PlusLiga: Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle wyszła zwycięsko ze starcia z Katowicami

Mecz pomiędzy drużynami z Kędzierzyna-Koźla i Katowic nie okazał się wcale jednostronnym widowiskiem. Mimo, że spotkanie zakończyło się już w czterech partiach, to bez wątpienia kibice mieli co oglądać. Ostatecznie górą okazali się gospodarze, którzy zgarnęli na swoje konto całe trzy punkty. 

Pierwszy set rozpoczął się od wyrównanej walki obu drużyn. Żadna z ekip nie była w stanie wypracować sobie żadnej większej przewagi. W ekipie Mistrzów Polski dobrze spisywali się Śliwka oraz Semeniuk, których ataki skutecznie utrudniały katowiczanom grę. Dopiero w końcówce seta, gospodarze przyśpieszyli oraz wzmocnili ataki, dzięki czemu wyszli na prowadzenie. Sprytnie kiwką popisał się Toniutti, to było zagranie w stu procentach w jego stylu. Końcówka okazała się bardzo nerwowa, ale chłodniej do tematu podeszli gospodarze, którzy doprowadzili do piłki setowej. Pierwszą partię zakończył Semeniuk. 

Na początku drugiej partii, na lewym skrzydle popisał się Szymański. Jarosz został zablokowany. Śliwka pomylił się w swoim ataku, co trochę podratowało sytuację katowiczan. Jarosz wpadł prosto w ręce blokujących. Dobre zagrywki Wiśniewskiego pozwoliły gospodarzom odskoczyć na kilka punktów, co zapewniło im punktowe bezpieczeństwo. W końcówce świetnymi atakami popisał się Semeniuk. Katowiczanie podkręcili tempo, co wyszło im na dobre. Szymura kończył kolejne piłki, seta zakończył Szymański.

Przegrana w drugiej partii nie zniechęciła gospodarzy do dalszej walki. Na środku świetnie spisywał się Smith.Semeniuk dołożył jeszcze asa serwisowego. Szymura popisał się skuteczną kiwką, a Semeniuk obroną. Zniszczoł pomylił się w ataku 19:13. Przewaga gospodarzy urosła już do sześciu punktów. Musiał próbował jeszcze ratować sytuację. Baroti dołożył od siebie jeszcze asa serwisowego i ten set padł łupem.

Ostatni set otworzyli gospodarze. Baroti dołożył od siebie asa serwisowego, ani Watten ani Szymura nie byli w stanie odebrać tej piłki. ZAKSA grała dalej bardzo dobrze, mimo wprowadzenia na parkiet rezerwowych zawodników. Semeniuk punktował raz po raz. Był bezlitosny dla swoich przeciwników. Ostatnią piłkę skończył Szymura. 

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – GKS Katowice 3:1 (25:22, 24:26, 25:18, 25:17)

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Toniutti, Śliwka, Semeniuk, Wiśniewski, Baroti, Smith, Zatorski (libero) oraz Rejno, Stępień

GKS Katowice: Nowakowski, Szymański, Zniszczoł, Firlej, Jarosz, Szymura, Watten (libero) oraz Musiał, Fijałek, Drzazga, Buchowski, Kwasowski

MVP: Kamil Semeniuk 

Autor: Julia Białasik
Źródło: informacja własna

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*