PL: Wygrana Cuprum Lubin w meczu z GKS-em Katowice

Ostatni mecz sezonu zasadniczego rozegrały dzisiaj Cuprum Lubin oraz GKS Katowice. Katowice nie wygrały jeszcze ani jednego spotkania z Cuprum. Tym razem również nie udało się GieKSie zmienić tego stanu, jako że przegrali spotkanie 3:1.

Pierwszy set obie drużyny rozpoczęły wyrównaną grą (9:9). W kolejnych akcjach Butryn mylił się w polu serwisowym oraz w ataku, co zapewniło Miedziowym dwa punkty przewagi (11:9).  Następnie obie drużyny zaliczyły niefortunną serię błędów (15:13). Gościom ciężko było utrzymać stabilną i równą grę, o czym świadczy liczba błędów popełniona w tym secie. Emanuelowi Kohutowi zabrakło zimnej głowy w końcówce seta, przez co lubinianie zwiększyli swoje prowadzenie do pięciu punktów (20:15). Robert Taht w świetnym stylu kończył rozgrywane do niego piłki, dzięki czemu Curpum cieszyło się piłką setową (24:17).  Seta zakończyła nieudana zagrywka Kohuta (25:18).

Druga partia również zaczęła się obiecująco, jako że obie drużyny  praktycznie do połowy tej partii grały punkt za punkt (11:11).  Łukasz Kaczmarek świetnie odnajdywał się z Keithem Pupartem na boisku i kończył wiele widowiskowych piłek (17:12).  GieKSa niestety nie pomagała sobie wybrnąć z tej niekomfortowej dla nich sytuacji, popełniając kolejne błędy w polu serwisowym (20:14). Piłkę setową dla gospodarzy zdobył atakując ze środka Dawid Gunia (24:17).  Maciej Fijałek podarował rywalom dwudziesty piąty punkt, myląc się na zagrywce (25:17).

Po dziesięciominutowej przerwie podopieczni Piotra Gruszki wyszli na boisko z nowym duchem walki. Drużyna z Katowic od początku miała ten set pod kontrolą. Karol Butryn popisał się swoją mocną zagrywką, posyłając rywalom trzy asy serwisowe (3:7).  Dobrą passę przerwał atak Roberta Tahta (5:9). Kaczmarek dołożył wszelkich starań, aby zmniejszyć przewagę gości (10:12). W decydujących momentach udało się zachować zimną krew Rafałowi Sobańskiemu, który zdobył cenne punkty dla katowiczan (12:16). W końcówce meczu bardzo dużo wkładu miał Paweł Pietraszko, który był nie do zatrzymania przez blok lubinian oraz świetnie czytał ich grę (15:23). Tym razem gospodarze swoim błędem podwójnego odbicia, oddali katowiczanom piłkę setową (15:24).  Chwilę później Taht zerwał atak, kończąc trzecią partię na korzyść gości (15:25).

W czwartej partii proporcje odwróciły się o sto osiemdziesiąt stopni. Ten set był kontrolowany przez zawodników Cuprum Lubin. Już na samym początku seta zdobyli czteropunktowe prowadzenie (7:3). Ciężar gry katowiczan spadł na barki Butryna, który wykorzystał opadający blok do zdobycia punktu (11:9).  Goście byli bezradni w obliczu ataków Kaczmarka oraz Tahta (17:11).  Impas przerwał Bartłomiej Krulicki posyłając asa serwisowego lubinianom. Piotr Hain dołożył jeszcze dwa punkty atakując z krótkiej (20:15).  Piłkę meczową wywalczył atakiem Kaczmarek, a spotkanie zakończył Gorzkiewicz asem serwisowym (25:20).

 Cuprum Lubin – GKS Katowice 3:1 (25:18, 25:17, 15:25, 25:20)
MVP:
Łukasz Kaczmarek

Cuprum Lubin: Łukasz Kaczmarek, Keith Pupart, Maciej Gorzkiewicz, Robert Taht, Dawid Gunia, Piotr Hain, Marcin Kryś oraz Milos Terzić, Adrian Patucha, Bartosz Makoś

 GKS Katowice: Marcin Komenda, Karol Butryn, Serhiy Kapelus, Paweł Pietraszko, Emanuel Kohut, Bartosz Mariański, Rafał Sobański oraz Bartłomiej Krulicki, Adrian Stańczak, Maciej Fijałek, Kacper Stelmach

Autor: Kamila Walczak
Źródło: Informacja własna

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*