PL: Olsztynianie zwycięzcami zaciętego tie-break’a

W ramach przedostatniej już kolejki PlusLigi mecz rozegrały GKS Katowice oraz Indykpol AZS Olsztyn. Ogromnym zaskoczeniem był sam początek spotkania, kiedy to katowiczanie wywalczyli dwa sety, skutecznie wykorzystując błędy olsztynian. Ostatecznie jednak to Olsztynianie wyszli zwycięsko z tego pojedynku, wywożąc z Katowic dwa punkty.

Pierwsza partia rozpoczęła się zdecydowanie na korzyść gospodarzy, którzy już na samym początku wywalczyli czteropunktowe prowadzenie (6:2). Przyjmujący Akademików, Tomas Russeaux oraz Robbert Andriga, swoją grą dopisali do konta gości jeszcze kilka dodatkowych punktów, jednak nie zapewniło to gościom znacznego odrobienia strat i wyrównania wyniku (13:8).  Gieksa skutecznie wykorzystywała błędy swoich przeciwników na swoją korzyść, o czym najlepiej świadczył sam przebieg seta. Marcin Komenda dał duże pole do manewru swoim środkowym, Pawłowi Pietraszko oraz Emanuelowi Kohutowi, którzy świetnie spisali się w ataku oraz w polu serwisowym. Piłkę setową dla podopiecznych Piotra Gruszki wywalczył Serhij Kapelus atakując z lewego skrzydła (24:20). W ostatniej akcji tej partii Jakub Kochanowski nie był w stanie sforsować bloku gospodarzy, co zapewniło katowiczanom dwudziesty piaty punkt na koncie oraz koniec seta (25:20).

Kolejny set również zaczął się na korzyść gospodarzy (9:4).  W drugiej odsłonie tego spotkania na boisku brylowali Serhij Kapelus oraz Rafa ł Sobański, mądrze wykorzystując piłki sytuacyjne, obijając piłki o ręce bloku gości czy tez po prostu w ataku (16:9). Również w tym secie gra gości nie była dla nich korzystna, jako że często mieli problemy na zagrywce oraz blok miał problemy z zatrzymywaniem ataków gospodarzy (23:16). Pod kiec seta goście mogli się pochwalić serią udanych akcji, która została zakończona przez Dominika Witczaka, który obił piłkę o ręce blokujących, zdobywając dla swojego zespołu piłkę setową (24:19).  Ponownie Witczak wykorzystał nadarzającą się okazję i zakończył partię, zdobywając dwudziesty piaty punkt (25:22).

Losy spotkania po dziesięciominutowej przerwie odwróciły się o sto osiemdziesiąt stopni. Rozpoczęcie trzeciej partii było świetne w wykonaniu obu drużyn, które praktycznie grały „punkt za punkt” (13:13). Seria błędów gospodarzy zapewniła olsztynianom dwupunktowe prowadzenie (13:15). Niestety w następnych akcjach obie drużyny nie zachwyciły zagrywką, tworząc serię zepsutych zagrywek (15:17).  W tej części spotkania kluczową rolę odegrał zamiennik Tomasa Russeaux – Adrian Buchowski, który sprawił rywalom wiele trudności na zagrywce oraz dodatkowo był praktycznie nie do zatrzymania w ataku  oraz Jakub Kochanowski, który znowu zabłysnął w ataku oraz bloku (18:22). Wspomniany już wcześniej Buchowski, zakończył swoim atakiem trzecią partię, zdobywając dla swojej drużyny pierwszy punkt (21:25).

Natomiast czwarta partia, dla odmiany, zaczęła się korzystnie dla gości, którzy zredukowali liczbę błędów i tym razem to olsztynianie zaczęli wykorzystywać coraz częściej pojawiające sięw szeregach katowiczan błędy oraz chwilowe rozkojarzenie (7:11). Złą passe Gieksy przerwał Serhij Kapelus, atakując z lewego (10:12). Duży wkład w tym secie miał Adrian Buchowski, który zaskoczył gospodarzy siłą swojego ataku oraz fenomenalną zagrywką, dopisując do konta akademików kolejne punkty (19:23). Robbert Andriga sprytnie wykorzystał przechodzącą piłkę, z impetem posyłając piłkę na stronę przeciwników (19:24). Partię zakończył Paweł Woicki, jednocześnie ustawiając wynik dwa do dwóch.

W ostatniej partii również nie brakowało emocji. Ostatni set z początku był bardzo wyrównany, o czym świadczył fakt, że obie drużyny grały „punkt za punkt” (4:4).  Katowiczanie świetnie grali blokiem, dzięki czemu udało im się uzyskać trzypunktowe prowadzenie (7:4).  Zawodnicy AZS-u szybko poradzili sobie z powstałą przewagą gospodarzy i wyrównali wynik (9:9). W końcówce Gieksa popełniała sporo błędów, oddając przeciwnikom punkty. Z tego też powodu olsztynianie zdobyli prowadzenie i ostatecznie wygrali ostatnią partię jak i całe spotkanie (11:15).

 GKS Katowice – Indykpol AZS Olsztyn 2:3 (25:20, 25:22, 21:25, 20:25, 11:15)

MVP: Michał Żurek

GKS Katowice: Dominik Witczak, Marcin Komenda, Serhij Kapelus, Paweł Pietraszko, Emanuel Kohut, Rafał Sobański, Bartosz Mariański oraz Bartłomiej Krulicki, Karol Butryn, Tomasz Kalembka, Maciej Fijałek, Gonzalo Quiroga
Indykpol AZS Olsztyn: Jan Hadrava, Miłosz Zniszczoł, Robbert Andriga, Jakub Kochanowski, Paweł Woicki, Tomas Rousseaux, Michał Żurek oraz Mateusz Kańczok, Adrian Buchowski, Daniel Pliński

Autor: Kamila Walczak
Źródło: Informacja własna

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*