PL: Gdańskie Lwy, pierwszy raz w tym sezonie, przegrały po tie-breaku

Pierwszy mecz półfinałowy rozegrany został w Gdańsku. Ostatecznie wygrała go drużyna z Bełchatowa, która pokonała gospodarzy po tie-breaku. Oznacza to, że obecni wicemistrzowie kraju są bliżej awansu do finału. Rewanż już w sobotę w Bełchatowie. 

Mecz rozpoczął się od udanego ataku Ebadipoura. Nowakowski zatrzymał Bednorza na siatce. Szalpuk posłał asa serwisowego. Mika zapunktował po skosie 12:6. Ze  środka skutecznie zagrał Lisinac. McDonell zepsuł swoją zagrywkę, a Ebadipour posłał asa serwisowego 14:12. Trudną piłkę skończył Lisinac. Błąd dotknięcia siatki popełnili bełchatowianie. TJ Sanders przełożył ręce na stronę przeciwnika. Bardzo udaną akcję zaliczył  Karol Kłos  – najpierw w bloku, potem obronie i ataku 19:16. Wlazły wykorzystał przechodzącą piłkę. Nowakowski zepsuł zagrywkę 20:19. Z lewego skrzydła zaatakował Ebadipour. Wlazły trafił w sam narożnik boiska. Irańczyk wepchnął piłkę w siatkę. Set zakończył się dotknięciem siatki przez gości.

Szalpuk otworzył drugą partię udanym atakiem. Potężny atak posłał Schulz. Ze środka spokojnie zagrał McDonell. Wlazły trafił w 9. metr. Blokiem został zatrzymany Szalpuk. Srećko kolejny raz w tym meczu się pomylił, tym razem na zagrywce. Schulz popełnił ten sam błąd 13:11. Wlazły ustrzelił rywali swoim serwisem. Gdańszczanie nie poradzili sobie z zagrywką Bednorza. Zarówno Szalpuk jak i Mika nie dali rady Kłosowi 16:18. Przyjmujący Skry dotknął siatki. Kiwką popisał się Ebadipour. Przechodzącą piłkę skończył Wlazły. Szalpuk zaatakował w aut 19:24. Kropkę nad „i” postawił Wlazły.

TJ Sanders rozpoczął od zepsutej zagrywki. Mika popisał się asem serwisowym. Ebadipour trafił w narożnik boiska 4:6. Szalpuk uciekł spod bloku. Schulz zaatakował po antence, oddając punkt rywalom. Bełchatowianie nie zdołali wygrać szarpanej akcji. Nowakowski oszukał przeciwników swoim floatem. Z przechodzącą piłką nie poradził sobie Bednorz 12:14. W sam narożnik zaatakował Szalpuk. Ebadipour wcisnął piłkę bełchatowianom. Mika popisał się technicznym zagraniem. Atakujący gdańszczan, oparł piłkę o blok PGE Skry. Szalpuk skończył piłkę po prostej. Z szóstej strefy popisał się Bednorz 24:25. Wlazły kiwnął tuż za blok. Bełchatowianie popełnili błąd w przekroczeniu linii środkowej. Seta zakończył McDonell, który zaatakował z przechodzącej piłki.

Szalpuk zaatakował z drugiej linii. W ataku pomylił się Nowakowski. Kapitalnie na zagrywce spisał się Serb. Gospodarze popełnili błąd dotknięcia siatki 5:9. Za blok posłał piłkę Ebadipour. Nowakowski posłał asa, piłka spadła po taśmie w boisko. Delikatnie na siatce zagrał Schulz 14:19. Wlazły, wydawało się, że w ogóle nie zwracał uwagi na blok. Ebadipour po raz kolejny posłał asa serwisowego. W końcówce seta ze świetnej strony pokazał się Bednorz. Zatrzymany został Mika i w ten sposób zakończyła się czwarta partia.

Tie-break rozpoczął się od błędu Miki. Kłos zaatakował z krótkiej. Schulz pomylił się w polu serwisowym 2:3. Mika popisał się pojedynczym blokiem. Gdański atakujący został zablokowany. Bednorz zaatakował z drugiej linii. Gospodarze nie zdołali powstrzymać blokiem środkowego Skry. Nowakowski wykorzystał przechodzącą piłkę. W końcówce błąd na zagrywce popełnił Schulz. Atak Ebadipoura był zbyt mocny dla gospodarzy. W siatkę wpadli gospodarze. Seta zakończył niezawodny kapitan drużyny z Bełchatowa.

Trefl Gdańsk – PGE Skra Bełchatów 2:3 (25:22, 20:25, 28:26, 16:25, 12:15)

Trefl Gdańsk: TJ Sanders, Nowakowski, Schulz, McDonell, Szalpuk, Mika, Olenderek (libero) oraz Niemiec, Kozłowski, Jakubiszak

PGE Skra Bełchatów: Wlazły, Lisinac, Kłos, Bednorz, Ebadipour, Łomacz, Piechocki (libero) oraz Penczew, Janusz, Romać, Milczarek, Czarnowski

MVP: Mariusz Wlazły

Autor: Julia Białasik
Źródło: informacja własna

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*