PL: Jastrzębski Węgiel bliżej półfinałów PlusLigi

Jastrzębski Wegiel w imponującym stylu ominął zespół z Bełchatowa. Tą wygraną znacząco przybliżyli się do półfinałów. W sobotę czeka ich jednak trudne spotkanie w Bełchatowie. 

Mecz w znakomitym stylu rozpoczął Kochanowski. Nie do zatrzymania w ataku, już od początku spotkania, był Ebadipour. Konarski dostał od swojego rozgrywającego trudną piłkę, ale sprytnie nabił ją na blok 4:5. Gunia okazał się za mocny w ataku dla bełchatowian. Łomacz wybrał dość niekonwencjonalne zagranie, bowiem posłał piłkę do Kochanowskiego, który znajdował się w drugiej linii. Gospodarze dodatkowo wpadli w siatkę 8:11. Kampa chciał kiwnąć, ale piłka wylądowała w aucie. Fromm bez problemu przedarł się przez blok Skry. Łomacz wystawił idealną piłkę do Ebadipoura. Wlazły wbił gospodarzom soczystego gwoździa 14:18. Goście wypracowali sobie całkiem sporą przewagę, którą stopniowo tracili dzięki własnym błędom 18:19. Konarski uderzył po bloku bełchatowian. Dołożył jeszcze asa serwisowego. Ebadipour jednak postraszył rywali atakiem. Fromm posłał jeszcze soczystego asa. Na środku bardzo skuteczny był Gunia. Ten sam zawodnik skończył seta, wszystko dzięki trudnej zagrywce.

Druga partię z wysokiego „C” rozpoczęli gospodarze 2:0. Punkt w ataku zdobył Szalpuk. Na środku szybko zadziałał Kochanowski. Gunia także okazał się nie do zatrzymania. Lyneel znalazł dziurę w bloku zespołu z Bełchatowa 9:8. Dodatkowo Wlazły zepsuł zagrywkę. Konarski po raz kolejny dostał trudną piłkę, jednak odważnie zagrał pod górę. Ebadipour trafił zagraniem po ciasnym skosie. Konarski huknął prosto po rękach rywali 16:14. Lyneel za to wykorzystał przechodzącą piłkę. Szalpuk skończył ledwo wybronioną piłkę. Wlazły oderzyl prosto w taśmę. Kochanowski dostał zaś trudną piłkę od Droszyńskiego, którą skończył w imponującym stylu. Fromm znalazł dziurę w bloku ekipy przyjezdnych. Bucki zaserwował w siatkę. Na sam koniec seta Szalpuk został zatrzymany.

Na prawym skrzydle dobrze popracował Wlazły. Ebadipour tym razem zawiódł, posłał piłkę w aut. Sędzia odgwizdał Lyneelowi piłkę rzuconą. Fromm za to postraszył rywali zagrywką, co całkowicie zdekoncentrowało przeciwników. Kapitalny serwis Wlazłego wrócił na stronę gości, a szansę wykorzystał Ebadipour 6:6. Konarski nie trafił z atakiem w boisko. Gwóździem popisał się Kosok. Wlazły zatrzymał Lyneela. Gunia popełnił fatalny błąd, zaatakował prosto w siatkę. Swoje zagrywki zepsuli Bucki oraz Szalpuk. Konarski po raz kolejny szalał w ataku, nie pozostawiając złudzeń gościom. W kontrze dobrze pograł Wlazły. Szalpuk wybił piłkę po rękach daleko w aut 21:23. Ze środka zapunktował Kochanowski. Trzecią partię skończył w imponującym stylu Ebadipour.

Na początku czwartego seta Szalpuk posłał asa serwisowego. Kosok został zablokowany przez Kochanowskiego. Wlazły wybrał techniczne zagranie i kiwnął piłkę w wolne miejsce na boisku 3:7. W ataku pomylił się Kochanowski. Na środku zapunktowal Kłos. Ebadipour dostał trudną piłkę od Łomacza i niestety nie poradził sobie z nią 10:13. Dobrą zagrywkę posłał Konarski, co w efekcie pozwoliło jastrzębianom zatrzymać Szalpuka. Kłos okazał się skuteczny w ataku 14:16, a Ebadipour poczekał sobie na Buckiego. Wolański popełnił fatalny błąd. Ferens został zatrzymany. Teppan przekroczył linię 9. metra. Te partię skończył na własne życzenie Konarski, który zepsuł zagrywkę.

Pierwszy punkt w tie-breaku zdobył Lyneel. Konarski wykorzystał przechodzącą piłkę. Na siatce został zatrzymany Wlazły 5:2. Na środku dał o sobie znać Kochanowski. Z szóstej strefy zaatakował zaś Ebadipour. Gunia bez najmniejszych problemów skończył atak. Wlazły dostał fatalną piłkę, której nie udało mu się uratować. Szalpuk skończył na pojedynczym bloku. Fromm szalał w ataku. Teppan dołożył zaś asa 13:11. Mecz zakończył udany atak Fromma.

Jastrzębski Węgiel – PGE Skra Bełchatów 3:2 (25:22, 25:20, 27:29, 21:25, 15:11)

Jastrzębski Węgiel: Kampa, Kosok, Fromm, Konarski, Gunia, Lyneel, Popiwczak (libero) oraz Rusek, Bucki, Ferens, Wolański;

PGE Skra Bełchatów: Łomacz, Kochanowski, Ebadipour, Wlazły, Kłos, Szalpuk, Piechocki (libero) oraz Teppan, Droszyński, Orczyk.

MVP: Dawid Konarski

Autor: Julia Białasik 
Źródło: informacja własna

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*