PL: Pierwsza wygrana PGE Skry

W pierwszym meczu drugiej kolejki PlusLigi zmierzyły się zespoły trenera Roberto Piazzy i Gido Vermuelena. Faworytem spotkania mimo porażki w pierwszej kolejce była PGE Skra Bełchatów. MKS Będzin ugrał jednak w Bełchatowie jednego seta a trzy punkty zgarnęli gospodarze spotkania.

Pierwszy punkt meczu zdobył dla gospodarzy Renee Teppan. Chwilę później odpowiedział atakujący MKSu Lincoln Williams nie dając się zatrzymać podczas ataku, ustanawiając remis 1:1. Do wyniku 7:7 rywalizacja
była bardzo wyrównana. Wtedy jednak dwa punkty przyjmującego Skry – Ebadipoura (mającego dzisiaj urodziny) w bloku i ataku oraz błąd serwisowy Ratajczaka, pozwoliły wyjść bełchatowianom na trzy punktowe prowadzenie. Trener Będzina poprosił o czas. Szybko jednak przewaga topniała i przy stanie 12:12 to trener Piazza wziął 30 sekund przerwy. Losy meczy zaczęły być klarowne przy dwupunktowym prowadzeniu gospodarzy 18:16, po asie serwisowym w wykonaniu Karola Kłosa. Gościom nie pomogło wzięcie drugiego czasu i mecz zakończył się serwisem w siatkę Łukasza Kozuba na wyniku 25:21.

Pierwszych dwóch akcji drugiego seta miło wspominał nie będzie Artur Szalpuk. Mistrz świata najpierw pomylił się w zagrywce a następnie został zablokowany przez Kozuba, tworząc wynik 0:2. Po błędach trener ”pszczółek”
w zagrywce Peszko Teppana oraz udanych atakach Szalpuka Langloisa na tablicy widać było stan 3:6, więc  poprosił o pierwszy czas w tym secie. Problemy ze skończeniem akcji bełchatowian pojawiały się coraz częściej. Przewaga klubu z Będzina utrzymywała się aż do stanu 12:15 kiedy to dwa udane ataki Artura i Ebadipoura pozwoliły Skrze wyjść na remis. Dalej gra toczyła się ponownie bardzo wyrównanie, punkt za punkt. Dla MKSu ataki kończyli PeszkoWilliamsGrzechnik. Jednak przy remisie 20:20 Kuba Kochanowski wykonał dwa asy serwisowe a Szalpuk dołożył blok i gospodarze ponownie wyszli na trzy punktowe prowadzenie. Taką samą serią odpowiedzieli będzinianie po punktowych atakach Ratajczyka Buchowskiego. Pierwszą piłkę setową dla ”żółtych” wywalczył niezawodnym atakiem Mariusz Wlazły. Chwilę później jednak pomylił się w zagrywce ustanawiając ponowny remis. Szansę na wyrównanie w setach stworzył Bartłomiej Grzechnik skutecznie atakując z krótkiej. Efektowną zagrywką wykazał się Łukasz Kozub i asem serwisowym zakończył drugą partię meczu wynikiem 25:27.

W trzecim secie do stanu 4:3 dwa udane ataki mieli już: Kochanowski Wlazły ze Skry oraz Williams z MKSu. Po zepsutej zagrywce Wlazłego dającej wynik 5:4 świetnie zaprezentował się ponownie Ebadipour zdobywając serię trzech punktów atakiem. Rozkręciło to grę gospodarzy i przy stanie 12:6 trener Vermuelen musiał prosić o czas. Dwa bloki z rzędu Grzechnika nie wystraszyły bełchatowian i dalej kończyli oni swoje akcje. Od wyniku 14:11 szkoleniowiec Będzinu zaczął przeprowadzać wiele zmian na boisku. Zwodnicy nadal popełniali dużo błędów, głównie serwisowych, i to Skra wygrała trwającą 23 minuty partię wynikiem 25:18 skutecznym ataku Wlazłego.

Bohaterem początku czwartego seta dla Będzina był Langlois. Skończył on dwa ataki oraz wykonał skuteczny blok, tworząc swojej drużynie przewagę punktową. Asa serwisowego dołożył Ratajczak. Punktowymi atakami odpowiedzieli Wlazły i Kochanowski. Swoje akcje w MKSie skończyli także Ratajczak i Williams ustanawiając wynik 5:8. Po przerwie na życzenie trenera PiazzyKłos Ebadipour wykonali serię trzech bloków powodując remis 9:9. Mimo czasu dla będzinian, zawodnicy Skry dalej pewnie zdobywali punkty. Karol Kłos skończył atak a Kochanowski dołożył dwa efektywne bloki. U gości dokonano kilka zmian na boisku lecz kolejny świetny blok przeciwników, tym razem wykonany przez Ebadipoura, spowodował kolejne 30 sekund przerwy dla Vermuelena. Dalej gra toczyła się punkt za punkt. Dzięki dobrej grze mistrzów świata: KłosaSzalpuka Kochanowskiego w końcówce, bełchatowianie nie wypuścili z rąk prowadzenia. Ostatnia partia meczu zakończyła się wynikiem 25:20 po błędzie w rozegraniu u gości a cały mecz 3:1.

PGE Skra Bełchatów – MKS Będzin 3:1 (25:21, 25:27, 25:18, 25:20)

Skra Bełchatów: Wlazły, Teppan, Kłos, Kochanowski, Ebadipour, Szalpuk, Łomacz, Piechocki (Libero)

MKS: Kowalski, Kozub, Ratajczak, Grzechnik, Peszko, Faryna, Langlois, Williams, Buchowski, Potera (Libero)

MVP: Kacper Piechocki

Autor: Krystyna Kulpa
Źródło: 
Opracowanie własne

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*