PL: Pierwsze zwycięstwo dla MKS-u Będzin w sezonie

W Bydgoszczy zaskakująco łatwo z zespołem gospodarzy poradził sobie MKS Będzin. Podopieczni Stelio DeRocco rozprawili się z Łuczniczką bez straty seta i odnieśli pierwsze zwycięstwo w tym sezonie PlusLigi.

Łuczniczka Bydgoszcz – MKS Będzin 0:3 (21:25, 22:25, 19:25)

Łuczniczka Bydgoszcz: Ananiev 9, Goas 3, Jurkiewicz 5, Gryc 7, Szalacha 10, Kowalski (L); Rohnka 3, Filipiak 9, Sieńko, Bobrowski.

MKS Będzin: Waliński 19, Kozub 1, Ratajczak 7, Grzechnik 4, Potera (L), Yordanov 4, Araujo Rodrigues 15; Kowalski, Seif 3, Kok.

MVP: Marcin Waliński

Dwa punktowe bloki pozwoliły Łuczniczce na nieznaczne prowadzenie na początku pierwszego seta (5:3), jednak z czasem skuteczne ataki Walińskiego pozwalały gościom utrzymywać remis do stanu 7:7. Błędne ataki będzinian w późniejszej fazie seta zwiększały prowadzenie gospodarzy (18:13) i wydawało się, że oni zgarną w tej partii zwycięstwo. As serwisowy Ratajczaka i błąd rywali w rozegraniu zmniejszył straty Będzina (17:19), a punktowy blok Yordanova dał zespołowi punkt kontaktowy (19:20). Szczęście w samej końcówce zdecydowanie sprzyjało zespołowi gości, najpierw bydgoszczanie popełnili trzy błędy z rzędu i MKS wyszedł na prowadzenie, a na sam koniec zespół zanotował trzy punktowe bloki z rzędu i wygrał partię do 21.

Drugiego seta Waliński rozpoczął od asa serwisowego, wciąż Będzin nie słabł w tym elemencie, skutecznie działał również blok zespołu (9:6). Łuczniczka nie zamierzała jednak odpuszczać seta i cztery punktowe bloki z rzędu dały jej prowadzenie 11:9. Będzin wyrównał już na 12:12 po skutecznym ataku Ratajczaka i od tego momentu przewaga zespołu zaczęła szybko rosnąć (17:12), a potem już na 21:14. W końcówce w ataku dobrze zaczęli się spisywać gospodarze, jednak wcześniej wypracowana przewaga Będzina pozwoliła zespołowi na wygranie również tej odsłony.

Na początku trzeciej partii sporo błędów popełniła Łuczniczka, jednak zdołała utrzymywać niewielką przewagę, a potem remis (10:10). Świetna gra w ataku i serwisie Araujo Rodriguesa w dalszej części seta znów dała prowadzenie Będzinowi (17:12). Kolejne dobre ataki atakującego Będzina i Walińskiego tylko zbliżały zespół do wygrania meczu bez straty seta (24:18), a ostatni punkt do zwycięstwa dołożył Kozub.

Autor: Anna Biernacka
Źródło: inf. własna, plusliga.pl

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*