył GKS-owi (17:13). Po skutecznej krótkiej Nowakowskiego GKS zbliżył się na jeden punkt (20:19). Kwasowski zaatakował w aut, dając przeciwnikom piłkę setową (24:21). Set zakończył Hadrava udanym wybiciem piłki po bloku 25:22. 

Trzecią partię otworzyło prowadzenie GKS-u (3:1). Szymura został zablokowany, co doprowadziło do remisu (4:4).  Katowiczanie znacznie odskoczyli gospodarzom po zablokowaniu Andringi (9:4). Blok GKS-u zaczął coraz lepiej funkcjonować. Po zablokowaniu Seyeda i Hadravy przewaga zespołu gości wynosiła aż siedem punktów (14:7). Gra Indykpolu nie była już tak efektywna, a katowiczanie coraz bardziej oddalali się od rywali. Szymura zaatakował z drugiej linii, powiększając prowadzenie swojego zespołu (11:19). Olsztynianie zdołali odrobić kilka punktów, ale Zniszczoł świetnym atakiem ze środka ponownie dał GKS-owi siedmiopunktową przewagę (21:14). Andringa autową zagrywką zapewnił piłkę setową GKS-owi Katowice (24:17). Set zakończyło wysokie zwycięstwo katowiczan 25:18.

Czwartą odsłonę spotkania rozpoczęło prowadzenie zespołu z Katowic (4:1). Żaliński wyrównał wynik po skutecznym ataku z lewego skrzydła (4:4). Hadrava dwukrotnie wyrzucił piłkę w aut i GKS odzyskał prowadzenie (10:6). Katowiczanie utrzymywali czteropunktową przewagę przez dłuższy czas. Poręba asem serwisowym zniwelował straty Indykpolu do jednego punktu, a po chwili zablokowany został Jarosz i na tablicy wyników pojawił się remis (16:16). Ponownie jednak GKS wyszedł na prowadzenie po błędzie Indykpolu (20:17). Kwasowski skutecznie uderzył po bloku, powiększając prowadzenie gości do pięciu punktów (22:17). Seyed popełnił błąd w zagrywce, dając piłkę setową przeciwnikom (24:19). Set wygrał GKS po błędzie po stronie Indykpolu 25:20.

Tie-break otworzyło dwupunktowe prowadzenie drużyny gospodarzy (5:3). Udana akcja Żalińskiego powiększyła przewagę Indykpolu do trzech punktów (8:5). Olsztynianie poprawili jakość gry w ostatniej odsłonie meczu. Po ataku Hadravy GKS tracił już cztery punkty do przeciwników (11:7). Poręba zablokował Jarosza, zapewniając swojej drużynie piłkę meczową (14:9). Mecz zakończył atak po bloku Andringi 15:9.

Indykpol AZS Olsztyn – GKS Katowice 3:2 (25:20, 25:22, 18:25, 20:25, 15:9)

Indykpol AZS Olsztyn: Hadrava, Andringa, Woicki, Poręba, Żaliński, Mousavi, Żurek (libero) oraz Sokołowski, Kapica, Mika, Kowalski

GKS Katowice: Nowakowski, Zniszczoł, Firlej, Jarosz, Szymura, Buchowski, Watten (libero) oraz Musiał, Fijałek, Kwasowski, Kohut

MVP: Robert Andringa

Autor: Aleksandra Tyczkowska
Źródło: Opracowanie własne

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*