PL: Trzy punkty zostają w Rzeszowie

Mecz pomiędzy drużyną z Rzeszowa i Lubina okazał się zwycięski dla gospodarzy, który pokonali swoich przeciwników w trzech setach. Najlepszym zawodnikiem meczu został wybrany atakujący – Jakub Jarosz.

Spotkanie rozpoczęło się od zepsutej zagrywki Śliwki. Jarosz popisał się skutecznym atakiem 3:3. Perłowski zagrał ze środka. Dryja nie poradził sobie w polu serwisowym, za to Biegun posłał asa serwisowego 6:6. Błąd popełnili przyjezdni, rozgrywający z Lubina dotknął siatki. Masny ustawił szczelny blok 7:10. Śliwka zdołał przedrzeć się przez potrójny blok gości. Chwilę później dołożył jeszcze punktową zagrywkę. Podwójny blok rzeszowian zatrzymał lubinian. Gospodarze wyszli na sześciopunktowe prowadzenie 16:10. Perłowski pomylił się w ataku. Również Cuprum popracował blokiem, ustawił ścianę i zatrzymał Śliwkę 16:15. Biegun zbombardował rywali siłą swojego ataku, walka w tym secie zaczęła się toczyć punkt za punkt. Rzeszowianie
w tym secie również nie ustrzegli się błędów, w siatkę wpadł przyjmujący Pasów. Potężny zbiciem popisał się Jarosz. Rossard skończył atak z lewego skrzydła 24:21. Seta zakończył Rossard.

Duga partia rozpoczęła się od błędu – goście już na starcie wpadli w siatkę. Zagrywkę zepsuł Perłowski, ale Taht tez nie ustrzegł się takiej pomyłki. Rossard posłał zagrywkę, która okazała się nie do odebrania. Biegun za to psuje swój serwis 6:6. Na środku dobrze poradził sobie Perłowski. Rossard tym razem nie trafił zagrywką
w boisko. Jarosz sprytnie obił blok rywali. Atakujący Asseco ustawił szczelny mur. Tym razem to gospodarze popełnili błąd, jednak przewaga rzeszowian wynosiła już pięć punktów 18:13. Lubinianie wzięli się za odrabianie strat, podobnie jak w poprzednim secie. Skutecznie zagrał Kaczmarek. Dryja zatrzymał na siatce Tahta 21:17.
Na prawym skrzydle bezkompromisowy był Jarosz. Na środku czujnie pograł Dryja. Tę partię zakończył Depowski, który wszedł na podwyższenie bloku. Od razu wykorzystał szansę daną mu przez trenera Kowala
i skończył przechodzącą piłkę.

Ostatniego seta lepiej zaczęli lubinianie 0:2. Jarosz bez problemu wykorzystał piłkę wystawioną przez Tichacka. Z szóstej strefy zapunktował Śliwka. Rossard kolejny raz zbombardował swoich rywali zagrywką. Śliwkę zatrzymał potrójny blok 7:5. Kaczmarek skończył atak z prawego skrzydła. Perłowski zapunktował ze środka. Sprytem wykazał się Taht, które technicznym zagraniem poradził sobie z blokiem przeciwników. Taht okazał się skuteczny na siatce, co doprowadziło do remisu 11:11. Rossard zapunktował z lewego skrzydła. Atak Tahta okazał się autowy. Po przekątnej zaatakował Śliwka. Chinenyeze obił ręce blokujących rywali na środku siatki. Gunia zaatakował ze środka. Mecz zakończył Rossard, który wykorzystał przechodzącą piłkę.

Asseco Resovia Rzeszów Cuprum Lubin 3:0 (25:22, 25:20, 25:19)

Składy zespołów:

Asseco Resovia Rzeszów: Tichacek, Śliwka, Perłowski, Jarosz, Rossard, Dryja, Masłowski (libero) oraz Depowski, Chinenyeze

Cuprum Lubin: Kaczmarek, Biegun, Taht, Masny, Gunia, Hain, Kryś (libero)

MVP: Jakub Jarosz

Autor: Julia Białasik
Źródło: informacja własna

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*