PL: Pewne zwycięstwo mistrzów Polski

W meczu 22. kolejki PlusLigi siatkarze ZAKSY Kędzierzyn-Koźle pokonali u siebie Łuczniczkę Bydgoszcz 3:1. Goście postawili się miejscowym jedynie w pierwszej odsłonie. Na najlepszego zawodnika pojedynku wybrano Maurice Torresa.

Już od początku spotkania toczyła się wyrównana walka pomiędzy zespołami; pomimo faworyzowania gospodarzy, zawodnicy Łuczniczki dobrze spisywali się w obronie, w związku z czym utrzymywali kroku rywalom. Dobra dyspozycja bydgoszczan zniwelowała szanse miejscowych na wypracowanie konkretnej przewagi i z czasem pomogła im w odbiciu się od wyniku. W decydującej części partii goście wyszli na prowadzenie, dominując nad kędzierzynianami (17:21), co skłoniło szkoleniowca ZAKSY do sięgnięcia po przerwę. Ostatecznie gospodarze nie zdołali już wybronić się w tej partii, którą sensacyjnie zgarnęli siatkarze z Bydgoszczy, pieczętując zwycięstwo asem serwisowym Filipiaka (22:25).

Bydgoszczanie wykazywali się także w drugiej odsłonie spotkania, zaczynając od skutecznych ataków Filipiaka i Gryca. Gospodarze nadal mieli problem z wybiciem się na pierwszy plan. Po punktowej zagrywce w wykonaniu Bieńka doprowadzili do remisu (7:7) i od tej pory sytuacja rozwijała się znacznie lepiej po ich stronie boiska. Po trzypunktowej serii o czas poprosił trener Łuczniczki, jednak nie zdołał on zatrzymać coraz silniejszego natarcia miejscowych. Przewaga ZAKSY sięgnęła pięciu punktów za sprawą efektownego bloku Torresa (12:7). Kędzierzynianie przez pozostałą część partii dominowali nad rywalami, co chwilę „częstując” ich asami serwisowymi, najpierw w wykonaniu Wiśniewskiego, a później także Buszka. ZAKSA utrzymała formę do końca seta, wygrywając 25:17.

Po dziesięciominutowej przerwie kędzierzynianie kontynuowali dobrą grę, która nabierała tempa, jednak zawodnicy Łuczniczki nie odpuszczali i stale deptali rywalom po piętach. Pomimo tego, że kędzierzynianie utrzymywali prowadzenie, nie było one zdecydowane i łatwe do uzyskania. Dopiero po jakimś czasie gospodarze rozwinęli skrzydła, a przyjezdni przestali im zagrażać. Przewaga mistrzów Polski stale wzrastała i coraz pewniej dążyli oni do powiększenia prowadzenia w całym spotkaniu. W końcówce partii drużyny dzieliła przepaść i bydgoszczanie mieli coraz mniejsze szanse na stawienie czoła podopiecznym Gardiniego. Łuczniczka nie zdołała już wyjść z opresji, w związku z czym kolejna partia wpadła na konto ZAKSY (25:17).
W czwartym i ostatnim secie gra toczyła się już pod dyktando gospodarzy, którzy nie dopuszczali już do sytuacji z początkowej partii i dominacji Łuczniczki. Kędzierzynianie budowali stabilną przewagę od samego początku i pozostawiali przeciwników coraz bardziej w tyle. ZAKSA ze spokojem zdobywała kolejne akcje, a bydgoszczanie nie byli w stanie stawić czoła silniejszym rywalom (16:10). Wszystko wskazywało na to, że prowadzący w tabeli kędzierzynianie zgarną trzy punkty za to spotkanie i sytuacja nie uległa zmianie. Siatkarze Łuczniczki musieli uznać wyższość miejscowych, którzy zakończyli tę odsłonę, a zarazem całe spotkanie dziesięciopunktową przewagą (25:15).
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Łuczniczka Bydgoszcz 3:1 (22:25, 25:17, 25:17, 25:15)

ZAKSA Kędzierzyn Koźle: Buszek, Bieniek, Wiśniewski, Torres, Toniutti, Szymura, Zatorski (libero)

Łuczniczka Bydgoszcz: Ananiew, Goas, Szalacha, Filipiak, Gryc, Sacharewicz, A. Kowalski (libero)
Autor: Dominika Perykasza

Źródło: inf. własna

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*