PL: Emocjonująca batalia w Olsztynie

Po pierwszych dwóch setach wydawać by się mogło, że będzie to szybkie spotkanie z pewną wygraną gospodarzy. Beniaminek PlusLigi postawił jednak ciężkie warunki i o każdą piłkę walczył, jak o tę ostatnią. Sił jednak nie wystarczyło i to gospodarze wygrali ten mecz, jednak Aluron może być zadowolony ze swojej gry i jednego punktu, który zabierze do Zawiercia.

Mecz swoim atakiem rozpoczął Rousseaux. Ze skrzydła skutecznie zaatakował Bociek 3:3. Pliński Hadrava ustawili szczelny blok. Bociek obił ręce Andringi. Sędzia odgwizdał Woickiemu nieczyste odbicie. Smith nie zmieścił się ze swoją zagrywką w boisku 10:8. Zniszczoł nie pomylił się w ataku. Długą wymianę na boisku skończył de Leon. Andringa został trafiony zagrywką. Bociek pomylił się w ataku i trafił w aut. Żuk wszedł zadaniowo na zagrywkę, jednak popsuł ją 24:23. Smith pomylił się tym razem w ataku. Woicki nie zdołał obronić piłki po mocnym wbiciu przez Boćka. De Leon nie zdołał podbić ataku Hadravy. Bociek nie zdołał przechytrzyć rywali. Set zakończył się błędem w ataku w wykonaniu Boćka 29:27.

Drugą partię świetnie rozpoczął Hadrava, zdobył punkt zarówno w ataku jak i w bloku. Goście zaskoczyli trzykrotnym, skutecznym blokiem. Pająk posłał piłkę daleko w aut. Pataka za to zagrał asa serwisowego. Hadrava wykorzystał przechodzącą piłkę, a chwilę później sam blokuje taką piłkę ze strony rywali 11:9. Bociek został zatrzymany przez Andringę. W ofensywie jak i w bloku świetnie spisywał się Hadrava 14:10. Pliński dwukrotnie skończył swoje ataki, przewaga gospodarzy urosła już do sześciu punktów. Błąd przyjęcia Żuka definitywnie zakończył tego seta.

Gospodarze fatalnie rozpoczęli tego seta, mieli spore problemy z przyjęciem zagrywki 2:6. Olsztyn próbował gonić rywali, głównie za sprawą udanych ataków Hadravy. Indykpol uruchomił swój szczelny blok i zniwelował przewagę Aluronu zaledwie do dwóch punktów 9:11. Kaczarowski ustawił mur, którego nie dało się przebić. Błąd rozegrania popełnił Woicki i goście odskoczyli na bezpieczne pięciopunktowe prowadzenie. Rousseaux zapunktował ze skrzydła. Błąd popełnił de Leon 19:24. Seta zakończył nieszczelny blok Woickiego, który przepuścił atak de Leona, który zrehabilitował się za poprzednią akcję.

Czwarta partia również rozpoczęła się niekorzystnie dla olsztynian. Pliński ustawił szczelny blok 3:4. Gra obu drużyn nieco się uspokoiła, jednak nadal to zawodnicy z Zawiercia utrzymywali dwupunktowe prowadzenie 7:9. Gospodarze doprowadzili do remisu po ataku Hadravy, który ewidentnie jest dzisiaj mocnym punktem swojej drużyny. Błąd w przyjęciu popełnił Patak. Patak nie utrzymał bloku 16:13. Swodczyk popisał się zagraniem ze środka. Zniszczoł posłał asa serwisowego 21:18. Za drugim razem również zapunktował zagrywką, trafił Andrzejewskiego. Andringa zatrzymał blokiem Kaczorowskiego. Bociek obił blok rywali. Pająk zablokował Hadravę i tym samym doprowadził do tie-breka.

Tie-break rozpoczął się po myśli gospodarzy 4:2. Woicki zatrzymał blokiem de Leona. Rousseaux dał piłkę meczową gospodarzom. Andringa zatrzymał blokiem Boćka 16:15. Zagrywką ustrzelony został Andringa. Swodczyk popisał się udanym atakiem ze środka. Skuteczny blok ustawił Bociek Atak Hadravy był autowy, jednak arbitrzy skorzystali z możliwości challengu, piłka okazała się jednak bez błędu 23:23. Skuteczny blok na Pataku postawił Woicki. Bociek zaatakował w aut. Ponad dwuipółgodzinne spotkanie skończył wreszcie Hadrava.

Indykpol AZS Olsztyn – Aluron Virtu Warta Zawiercie 3:2 (29:27, 25:15, 19:25, 24:26, 29:27)

Indykpol AZS Olsztyn: Andringa, Hadrawa, Woicki, Pliński, Zniszczoł, Rousseaux, Żurek (libero)

Aluron Virtu Warta Zawiercie: Pająk, Smith, Bociek, de Leon, Zajder, Patak, Koga (libero) oraz Żuk

MVP: Jan Hadrava

Autor: Julia Białasik
Źródło: informacja własna

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*