PL: PGE Skra Bełchatów w czterech setach pokonała Cerrad Czarnych Radom

W dziesiątej kolejce PlusLigi PGE Skra Bełchatów zmierzyła się na hali „Energia” z Cerradem Czarnymi Radom. Mistrzowie Polski pomimo problemów w pierwszym secie odwrócili losy spotkania i pokonali drużynę z Radomia 3:1.

Pierwszą partię skutecznie rozpoczęła ekipa gości prowadząc po ataku Żalińskiego 3:0. Chwilę później Żaliński popisał się potężną zagrywką doprowadzając do stanu 5:1. Artur Szalpuk zakończył swój atak, jednak skutecznym zagraniem odpowiedział Zhigalov i radomianie prowadzili 7:2. Po dłuższej wymianie zakończonej blokiem Fornala na Ebadipourze Cerrad doprowadził do stanu 9:4. Szalpuk skutecznie wybił piłkę po bloku a asem serwisowym popisał się Wlazły zmniejszając nieco przewagę gości (10:7). Ebadipour i Wlazły pomylili się w ataku i przewaga Cerradu ponownie się zwiększyła (14:8). Orczyk skutecznym atakiem przerwał całą serię zepsutych zagrań Skry (17:10). Po świetnym rozegraniu Łomacza Szalpuk zakończył atak na pustej siatce (19:11). Zhigalov popisał się skutecznym zagraniem dokładając chwilę później punkt bezpośrednio z zagrywki i powiększając prowadzenie Radomia w końcówce pierwszej partii aż do dziesięciu punktów (22:12). Żaliński dobrym atakiem zdobył kolejny punkt i ekipa Cerradu miała piłkę setową. Ostatecznie radomianie zakończyli pierwszą partię 25:16.

Drugiego seta od skutecznego ataku rozpoczął Kochanowski. Po błędzie na zagrywce Wlazłego na początku seta był remis 2:2. Fornal blokiem zdobył kolejny punkt i to radomianie wysunęli się na niewielkie prowadzenie (4:3). Po dobrej zagrywce Łomacza i skutecznemu atakowi Kochanowskiego gospodarze wysunęli się na dwupunktowe prowadzenie (7:5). Radomianie długo nie pozwolili jednak Skrze nacieszyć się przewagą doprowadzając po skutecznym ataku Zhigalova do remisu 9:9. Drugi set był bardzo wyrównany. Po błędzie na zagrywce Kłosa ponownie był remis 12:12. Żaliński pojedynczym blokiem zatrzymał Mariusza Wlazłego jednak w secie wciąż był remis 14:14. Tomasz Fornal został zablokowany i to Skra wysunęła się na kilkupunktowe prowadzenie (17:15). Ebadipour pomylił się w ataku a Zhigalov zdobył punkt bezpośrednio na zagrywce i w spotkaniu ponownie był remis 18:18. Po błędzie dotknięcia siatki po stronie Radomia PGE Skra prowadziła w końcowej fazie seta 20:18. Fornal skutecznie zagrał w ataku a chwilę później radomianie wygrali przepychankę na siatce przez był remis 22:22. Ostatecznie po błędzie na zagrywce Żalińskiego Skra miała piłkę setową, którą wykorzystali wygrywając 25:23.

Trzecią partię skutecznym zagraniem otworzyła drużyna z Bełchatowa. Po mocnym ataku Szalpuka był remis 2:2. Chwilę później po raz kolejny świetnym atakiem popisał się Szalpuk i gospodarze prowadzili 4:2. Po autowej zagrywce Hubera Skra prowadziła 6:4. Zhigalov skutecznym atakiem zmniejszył przewagę gospodarzy do zaledwie jednego punktu (7:6). Chwilę później Żaliński dwukrotnie zatrzymał Wlazłego blokiem i to Cerrad wysunął się na prowadzenie (8:7). Szalpuk zaatakował po bloku doprowadzając do remisu 10:10. Po błędzie Mariusza Wlazłego na zagrywce był remis 12:12. Ebadipour ograł potrójny blok radomian i Skra ponownie wysunęła sie na prowadzenie (14:13). Wlazły pojedynczym blokiem zatrzymał Żalińskiego powiększając przewagę gospodarzy do stanu 16:14. Po mocnym ataku Szalpuka i zerwanym ataku Ostrowskiego Skra prowadziła 19:16. Szalpuk świetnym atakiem powiększył prowadzenie gospodarzy w końcówce trzeciej partii do stanu 21:17. Po błędach Cerradu Skra miała piłkę setową ostatecznie wygrywając partię po skutecznym ataku Szapluka 25:21.

Mariusz Wlazły rozpoczyna czwartego seta od skutecznego ataku oraz bloku (2:0). Karol Kłos doznał kontuzji w związku z czym na boisku pojawił się Fiel. Po skutecznym ataku Szalpuka gospodarze wysunęli się na prowadzenie 4:2. Ebadipour atakiem zdobył kolejny punkt, a Fiel zablokował Żalińskiego powiększając przewagę bełchatowian do stanu 7:3. Pajenk zepsuł zagrywkę i przewaga Skry wynosiła już 9:4. Gra Skry się nakręcała a radomianie zaczęli popełniać błędy własne i przewaga Skry wynosiła już 13:6. Ekipa z Radomia nie była w stanie znaleźć odpowiedzi na dobrą grę bełchatowian. Po mocnej zagrywce Kochanowskiego Skra prowadziła 16:9. Mariusz Wlazły zaatakował w aut zmniejszając nieco przewagę bełchatowian do stanu 17:13.Po serii autowych zagrywek z obu stron PGE Skra po skutecznym ataku Ebadipoura prowadziła w końcowej fazie seta 20:15. Huber skutecznym atakiem zmniejszył nieco przewagę gospodarzy do stanu 20:16. Żaliński popisał się asem serwisowym jednak Michał Filip zaatakował w aut i Skra prowadziła 22:18. Po asie serwisowym Kochanowskiego PGE Skra miała piłkę setową, którą wykorzystali wygrywając 25:19 i całe spotkanie 3:1.

PGE Skra Bełchatów: Łomacz, Wlazły, Kłos, Kochanowski, Ebadipour, Szalpuk, Piechocki (libero)
Cerrad Czarni Radom: Huber, Żaliński, Vincić, Zhigalov, Fornal, Pajenk, Ruciak (libero)

PGE Skra Bełchatów – Cerrad Czarni Radom 3:1 (16:25, 25:23, 25:21, 25:19)

MVP: Grzegorz Łomacz

Autor: Paulina Modzelewska
Źródło: Opracowanie własne

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*