PL: Trefl Gdańsk wygrał z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle

Na mecz przedostatniej kolejki tego sezonu PlusLigi do Kędzierzyna-Koźle przyjechał Trefl Gdańsk. Pierwsze spotkanie tych drużyn w 14. kolejce zakończyło się na korzyść podopiecznych Gardiniego, jednak gdańszczanie pokazali, że są w stanie wygrać z liderem tabeli pokonując go w Pucharze Polski. Tym razem

ZAKSA na otwarcie spotkania wystawiła mieszany skład (trochę podstawowej szóstki, trochę zawodników drugiego składu), jednak pomimo walki o piłkę pierwszy punkt powędrował do gości. Atakiem po bloku szybko jednak wyrównał na 1:1 Szymura. Zagrywka Torresa po taśmie zakończyła się łatwym zdobyciem punktu przez Grzyba, który wykorzystał wolny środek boiska (2:3). Dwa punkty prowadzenia zapewnił gospodarzom Falaschi, atakując zaraz po przejściu piłki przez siatkę (6:4). Przewaga szybko wzrosła do czterech punktów dzięki atakowi Wiśniewskiego (9:5). Blok-aut po ataku Schulza pomógł Treflowi co prawda odrobić jeden punkt, ale nie zbliżył jego ekipy do ZAKSY (13:8). Ósmy punkt na korzyść podopiecznych Gardiniego pojawił się po udanej akcji w wykonaniu Rejno (16:8). Atak punktowy Jakubiszaka zmienił wynik na 18:11, ale chwilę później Torres wbił gdańszczanom szpilkę w postaci dwudziestego punktu dla swojej ekipy (20:11). Asem serwisowym po stronie gości pod koniec starcia mógł pochwalić się Mika (22:15), a zagrywka Torresa w siatkę zamiast zapewnić ZAKSIE piłkę setową, dopisała do konta Trefla szesnasty punkt (23:16).

Od asa drugiego seta rozpoczął Semeniuk, po którym ponownie zaliczył asa serwisowego, za trzecim razem posyłając jednak piłkę na aut (2:1). Udany atak po skosie Miki wyrównał na 2:2, a atakiem w ziemię Mikę wbił Semeniuk (4:3). Blok w wykonaniu gdańskich lwów zapewnił im prowadzenie 4:5, jednak szybko zamieniło się ono w remis 5:5. Trzy punkty przewagi na koncie podopiecznych Anastasiego pojawiły się po dwóch asach Schulza (5:8). Błąd ataku w wykonaniu Schulza zniwelował różnicę do zaledwie punktu (8:9), ale Trefl łatwo zwiększył przewagę, dzięki atakom Szalpuka (8:11). Blok Szymury zmienił wynik na tablicach na 12:11. Remis 15:15 wywalczył atakiem Szalpuk, po czym do zagrywki podszedł Niemiec. Schulz dostając możliwość ataku posłał piłkę prostą w środek boiska i ani Szymura, ani Banach nie byli w stanie sobie z nią poradzić (17:17). Dwudziesty punkt jako pierwsza zdobyła drużyna gospodarzy, dzięki atakowi Jungiewicza (20:19). Bieniek wykorzystując szansę na atak zbliżył ZAKSĘ do zwycięstwa (24:20), jednak okazji do wygrania nie udało się wykorzystać za pierwszym razem. Seta atakiem zakończył Semeniuk (25:23).

Błąd zagrywki Bieńka tuż po pierwszej akcji wyrównał na 1:1, a już kilka chwil później, dzięki blokowi w wykonaniu Nowakowskiego gdańszczanie mieli dwa punkty przewagi (1:3). As Szalpuka powiększył różnicę o kolejny punkt (2:5), ale blok Falaschiego zniwelował ją do zaledwie punktu (4:5). Pomyłka w polu zagrywki Miki doprowadziła do remisu 8:8. Nowakowski skutecznie ze środka posłał piłkę prosto na Szymurę, który nie poradził sobie z jej obroną (9:11). Kolejny dzisiaj as serwisowy Szalpuka dał gościom trzypunktowe prowadzenie (10:13). Uderzenie Jungiewicza poza boisko zwiększyło różnicę do pięciu punktów (11:16), a Mika po prostej zdobył dla Trefla siedemnasty punkt (12:17). Tym razem dwudziesty punkt jako pierwszy wywalczył skład gości, a dokładniej zapewnił im go zepsutą zagrywką Bieniek (15:20). Udany atak Jungiewicza zakończył się wynikiem 17:22. Mika zbliżył chwilę później swoją ekipę do wygrania (17:23), a piłkę setową Treflowi zapewnił Rejno autową zagrywką (18:24). Świetny atak z lewego skrzydła Schulza zamknął partię wynikiem 19:25.

Pierwszy punkt czwartego seta zapewnił ZAKSIE blokiem na Szalpuku Bieniek. Nowakowski atakując w siatkę dopisał punkt do konta gospodarzy (2:1), jednak szybko zreflektował się i wyrównał na 2:2. Na 3:3 wynik zmienił z drugiej linii Mika. W sam środek boiska poleciał atak Semeniuka, który dał prowadzenie kędzierzynianom (5:4). Trwająca od jakiegoś czasu walka punkt za punkt zdawała się nie mieć końca. Remis 6:6 zapewnił Niemiec, a chwilę później na 7:7 wyrównał Semeniuk. Trzy punkty prowadzenia pojawiły się na koncie ZAKSY po udanym ataku (10:7). Blok Nowakowskiego i Szalpuka dopisał Treflowi dziewiąty punkt, jednak rywali mieli ich już jedenaście. Na 13:13 zremisował atakiem Szalpuk. Piłka nieco szybsza od reakcji Sandersa i było 16:16, do tego aut Bieńka, no i kolejny remis – 17:17. Dwudziesty punkt zapewnił mocnym atakiem gdańszczanom Schulz (19:20). Atak Jungiewicza zmniejszył dwupunktową wcześniej różnicę (21:22). Piłkę setową zapewnił gdańskim lwom asem Mika (21:24), a partię zamknął Szalpuk.

Tie-break rozpoczęty bardzo dobrze dla gości, którzy już na początku wywalczyli sobie dwa punkty prowadzenia (0:2). Nowakowski z krótkiej pomógł podopiecznym Anastasiego utrzymać prowadzenie (1:3), a chwilę później powiększając je o kolejny punkt (1:5). Drugi punkt dla ZAKSY zdobył Bieniek, ale Trefl był już nieco dalej, bo miał ich aż sześć. Semeniuk po bloku zmniejszył różnicę do dwóch punktów (5:7). Udany blok Rejno na Mice i mieliśmy tylko punkt różnicy (7:8). Dziesiąty punkt dla przyjezdnych zdobył Szalpuk (8:10), który kilka akcji później zbliżył gdańskie lwy do wygrania (9:12). Szpila Nowakowskiego w sam środek boiska zmieniła wynik na 10:13. Do ostatniej zagrywki meczu stanął Nowakowski, a starcie zamknął Mika.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Trefl Gdańsk 2:3 (25:18, 25:23, 19:25, 21:25 11:15)

MVP: Artur Szalpuk

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Zatorski (L), Szymura, Rejno, Wiśniewski, Torres, Falaschi, Semeniuk, Banach (L), Bieniek

Trefl Gdańsk: Nowakowski, Mika, Schulz, Grzyb, Szalpuk, Olenderek (L), Jakubiszak, Kozłowski, Majcherski

Autor: Magdalena Żywicka
Źródło: opracowanie własne

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*