PL: Czwarte zwycięstwo z rzędu GKS-u Katowice

W sobotę katowiczanie kontynuowali swoją świetną passę zwycięstw, dokładając do dorobku czwartą wygraną pod rząd, tym razem z BBTS-em Bielsko-Białą. Był to mecz za przysłowiowe „sześć punktów”, jako, że obie drużyny pod koniec sezonu zasadniczego bardzo potrzebują punktów. Mecz był bardzo zacięty i obie drużyny walczył do końca o każdą piłkę. Szalę zwycięstwa w stronę GieKSy przechylił Rafał Sobański, którego wejście na boisko podniosło morale drużyny oraz poprawiło jakość jej gry. Nic więc dziwnego, iż dostał on zasłużenie nagrodę dla najbardziej wartościowego zawodnika spotkania.

Spotkanie rozpoczęło się od udanego ataku Emanuela Kohuta ze środka. Zarówno bielszczanie jak i katowiczanie szli „punkt za punkt”(11:11).  Równą grę obu zespołów przerwał atak Cedzyńskiego ze środka (11:12). W kolejnych akcjach bielszczanie zwiększyli swoje prowadzenie do trzech punktów (13:16).  Gonzalo Quiroga próbował jeszcze zmniejszyć przewagę przeciwników i wywalczyć punkty dla swojej drużyny (15:17). Decydującym momentem tego seta był moment w którym Łukasik zdobył punkt, atakując po prostej (17:20). Od tego momentu bielszczanie byli nie do zatrzymania, zdobywając cztery punkty pod rząd i jednocześnie zyskując pierwszą piłkę setową (17:24). Ostatecznie partię zakończył Cedzyński atakując ze środka (19:25)

Druga partia rozpoczęła się od asa serwisowego Gonzalo Quirogi (1:0). Tutaj przebieg gry z początku przypominał poprzednią partię, jako że oba zespoły grały bardzo równo , praktycznie punkt za punkt (15:15). Momentem kulminacyjnym tego seta był moment w którym Serhij Kapelus atakował z sytuacyjnej piłki (15:16). W kolejnych akcjach bielszczanom udało się uciec od  gospodarzy o trzy oczka (15:18). Katowiczanie próbowali jeszcze ratować sytuację, lecz niestety trzypunktowe prowadzenie gości utrzymało się do końca tej partii, którą zakończył Łukasik (22:25).

Po dziesięciominutowej przerwie losy spotkania obróciły się o sto osiemdziesiąt stopni. Gospodarze powrócili na boisko ze zdecydowanie bojową postawą. Set ten rozpoczął się od udanej kiwki Butryna (1:0). Żadna z drużyn wyraźnie nie dominowała z początku tego seta. Błędy można było zauważyć po obu stronach siatki (5:5).  Katowiczanie po udanym ataku Rafała Sobańskiego zyskali więcej pewności gry (6:5). Po chwili katowiczanie prowadzili już dwoma punktami (15:13).  Kolejne punkty dla Gieksy dopisał Paweł Pietraszko (19:13). W tej partii fenomenalnie zaprezentował się przyjmujący GKS-u – Rafał Sobański, któremu wielokrotnie udało się przedrzeć przez blok gości (23:21). Piłkę setową dla katowiczan wywalczył Gonzalo Quiroga, atakując z lewego skrzydła (24:21). Partię zakończyła nieudana zagrywka Cedzyńskiego (25:22).

Czwarta partia rozpoczęła się od skutecznego ataku gospodarzy (1:0). Kibice zebrani na hali bylin świadkami podobnej sytuacji co w setach poprzednich, jako że początek był bardzo zacięty, bez wyraźnej dominacji którejś z drużyn (15:15). W pewnym momencie bielszczanie zdobyli trzy punkty pod rząd, odskakując od swoich rywali. Dobrą passę przyjezdnych przerwała zepsuta zagrywka Buckiego (16:18). Końcówka była bardzo nerwowa, co oczywiście miało swoje przełożenie na liczbę błędów obu drużyn (18:21). Pomimo wielu problemów, katowiczanom udało się doprowadzić do wyrównania wyniku (22:22). W końcówce emocje dały o sobie znać zawodnikom, lecz to gospodarze zachowali zimną krew. Gonzalo Quiroga zadecydował o losach tego seta, posyłając bielszczanom dwa asy, które zakończyły tą partię (25:23).

Piąty set był najciekawszy ze wszystkich, gdyż obie drużyny grały odważnie i starały się zaskoczyć przeciwników nowymi sposobami zagrywania czy też kiwkami. Praktycznie cały set obie drużyny zdobywały na przemian punkty. Momentem przełomowym była zepsuta zagrywka Krikuna (13:12). Bielszczanie nie wytrzymali presji. W kolejnej akcji Cedzyński również się pomylił i posłał piłkę w aut, oddając piłkę meczową katowiczanom, którzy wykorztali ją od razu za pierwszym razem, kiedy to Rafał Sobański posłał asa serwisowego przeciwnikom PL

GKS Katowice – BBTS Bielsko-Biała 3:2 (19:25, 22:25, 25:22, 25:23, 15:12)
MVP: Rafał Sobański

GKS Katowice: Adrian Stańczak, Marcin Komenda, Karol Butryn, Serhij Kapelus, Paweł Pietraszko, Emanuel Kohut, Gonzalo Quiroga oraz Dominik Witczak, Tomasz Kalembka, Maciej Fijałek, Rafał Sobański, Bartłomiej Krulicki oraz Bartosz Mariański

BBTS Bielsko-Biała: Viacheslav Tarasow, Wojciech Siek, Piotr Łukasik, Bartosz Cedzyński, Harrison Peacock, Oleg Kriku, Dominik Jaglarski orz Jarosław Macionczyk, Jakub Bucki, Tomasz Piotrowski oraz Kajetan Marek

Autor: Kamila Walczak
Źródło:  Informacja własna

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*