PL: PGE Skra Bełchatów melduje się w finale

Dzisiejsze starcie w bełchatowskiej Energii wyłoniło pierwszą ekipę, która powalczy w finale. Podobnie jak poprzednie spotkanie, i to wygrali siatkarze PGE Skry Bełchatów, więc to właśnie oni zameldowali się w finale.

Lisinac skutecznie przedarł się przez środek, zdobywając pierwszy punkt w tym spotkaniu, ale szybko na 1:1 tym samym wyrównał Sanders. Zepsuta zagrywka Schulza zmieniła wynik na 3:3, a atak Kłosa dał prowadzenie 5:4 gospodarzom. Mocne autowe uderzenie Miki zwiększyło różnicę do dwóch punktów (9:7), a atak Schulza z prawego skrzydła odwrócił sytuację (11:12). As Nowakowskiego zakończył się wynikiem 15:16, jednak uderzenie Szalpuka w aut dało prowadzenie Skrze (19:18). Mocny atak Wlazłego z prawego skrzydła zmienił wynik na 22:18, po czym skutecznie ze środka partię zakończył Kłos (25:19).

Drugi set rozpoczął się od zepsutej zagrywki Ebadipoura, po której niedokładne przyjęcie zaliczył Szalpuk (1:1). Dwa punkty prowadzenia gościom zapewnił atakiem Mika (2:4), a do czterech punktów różnicę powiększył autowym atakiem Bednorz (2:6). Zagrywka Kłosa w siatkę zakończyła się jednopunktową różnicą (5:6). Dziesiąty punkt gościom dopisał do konta Szalpuk z drugiej linii (6:10), a udany blok na Bednorzu zmienił wynik na 10:14. Uderzenie po prostej w wykonaniu Bednorza zniwelowało różnicę do jednego punktu (15:16). Uderzenie Pencheva wyrównało na 20:20, a Schulza na 23:23. 26:27 pojawiło się na tablicach po tym, jak Wlazły wpadł w siatkę, a remis 31:31 po udanym ataku ze środka Lisinaca. Ostatecznie set zakończył się wynikiem 31:33.

Trzecia część spotkania także była bardzo zacięta. Pierwszy remis 1:1 zapewnił Ebadipour, a na 3:3 wyrównał z prawej Schulz. 6:6 pojawiło się asie Wlazłego, z kolei 10:6 wywalczył Ebadipour na lewej flance. Blok na Mice w wykonaniu Lisinacia zmienił wynik na 13:8, a piętnasty punkt swojej ekipie zapewnił Bednorz (15:11), którego zepsuta zagrywka kilka akcji później zniwelowała różnicę do dwóch punktów (18:16). As Kłosa zbliżył Skrę do wygrania partii (22:16), którą zamknął Grzyb atakiem w aut (25:17).

Czwarta odsłona meczu rozpoczęła się blokiem na Mice. Trzy punkty prowadzenia (4:1) dał swojej ekipie atakiem Bednorz, a as Ebadipoura zwiększył różnicę (6:2). Schulz swoim asem zmniejszył jednak przewagę rywali do zaledwie punktu (8:7). Uderzenie Lisinaca ze środka zakończyło się wynikiem 12:10, z kolei przekroczenie linii trzeciego metra przez Wlazłego – 15:14. Po asie Nowakowskiego na tablicach pojawiło się 19:17, jednak mocnym atakiem ze środka Lisinaca Skrze udało się uciec o trzy punkty (22:19). Atak Ebadipoura zapewnił jego drużynie piłkę meczową (24:23), ale seta udało się wygrać gościom (24:26).

Tie-break otwarty został na korzyść gości, autowym atakiem Lisinaca. Kilka chwil później na 3:3 udało się wyrównać Nowakowskiemu kiwką ze środka. Szalpuk co prawda wykonał skuteczny atak, ale zniwelował różnicę do dwóch punktów (8:6). Bednorz obijając podwójny blok rywali zapewnił bełchatowianom cztery punkty przewagi (10:6). Zagrywka w siatkę Grzyba zbliżyła podopiecznych Piazzy do zwycięstwa (12:9). Uderzenie po bloku Kłosa zapewniło jego ekipie piłkę setową (14:12), a spotkanie mocnym atakiem zakończył Ebadipour (15:13).

PGE Skra Bełchatów – Trefl Gdańsk 3:2 (25:19, 31:33, 25:17, 24:26, 15:13)

PGE Skra Bełchatów: Lisinac, Wlazły, Kłos, Bednorz, Czarnowski, Ebadipour, Łomacz, Piechocki (L), Penchev

Trefl Gdańsk: Nowakowski, Schulz, Szalpuk, Grzyb, Sanders, Ferens, Jakubiszak, Niemiec, McDonnell, Olenderek (L), Mika, Kozłowski

Autor: Magdalena Żywicka
Źródło: opracowanie własne

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*