PL: Tie-break w Warszawie zakończony zwycięstwem gospodarzy

W spotkaniu 16. kolejki PlusLigi rozegranym przez warszawian i Łuczniczkę Bydgoszcz, to ekipa Antigi okazała się lepsza i zyskała dwa punkty po tie-break’u. Najlepszym zawodnikiem spotkania został Andrzej Wrona.

W spotkanie pewnym atakiem Włodarczyka weszli gospodarze. Zaraz po tym błędny serwis zanotował Gjorgiew. Pomimo tego, sytuacja po stronie zawodników ONICO układała się nieco lepiej niż u rywali, nawet w obliczu licznych błędów. Bydgoszczanie zaczęli jednak podkręcać tempo, a przy wyniku 8:7 asem serwisowym popisał się Filipiak. Warszawianie ponownie przejęli inicjatywę i wkrótce to po ich stronie padła punktowa zagrywka (10:8). Po skutecznym bloku Wrony (13:9) o czas poprosił trener gości, który w późniejszym czasie nie zmniejszył dystansu pomiędzy drużynami. Miejscowi sukcesywnie zwiększali prowadzenie, uniemożliwiając Łuczniczce jakiekolwiek zmiany. W końcówce odsłony mieli okazję na aż osiem piłek setowych, wykorzystując szansę na zwycięstwo po drugiej (25:17).

We wstępie kolejnego seta nadal to warszawianie zaprezentowali się z lepszej strony, zaczynając od prowadzenia 2:0. Siatkarze Łuczniczki szybko otrząsnęli się po niezbyt udanym starcie spotkania i odrobili straty, utrzymując kroku gospodarzom. Udawało im się to bez względu na dobrą dyspozycję ekipy ONICO i częste asy serwisowe. Bydgoszczanie zyskali dwupunktową przewagę nad przeciwnikami po skutecznym bloku Szalachy (8:10). Drużyna Antigi nie odpuszczała jednak tak łatwo i walczyła o utrzymanie się na podobnym poziomie. Kiedy przyjezdni ponownie wyszli na prowadzenie (15:17), przerwę zarządził trener ONICO. Dominacja Łuczniczki nie była znacząca i do samego końca nie można było wywnioskować, kto okaże się lepszy. Ostatecznie byli to bydgoszczanie (23:25).

W trzeciej odsłonie to zwycięzcy poprzedniej partii zaczęli w lepszym wydaniu. Gospodarze bardzo szybko wrócili jednak na właściwe tory i zaczęli budować coraz większą przewagę. Po asie serwisowym w wykonaniu Włodarczyka (5:2) o przerwę poprosił Bednaruk. Nie dość, że warszawianie nabrali wiatru w żagle, to dodatkowo sytuacji gości nie poprawiały ich własne błędy. Szkoleniowiec Łuczniczki nie czekał zbyt długo i po kolejnej serii rywali wykorzystał drugi czas dla swojego zespołu (8:2). Goście nie mogli się jednak pozbierać po niekorzystnym początku, w związku z czym to warszawianie ciągle utrzymywali się na wysokim prowadzeniu. Sytuacja nie uległa zmianie już do końca odsłony, którą pewnie zgarnęli gospodarze (25:15).  

Również w tym secie pierwszy punkt trafił na konto Łuczniczki. Warszawianie chcieli kontynuować dobrą passę z poprzedniej partii, jednak ich zapał skutecznie studzili rywale, nie pozwalając na konkretne odbicie się od wyniku. Bydgoszczanie utrzymywali dobry poziom pomimo wcześniejszych problemów, a po ustrzeleniu zagrywką Gjorgiewa zyskali dwupunktową przewagę (7:9). Niedługo później kolejny punktowy serwis dołożył Ananiev. Goście pozostawali na prowadzeniu przez dłuższy czas, jednak warszawianie niezmiennie deptali im po piętach. Po efektownym bloku Wrony zespoły dzielił zaledwie punkt różnicy (15:16). Ekipa Bednaruka zdołała się wybronić, jednak pod koniec seta na prowadzenie wyszli gospodarze (19:18). Przyjezdni nie dali jednak wyszarpać sobie zwycięstwa i tym samym przedłużyli swoje szanse w całym spotkaniu (21:25).  

Tie-break lepiej zainicjowali goście, którzy po bloku na Gjorgiewie mieli dwa punkty w zanadrzu (1:3). Zawodnicy Łuczniczki utrzymywali dystans na przestrzeni praktycznie całego seta; przy zmianie stron prowadzili dwoma „oczkami”. W późniejszym czasie to gospodarze zaczęli częściej punktować, wychodząc na prowadzenie (9:8). Po ataku Wrony ta przewaga sięgała już trzech punktów (12:9), kolejny cios dołożył też Kwolek. Bydgoszczanie nie zdołali już odwrócić sytuacji na swoją korzyść, z całego spotkanie zwycięsko wyszli gospodarze (15:12).

ONICO Warszawa – Łuczniczka Bydgoszcz 3:2 (25:17, 23:25, 25:15, 21:25, 15:12)


ONICO Warszawa
: Kwolek, Brizard, Wrona, Gjorgiew, Nowakowski, Włodarczyk, Wojtaszek (libero)
Łuczniczka Bydgoszcz: Goas, Gorchaniuk, Ananiev, Filipiak, Szalacha, Jurkiewicz, Kowalski A. (libero)

Autor: Dominika Perykasza
Źródło: inf. własna

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*