PlusLiga: Cerrad Enea Czarni Radom górą w pięciosetowej batalii ze Stalą Nysa

Do ciekawego starcia doszło w Nysie, gdzie tutejsza Stal Nysa zagrała z Cerrad Eneą Czarnymi Radom. W tym spotkaniu górą byli goście, którzy po wyrównanym spotkaniu pokonali rywali w pięciu setach.

Radomianie szybko odskoczyli gospodarzom na trzy punkty po bloku Josifowa oraz błędzie Komendy (1:4). Kontrę wykorzystał Filip (5:6). Błąd popełnił Kędzierski i Konarski (13:13). Siatkarze Stali zdobyli cztery oczka z rzędu po punktowej zagrywce Lemańskiego, skończonym kontrataku Filipa oraz autowym ataku Dryi (18:14). Josifow zatrzymał Filipa (19:17). W końcówce Łapszyński dorzucił asa serwisowego (24:20), a seta zakończył skuteczny atak ze środka Lemańskiego (25:21).

W drugim secie to siatkarze z Nysy prowadzili 4:1 dzięki blokowi Filipa oraz złym ataku Konarskiego. Loh skończył kontrę (8:7). Josifow dorzucił punktową zagrywkę (9:10). Filip i Bartman wykorzystali przechodzące piłki (17:15). Z kontry punktował Konarski (17:17). M’Baye zatrzymał Konarskiego (19:17), a potem Firszt zablokował Filipa (21:21). Konarski zapunktował zza linii dziewiątego metra (23:24). Partię zakończył Josifow skuteczną zagrywką (25:27).

Trzeci set zaczął się lepiej dla gospodarzy. Po kontrze Filipa było 3:1. Komenda zatrzymał Loha (6:3), a potem to samo zrobił Bartman (9:5). Po świetnych serwisach Bartmana Stal odskoczyła na siedem punktów (14:7). Konarski popisał się punktową zagrywką (14:9). Również Sander zdobył punkt z zagrywki (15:12). Dryja zablokował Bartmana, a Josifow był skuteczny w polu serwisowym (16:15). Filip wykorzystał kontratak (18:15). Do remisu doprowadziły blok Dryi oraz kontra Sandera (19:19). W końcówce ponownie Filip skończył kontrę, a Komenda dorzucił oczko blokiem (25:22).   

W czwartej partii rządzili radomianie. Od samego początku stworzyli przewagę pięciu punktów (0:5). Gospodarze mylili się w ataku, co wykorzystywali goście. Kolejne nieskuteczne ataki Bućki, Filipa i Łapszyńskiego doprowadziły do wyniku 1:9. Przy dobrych serwisach Bućki straty zostały zmniejszone do trzech oczek (6:9). Nic to nie dało, gdyż radomianie znowu popisali się serią pięciu punktów z rzędu (6:14). Ponownie mylili się w ataku siatkarze Stali. Później toczyła się dosyć wyrównana gra obu zespołów, którą zakończyła kolejna seria gości, tym razem przy serwisie Sandera. Zdobył on dwa punkty bezpośrednio z zagrywki. Set wygrali siatkarze z Radomia (12:25).

Tie-break rozpoczął się od równej gry obu ekip. Punkt blokiem zdobył M’Baye (4:2). Również w tym elemencie popisał się Dryja (4:4). Filip zablokował Konarskiego (8:6). Dryja zdobył punkt z zagrywki, a Josifow zatrzymał Filipa (9:10). Bartman wykorzystał dwukrotnie kontrataki (12:10). Kędzierski zatrzymał Filipa (14:14). Łapszyński nie przebił się przez potrójny blok (15:16). Dalej obie drużyny walczyły bardzo mocno o każdy punkt, o czym świadczy bardzo wysoki wynik ostatniej partii. Mecz zakończył się skutecznym blokiem gości, zatrzymany został Łapszyński (19:21).

Stal Nysa – Cerrad Enea Czarni Radom 2:3 (25:21, 25:27, 25:22, 12:25, 19:21)

Stal Nysa: Komenda, Bartman, M’Baye, Lemański, Łapszyński, Filip, Ruciak oraz Dembiec, Szczurek, Bućko, Ben Tara.

Cerrad Enea Czarni Radom: Dryja, Kędzierski, Konarski, Loh, Josifow, Sander, Masłowski oraz Ostrowski, Gąsior, Firszt, Pasiński, Zrajkowski.

MVP: Brenden Sander

Autor: Kacper Wojciechowski
Źródło: informacja własna

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*