PL: Chemik Bydgoszcz w trzech setach wygrał z Jastrzębskim Węglem

W dziewiątej kolejce PlusLigi Jastrzębski Węgiel podjął u siebie na hali Chemik Bydgoszcz. Gospodarze okazali się bezradni wobec dobrej gry przeciwnika, przegrywając wysoko w trzech setach, a Chemik dopisał na swoje konto cenne trzy punkty.

Pierwszą partię dobrze rozpoczęła drużyna z Bydgoszczy, która szybko objęła prowadzenie 3:1. Bo bloku Kovacevića goście prowadzili już 6:2. Jastrzębianie ustawili szczelny blok i stopniowo rozpoczęli odrabianie strat (5:7). Ekipa gospodarzy popełniała jednak wiele błędów własnych, przez co bydgoszczanie cały czas mieli kilku punktowe prowadzenie (10:7). Po dość niedokładnej i chaotycznej akcji jastrzębianie zdobyli punkt doprowadzając do stanu 9:11. Po skończeniu piłki przechodzącej przez Morozowa gospodarze przegrywali 10:14. Jastrzębski Węgiel popisał się pojedynczym blokiem odrabiając nieco straty (14:16). Po kolejnym błędzie dotknięcia siatki Lyneela bydgoszczanie prowadzili 19:15. Chwilę potem Lyneel popełnił kolejny błąd, tym razem przekraczając linię dziewiątego metra przy zagrywce (16:20). W kluczowej fazie seta Chemik Bydgoszcz miał pewną przewagę, prowadząc po skutecznym ataku Olivy 21:17. Jastrzębianie rozpoczęli jednak odrabianie strat a ekipa gości utraciła koncentrację i ich przewaga zmniejszyła się zaledwie do jednego punktu (22:21). Po ataku Konarskiego piłka odbiła się od bloku bydgoszczan wpadając w boisko gospodarzy, tym samym dając Chemikowi piłkę setową. Ostatecznie ekipa z Bydgoszczy zakończyła partię 25:23.

Drugi set rozpoczął się od prowadzenia Jastrzębskiego Węgla 2:0. Bydgoszczanie szybko jednak doprowadzili do remisu 2:2. Pierwsza faza seta była dużo bardziej wyrównana niż w pierwszej partii. Po błędzie jastrzębian na zagrywce był remis 4:4. Po świetnej serii zagrywek Filipiaka Chemik wysunął się na prowadzenie 9:4. Chwilę później asem serwisowym popisał się Kovacević zwiększając przewagę bydgoszczan do stanu 11:5. Po błędzie własnym na zagrywce gospodarze przegrywali już 14:8. Jastrzębianie byli całkowicie bezradni wobec świetnej gry bydgoszczan. Po fantastycznej serii skutecznych zagrań Chemik prowadził aż 20:9. Jastrzębianie nie poddali się jednak bez walki, zdobywając cztery punkty z rzędu i zmniejszając prowadzenie Bydgoszczy do stanu 22:16. Przewaga gości była jednak zbyt wysoka żeby gospodarzom udało się odwrócić wynik spotkania. Po podwójnym bloku Chemik miał piłkę setową, którą wykorzystali wygrywając 25:16.

Trzecią partię także od początku kontrolowała ekipa z Bydgoszczy, która po dobrych atakach i punktowym bloku osiągnęła prowadzenie 5:1. Siatkarze Jastrzębskiego Węgla wpadli w siatkę a chwilę później Oliva popełnił błąd dotknięcia antenki doprowadzając do stanu 4:9 dla gości. Chemik kontynuował swoją dobrą grę, dzięki czemu ich prowadzenie wynosiło już 10:5. Jastrzębianie popełniali mnóstwo błędów własnych, przez co przewaga bydgoszczan zwiększyła się do stanu 15:8. Gospodarze po raz kolejny próbowali odrobić straty zmniejszając nieco prowadzenie Bydgoszczy (17:12). W decydującej fazie seta, podobnie jak w drugiej partii, goście mieli dużą przewagę i to jastrzębianie starali się dogonić przeciwnika. Nie znaleźli oni jednak sposobu na skuteczną grę Chemika. Po skończonym ataku Filipiaka bydgoszczanie prowadzili 22:17. Po ataku Szalacha goście byli coraz bliżej zakończenia spotkania (23:18). W końcówce seta jastrzębianie odrobili większą część strat, wykorzystując chwilowe rozluźnienie po stronie Chemika doprowadzili do stanu 20:23 dla gości. Po asie serwisowym Olivy na zagrywce przewaga bydgoszczan jeszcze bardziej się zmniejszyła (22:24). Ostatecznie Chemik Bydgoszcz zakończył seta atakiem z krótkiej (25:22) wygrywając całe spotkanie 3:0.

Jastrzębski Węgiel – Chemik Bydgoszcz 0:3 (23:25, 16:25, 22:25)

Jastrzębski Węgiel: Kampa, Hain, Konarski, Lyneel, Kosok, Oliva, Popiwczak (libero)
Chemik Bydgoszcz: Margarido, Lipiński, Szalacha, Filipiak, Kovacević, Marozau, Kowalski (libero)

MVP: Michał Szalacha

Autor: Paulina Modzelewska
Źródło: Opracowanie Własne

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*