PlusLiga: Cerraa Enea Czarnia Radom znowu górą

W pierwszym niedzielnym meczu zmierzyły się drużyny z dołu tabeli. Cerrad Enea Czarni Radom miał przed tym meczem tylko jedno zwycięstwo, a MKS Będzin nie miał żadnego. Tym spotkaniem MKS-owi nie udało się poprawić swojego bilansu.

Mecz skutecznym atakiem otworzył Faryna i to właśnie goście pierwsi w tym secie wyszli na większe prowadzenie (5:3, 7:4). Szybko doszło jednak do wyrównania po 10, a za chwilę na prowadzenie wyszli zawodnicy z Radomia (11:10), których zagrywki skutecznie utrudniały przyjęcie i wyprowadzenie skutecznej akcji gościom. Gdy Cerrad wyszedł na prowadzenie 16:14 trener Bednaruk wziął czas, a następnie zmienił Fayaziego na Fornala. Nie dało to pozytywnych efektów dla jego drużyny, ponieważ gospodarze tylko powiększyli prowadzenie do trzech punków (19:16), a trener gości po raz kolejny musiał poprosić o czas. Ta przerwa również nie wytrąciła z dobrej gry Radomian, który powiększył prowadzenie (20:16).  Gdy przewaga gospodarzy zmalała do trzech punków (22:19) to trener Prygiel poprosił o czas, co nie przyniosło oczekiwanego rezultatu, ponieważ Faryna zaserwował asa serwisowego (22:20). Drugą piłkę setową wykorzystał Protopsaltis i to on skutecznym atakiem ze środka z drugiej linii zakończył pierwszego seta wygrywając do 22.

Drugi set rozpoczął się od błędu w ataku gospodarzy. Szybko jednak wyszli na dwupunktowe prowadzenie (3:1), po dobrej zagrywce Pajenka, a przewaga powiększała się dzięki skutecznym atakom oraz blokowi. Gdy na tablicy wyników pojawił się wynik 6:2 trener Bednaruk poprosił o czas. Dobra gra i błędy przeciwników pozwoliły Cerradowi wyjść na pięciopunktowe prowadzenie (11:6), co skutkowało kolejnym czasem dla trenera Bednaruka. Wymienił też trzech zawodników – na boisku pojawił się Sobański, Schmidt oraz Fornal. Była to skuteczna zmiana, ponieważ w swojej pierwszej zagrywce Sobański zdobył punkt, a Fornal skutecznie zaatakował (12:10). Radomianie szybko jednak wrócili do czteropunktowej przewagi (15:11), która po raz kolejny zmalała do dwóch punków (16:14). Po dwu lub trzypunktowej przewadze Radomia przez większość seta, w końcówce wzrosła ona do pięciu punktów (23:18). Po błędzie na zagrywce Będzina, Radom mógł cieszyć się z kolejnego wygranego seta.

Już na początku trzeciej partii Radom wyszedł na dwupunktowe prowadzenie (4:2), które szybko powiększyli (6:3, 7:4). Strata Będzina zmalała jednak do jednego punktu po ich skutecznej grze oraz  błędzie Radomian (9:8). Od tego momentu gra toczyła się punkt za punkt (12:11, 13:12), jednak gdy przewaga Cerradu Czarnych po raz kolejny wzrosła do dwóch punktów (14:12) trener Bednaruk poprosił o czas. Gdy dwupunktowa przewaga dalej się utrzymywała, a po chwili wzrosła do trzech punktów (19:16) trener gości po raz kolejny poprosił o czas. W końcówce, po skutecznej zagrywce Butryna,  przewaga wzrosła do pięciu punktów (22:17). Pierwszą piłkę meczową dał Filip, który pojawił się na boisku razem z Kędzierskim w ramach podwójnej zmiany. To również atakujący wykonał ostatni atak w tym meczu, który Radom wygrał 3:0. MVP meczu został wybrany Karol Butryn.

Cerrad Enea Czarni Radom – MKS Będzin 3:0 (25:22, 25:21, 25:22)

Cerrad Enea Czarni Radom: Pajenk, Boruch, Protopsaltis, Vincic,  Włodarczyk, Butryn, Masłowski (l) oraz Filip, Kędzierski, Firszt

MKS Będzin: Sanders, Gunia, Ratajczak, Fayazi, Faryna, Sossenheimer, Ruciak (l) oraz Potera (l), Fornal, Buczek, Superlak, Sobański, Schmidt

Autor: Małgorzata Bieńkowska
Źródło: opracowanie własne

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*