PL: Trzy punkty trafiają do Indykpolu AZS-u Olsztyn

W hali w Lubinie tamtejsze Cuprum podjęło dzisiaj Indykpol AZS Olsztyn. Poprzednie spotkanie tych zespołów (w 10. kolejce) zakończyło się zwycięstwem olsztynian. Tym razem było podobnie.

Spotkanie otworzył udany atak Tahta, który kilka akcji później zapewnił swojej drużynie cztery punkty prowadzenia (4:0). Pierwszy punkt dla gości zdobył  atakiem Rousseaux (4:1). Przewaga gospodarzy szybko zmalała do jednego punktu (8:7) dzięki Kochanowskiemu, który zaatakował ze środka. Na 11:11 wyrównał Rousseaux, który kolejnym atakiem dał olsztynianom prowadzenie 12:13. Zepsuta zagrywka Kaczmarka zmieniła wynik na 16:16, a wykonany przez niego kilka chwil później blok dał Cuprum dwudziesty punkt (20:19). Błąd ataku Kańczoka zakończył się wynikiem 23:21, z kolei zepsuty serwis Zniszczoła zapewnił gospodarzom piłkę setową (24:22). Zagrywka w siatkę Kańczoka zamknęła partię wynikiem 25:23.

Drugą część spotkania rozpoczął atakiem Biegun, jednak tym razem szybko na 1:1 wyrównał Kochanowski. Blok punktowy w wykonaniu Rousseaux dał trzy punkty prowadzenia gościom, a blok Woickiego powiększył przewagę o kolejny punkt (2:6). Różnica zmalała do dwóch punktów po asie Kaczmarka, jednak zepsuta zagrywka w kolejnej akcji nieco ją powiększyła (5:8). Atak punktowy Rousseaux zakończył się wynikiem 6:10, jednak po chwili na tablicach pojawiło się 9:10, dzięki blokowi Gunii. Piętnasty punkt do konta Indykpolu dopisał atakiem Zniszczoł (12:15), a Andringa blokiem zapewnił swojej ekipie dwudziesty (15:20). Błąd zagrywki Kochanowskiego dopisał Cuprum osiemnasty punkt, podczas gdy olsztynianie mieli ich już dwadzieścia dwa. Nieudany atak Tahta zakończył seta wynikiem 21:25.

Błąd rozegrania Woickiego otworzył trzecią część spotkania, a zły atak Hadravy zapewnił gospodarzom dwa punkty przewagi (3:1). Po ataku Rousseaux na 4:5, Kaczmarek dobrym blokiem doprowadził do remisu 5:5. Od tamtej pory przewaga gości szybko rosła. As Woickiego zmienił wynik na 7:10, a atak Hadravy zakończył się wynikiem 8:13. As serwisowy w wykonaniu tego zawodnika dał sześć punktów przewagi Indykpolowi (10:16). Dwudziesty punkty swojej ekipie zapewnił Kochanowski (15:20). As Andringi zbliżył gości do wygrania, które ostatecznie olsztynianom zapewnił Hadrava (20:25).

Już na początku czwartego seta na 1:1 zepsutą zagrywką wyrównał Masny. Rousseaux doprowadził do remisu 2:2, a as Patucha zapewnił dwa punkty przewagi gospodarzom (5:3). Na 6:6 wynik zmienił udany blok Kochanowskiego. Serię błędów obu zespołów przerwał Rousseaux udanym atakiem (10:10). Zepsuty atak Patucha zapewnił prowadzenie gościom (13:15), a błąd Rouseaux zakończył się wynikiem 16:18. Końcówka spotkania była serią błędów zarówno po stronie Cuprum, jak i Indykpolu. Błąd ataku Gunii (17:21), błąd zagrywki Hadravy (18:21), błąd ataki Haina, który zapewnił piłkę setową gościom (18:24), a na koniec obicie bloku przez Andringa (18:25).

Cuprum Lubin – Indykpol AZS Olsztyn 1:3 (25:23, 21:25, 20:25, 18:25)

MVP: Tomas Rousseaux

Cuprum Lubin: Kaczmarek, Trezić, Patucha, Taht, Gunia, Biegun, Masny, Hain, Gorzkiewicz, Kryś (L), Makoś (L)

Indykpol AZS Olsztyn: Kańczok, Hadrava, Żurek (L), Pliński, Zniszczoł, Andringa, Kochanowski, Makowski, Woicki, Rousseaux,

Autor: Magdalena Żywicka
Źródło: opracowanie własne

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*