PL: Trefl Gdańsk pokonał Cerrad Czarnych Radom za trzy punkty!

W spotkaniu 13. kolejki PlusLigi rozegranym pomiędzy radomianami, a Treflem Gdańsk, to zespół Andrei Anastasiego ostatecznie triumfował. Najlepszym zawodnikiem meczu został okrzyknięty Tyler James Sanders.  


Pierwszy punkt w radomskiej hali przypadł gościom, jednak dobry start zakończył się nieudanym serwisem. Miejscowi szybko zrehabilitowali się i w efektowny sposób zdobyli dwa oczka poprzez blok i as serwisowy. Obie ekipy wykazywały się na boisku, w związku z czym żadna nie obejmowała znaczącego prowadzenia, jednak niewielką przewagę utrzymywali gospodarze. Ta dominacja została ostatecznie ukrócona przez Szalpuka (10:10) i od tej pory lepiej wiodło się gdańszczanom. Odrobienie początkowych strat wyraźnie podniosło na duchu przyjezdnych, którzy zaczęli coraz bardziej odbijać się od wyniku. Radomianie nie zdołali już wyjść na prostą w tej odsłonie, która została pewnie zakończona przez ekipę z Gdańska (18:25).  

Początek drugiej partii upłynął pod znakiem wymiany punktów; żaden zespół nie mógł przebić się na pierwszy plan. Z czasem to miejscowi obejmowali coraz większe prowadzenie, udowadniając, że wyciągnęli wnioski z poprzedniego seta. Pomimo dużego trudu włożonego w wypracowanie czteropunktowej przewagi, dobra passa Czarnych nie trwała długo – goście doprowadzili do remisu 9:9. Po chwilowej walce o przejęcie inicjatywy, to gdańszczanie zaczęli dyktować warunki na boisku. Gospodarze za wszelką cenę nie chcieli dopuścić do powtórki z pierwszej odsłony, zatem stale deptali rywalom po piętach. Ich wysiłek nie przyniósł jednak rezultatów, a zespół znad morza powiększył swoje prowadzenie w całym meczu (22:25).  


W trzeciej odsłonie gospodarze musieli się bardzo postarać, żeby przedłużyć swoje szanse na jakiekolwiek punkty w tym spotkaniu. Weszli w tę partię dosyć pewnie, prowadząc 3:1. Gdańszczanie jednak nie zwalniali tempa i po udanym ataku Schulza wyrównali stan punktowy. Miejscowi potrzebowali jeszcze trochę czasu, aby zyskać komfortową przewagę i  ze spokojem dążyć do wydłużenia meczu. Często kończące się sukcesem akcje Fornala w połączeniu z pomyłkami gości wkrótce dały efekt. Pod koniec partii prowadzenie Czarnych było na tyle wysokie, że gdańszczanie musieli spisać ją na straty (23:13). Tym samym gospodarze zdecydowanie zgarnęli tego seta na własne konto (25:16).  


Na starcie czwartej odsłony lepiej zaprezentowali się przyjezdni, którzy szybko zyskali trzy punkty przewagi (1:4). Gospodarze w porę zniwelowali straty i po asie serwisowym w wykonaniu Ziobrowskiego wyrównali stan punktowy (5:5). W dalszej części tego seta co chwilę któraś z drużyn zdobywała minimalne prowadzenie i w zasadzie cały jego przebieg był jedną wielką loterią. Najwięcej nerwów przyniosła zawodnikom końcówka partii, w której wszystko miało się rozstrzygnąć, ponieważ zespoły szły dosłownie łeb w łeb. Od remisu 20:20 większym opanowaniem wykazali się goście, którzy zyskali trzy oczka bezpośrednio z błędów radomian. Przerwa na żądanie szkoleniowca Prygiela nie przyniosła konkretnych zmian i ostatecznie to Trefl Gdańsk odniósł zwycięstwo (23:25).

Cerrad Czarni Radom – Trefl Gdańsk 1:3 (18:25, 22:25, 25:16, 23:25)


Cerrad Czarni Radom
: Teriomenko, Żaliński, Ziobrowski, Droszyński, Huber, Fornal, Watten (libero)
Trefl Gdańsk: Nowakowski, Sanders, Ferens, Schulz, McDonnell, Szalpuk, Olenderek (libero)

Autor: Dominika Perykasza
Źródło: inf. własna

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*