PL: Łuczniczka Bydgoszcz wygrała spotkanie z GKS-em Katowice

W ramach siedemnastej kolejki po przeciwnych stronach siatki stanęły zespoły Łuczniczki i GKS-u. PO czterosetowym boju, wygrała drużyna gospodarzy. Na MVP spotkania został wybrany Bartosz Filipiak.

Pierwszy set rozpoczął się od ataku Ananieva (1:0).  W momencie kiedy Gonzalo Quiroga wszedł na zagrywkę, goście zyskali dwupunktowe prowadzenie (3:5), które udało im się utrzymać prze kolejne kilka akcji. Dzięki świetnym atakom Filipiaka oraz krótkiej Jurkiewicza, bydgoszczanie doprowadzili do wyrównania wyniku (6:6).  Świetna gra katowiczan w bloku pozwoliła ponownie im odskoczyć, tym razem na trzy „oczka” (7:10). Jednakże w bardzo szybkim tempie gospodarze odrobili straty (12:13). W kolejnych akcjach oba zespoły grały bardzo równo, aż ostatecznie doprowadziły do wyrównania wyniku (19:19).  Goście nie wytrzymali jednak presji i zaczęli popełniać błędy własne, które umiejętnie zostały wykorzystane przez gospodarzy (22:19). Ostatecznie set zakończył atak Filipiaka (25:23).

Kolejna partia rozpoczęła się korzystniej dla katowiczan, którzy na początku zdobyli dwupunktowe prowadzenie (1:3). Sytuację zmienił as serwisowy Filipiaka, dzięki któremu przewaga gości topniała w oczach (3:3).  Kiedy w drużynie katowiczan na zagrywkę wszedł Kapelus przewaga gości wzrosła do czterech punktów (6:10). W kolejnych akcjach umiejętnościami popisał się kaptan Gieksy – Dominik Witczak (8:13). Gospodarze próbowali się zniwelować przewagę katowiczan (13:16). W końcówce seta gospodarze walczyli o każdą piłkę do samego końca, lecz wszystkie najważniejsze akcje kończyły się pozytywnie dla katowiczan. Dzięki błędowi Bieńkowskiego set zakończył się zwycięstwem Gieksy (20:25).

Trzecia partia należała bezapelacyjnie dla bydgoszczan, którzy rozgromili drużynę gości, jako ż inaczej tego określić nie można.  Od samego początku to gospodarze królowali na boisku. Od samego początku mieli kilkupunktowe prowadzenie. Przyjęcie zagrywek Ananieva było bardzo problematyczne dla graczy z Katowic (11:6). Gospodarze bardzo czujnie grali blokiem i z łatwością czytali grę Gieksy (16:9). Partię zakończył atak Gorchaniuka (25:13).

Ostatni set również okazał się być korzystnym dla gospodarzy, którzy zyskali od samego początku uzyskali trzypunktową przewagę (6:3). Po przerwie na życzenie Piotra Gruszki, oba zespoły zaczęły grać bardzo równo. Jednak gościom nie udało się dogonić gospodarzy (10:8). Również w tym secie bydgoszczanie pochwalili się szczelnym blokiem, który co rusz zatrzymywał Butryna i Kapelusa (14:11).  Przez częste błędy własne katowiczanie stracili wiele punktów (17:11).  Zagrywka Kapelusa zmniejszyła przewagę gospodarzy do trzech punktów (19:16). W końcówce zimną krew zachwali gospodarze, dzięki czemu udało im się wybrnąć z opresji w końcówce (23:22) i ostatecznie wygrać całe spotkanie (25:23).

Łuczniczka Bydgoszcz – GKS Katowice 3:1 (25:23, 20:25, 25:13, 25:23)
MVP:
 Bartosz Filipiak

Łuczniczka Bydgoszcz: Goas, Gorchaniuk, Ananiev, Filipiak, Szalacha, Jurkiewicz, Kowalski oraz Gryc, Rohnka, Bieńkowski
GKS Katowice: Fijałek, Quiroga, Pietraszko, Witczak, Kapelus, Kohut, Mariański oraz Komenda, Butryn Sobański oraz Krulicki.

Autor: Kamila Walczak
Źródło: opracowanie własne na podstawie luczniczkabydgoszcz.pl

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*