PL: Trefl Gdańsk nie zdołał się zrewanżować za porażkę w Bełchatowie

Mecz zespołu z Gdańska z zespołem z Bełchatowa otworzył szesnastą kolejkę PlusLigi i zarazem pierwszą kolejkę rundy rewanżowej. Trefl chciał zrewanżować się za przegraną w Bełchatowie. Mimo dużej walki, nie zdołali wygrać tej batalii i to Skra odniosła zwycięstwo.

Pierwszy punkt w tym meczu zdobyli zawodnicy z Gdańska. Goście popisali się natomiast skutecznym blokiem. Szalpuk pomylił się w polu serwisowym. Z szóstej strefy skutecznie zaatakował Ebadipour. Po nieco szarpanej akcji po stronie gdańszczan, bełchatowianie nie pozostawili złudzeń i skończyli akcję ze środka. Kłos został zablokowany, a Mika zaserwował w siatkę. Przez podwójny blok przedarł się Nowakowski. Ebadipour popisał się mocną zagrywką, niestety nie trafiła ona w boisko 9:7. Mocno po rękach gości zaatakował Schulz. Grzyb również nie miał problemu ze skończeniem ataku, Wlazły próbował jeszcze ratować tę piłkę, ale nawet skok przez bandy nie pomógł w tej sytuacji. Mika skończył swoją piłkę, co przerwało „falę” trudnych zagrywek Bednorza. Mika chciał zaskoczyć rywali swoją zagrywką, ale bełchatowianie zorientowali się w sytuacji, a Wlazły skończył atak po skosie 13:13. Z trudnej sytuacji wybrnął Szalpuk. W ataku pomylił się Kłos. Trochę fantazyjna akcja w wykonaniu Łomacza i Bednorza przyniosła Skrze siedemnasty punkt. Olenderek niedokładnie przyjął zagrywkę Wlazłego, ale Schulz i tak poradził sobie z tą sytuacyjną piłką. Mika popisał się pojedynczym blokiem, Bednorz za to zepsuł swój serwis. Romać swoim atakiem zmieścił się w boisku, a chwilę później popisał się efektownym asem serwisowym 23:23. Wlazły mocno wybił piłkę po palcach rywali 25:26. Seta zakończył Grzyb blokując Ebadipoura 28:26.

Lisinac zepsuł swoją zagrywkę. Bełchatowianie popełnili błąd dotknięcia siatki. Nad blokiem pewnie uderzył Kłos. W siatkę zaserwował Bednorz. Wiele chaosu było po obu stronach siatki, jednak ostatecznie na swoją korzyść akcję rozegrał Nowakowski. Bednorz wepchnął piłkę na stronę przeciwnika. Wlazły nie poradził sobie w polu serwisowym, za to świetnie zaprezentował się w ataku 6:9. Szalpuk zatrzymał Wlazłego. Z drugiej linii zaatakował Bednorz i chwilę później powtórzył takie zagranie 9:13. Kłos zepsuł swój serwis, za to Mika popisał się punktową zagrywką. Tym samym przewaga bełchatowian znacząco zmalała 15:16. Fatalne przyjecie piłki przez Ebadipoura poskutkowało zdobyciem punktu przez Schulza. Chwilę później zrekompensował się punktowym atakiem. Bednorz popsuł swój serwis 18:19. Szalpuk posłał kolejnego w tym meczu asa serwisowego. Zablokowany został Mika. Schulz mocno zaatakował i zdobył dwudziesty drugi punkt. Bez najmniejszych problemów swoją piłkę skończył Nowakowski. Schulz oraz Bednorz posłali mocne ataki. Tego seta na przewagi wygrali goście.

Trzeci set rozpoczął się od popisu lewoskrzydłowych – Ebadipoura i Szalpuka 1:1. Grzyb zdobywa punkt technicznym zagraniem, ale chwilę później myli się na zagrywce. Mika został zablokowany przez rywali. Goście rozpędzili się w bloku i tym razem skutecznie zablokowali Schulza. Grzyb w pojedynkę blokuje Lisinaca 7:8. Chwilę później poprawił się i skończył atak. W ataku pomylił się Wlazły i Trefl wyszedł na jednopunktowe prowadzenie 11:10. Bełchatowianom udało się zablokować Mikę. Grzyb posłał kapitalnego asa serwisowego 13:11. Fatalne nieporozumienie po stronie gdańszczan dało w efekcie punkt dla gości 13:13. Schulz zapunktował atakiem, ale chwilę później popsuł serwis. Wlazły bez problemu przebił się przez potrójny blok. Szalpuk w pojedynkę nie był w stanie zatrzymać rozpędzonego Wlazłego. W aut zaatakował Nowakowski i przewaga gdańszczan została roztrwoniona 20:22. Zapunktował w tym meczu również Czarnowski. Ta partia została zakończona dzięki blokowi m.in. Nedeljkovica.

Od punktowego ataku rozpoczął tego seta Nowakowski. Zagrywkę popsuł Kłos. Dosyć słabe przyjęcie bełchatowian, wykorzystał na korzyść swojej drużyny Schulz. Wlazły zaatakował ponad blokiem gdańszczan 6:6. Ciekawą akcję skończył Bednorz. Szalpuk został zablokowany. Wlazły swoją zagrywką ustrzelił Oleanderka 9:12. Nowakowski zagrał ze środka i zdobył punkt. Schulz pomylił się na zagrywce 12:15. Wlazły skończył akcję, w której obie drużyny trochę się pogubiły. Bednorz popisał się odważnym zagraniem. Dodatkowo goście zablokowali Schulza. Złe przyjęcie Piechockiego poskutkowało autowym atakiem Bednorza. Szalpuk zdołał jeszcze zablokować Bednorza 18:20, ale pomylił się w polu serwisowym. Również Bednorz pomylił się w tym elemencie. Nerwowa asekuracja bełchatowian poskutkowała straconym punktem dla drużyny gości. Ebadipour nie poradził sobie z potrójnym blokiem gospodarzy. Wlazły za to popisał się mocnym atakiem, a Nowakowski skończył potężną piłkę ze środka. Schulz pod koniec seta zepsuł serwis, a chwilę później atakujący gdańszczan został zablokowany. Po taśmie w aut zaatakował Nowakowski i mecz zakończył się się na korzyść Skry.

Trefl Gdańsk – PGE Skra Bełchatów 1:3 (28:26, 25:27, 21:25, 24:26)

Składy zespołów:

Trefl Gdańsk: Sanders, Schulz, Mika, Szalpuk, Nowakowski, McDonnel, Olenderek(L) oraz Jakubiszak, Niemiec, Ferens, Gunter, Kozłowski

PGE Skra Bełchatów: Łomacz, Wlazły, Bednorz, Ebadipour, Lisinac, Kłos, Piechocki(L) oraz Penchew, Romać, Janusz, Nedeljkovic, Mielczarek(L), Czarnowski

MVP: Mariusz Wlazły

Autor: Julia Białasik
Źrodło: informacja własna

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*