PL: Cerrad Czarni Radom wyszarpali pierwsze zwycięstwo

Cerrad Czarni Radom podejmowali dzisiaj, we własnej hali, jeszcze aktualnego, mistrza kraju. Spotkanie zakończyło się dopiero po tie-breaku na korzyść radomian. Spotkanie rewanżowe odbędzie się już we wtorek. 

Mecz rozpoczął się od zatrzymania Ebadipoura. Żaliński posłał asa serwisowego. Wlazły został zatrzymany potrójnym blokiem, dzięki czemu Czarni wyszli na czteropunktowe prowadzenie 7:3. Bełchatowianie popełniali sporo błędów w polu serwisowym. Kochanowski nadział się na ścianę ustawioną przez gospodarzy. Kłos wybawił Skrę z opresji i zdobył wreszcie punkt dla swojej drużyny. Filip zaatakował pierwszy raz od dawna 16:12. Szalpuk także nie dawał rady przedrzeć się na drugą stronę. Filip nie trafił w boisko. Seta zakończył Ebadipour, swoim autowym, atakiem. 

Bardzo dobrze tego seta rozpoczęli bełchatowianie. Głównie za sprawą bardzo dobrzej postawy Kłosa w polu serwisowym. PGE Skra dotknęła siatki i tym samym pozwoliła gospodarzom na zdobycie punktu. Bardzo dobrze w bloku spisywał się Huber, który mądrze poczekał sobie na Kochanowskiego 7:8. Asem serwisowym popisał się środkowy Skry. Szalpuk po raz kolejny został zatrzymany 10:11. Kochanowski nie poradził sobie z przechodzącą piłką. Radomianie próbowali ratować jeszcze swoją sytuację zmianami. Na nic to jednak się zdało i tę partię wygrali goście. 

Trzeciego seta także z wysokiego „C” rozpoczęli bełchatowianie. Wszystko za sprawą Wlazłego, który piorunował w polu serwisowym. Ponownie z dobrej strony prezentował się Kłos, który kończył kolejne ataki. Ebadipour został zablokowany przez gospodarzy 4:8. Dodatkowo Filip dołożył coś od siebie w polu serwisowym. Kłos bawił się na siatce, wszystko mu wychodziło. Żaliński został efektownie przytrzymany. Prosta zagrywka w wykonywaniu Ebadipoura, okazała się arcytrudna dla rozbitych radomian. Kwasowski próbował jeszcze ratować sytuację swojej drużyny za pomocą asa serwisowego. Ebadipour, blokując Filipa, zakończył te partię na korzyść swojego zespołu.

Tę partię dobrze rozpoczęli zawodnicy ekipy gospodarzy. Radomianie dobrze grali blokiem i poczekali sobie na Wlazłego. Dodatkowo Kwasowski zatrzymał Ebadipoura 10:6. Także Szalpuk nie był w stanie przebić się na drugą stronę. Każda próba ataku była skutecznie odpierana. Ebadipour jednak odpłacił się za wcześniejszy blok pioronującym serwisem 11:8. Z przechodzącą piłką bez problemu rozprawił się Kłos. Szalpuk nie zdołał podbić piłki posłanej przez Kwasowskiego. Fornal skończył swoją piłkę, a Huber i Vincić poczekali sobie na Ebadipoura. Chwilę później Vincić zerwał jednak swój atak. Kłos obił blok na środku, na co odpowiedział Huber.

Kwasowski w tie-breaku ustrzelił Szalpuka. Wlazły zagrał po prostej, ale w aut. Pewnym atakiem punkt zdobył Ebadipour. Punkt w ten sam sposób zdobył Żaliński, który w ataku prezentował się rewelacyjnie 8:7. Fornal posłał asa serwisowego, a Szalpuk skończył atak na czystej siatce. Wlazły zaserwował w siatkę 13:11. Ostrowski poczekał sobie na Szalpuka, który miała do skończenia sytuacyjną piłkę. Mecz zakończył Ostrowski swoją zagrywką. 

Cerrad Czarni Radom – PGE Skra Bełchatów 3:2 (25:21, 23:25, 21:25, 26:24, 16:14)

Cerrad Czarni: Pajenk, Żaliński, Vincić, Filip, Huber, Fornal, Ruciak (libero) oraz Kwasowski, Ostrowski, Giger, Wasilewski (libero), Rybicki

PGE Skra Bełchatów: Wlazły, Kłos, Kochanowski, Ebadipour, Szalpuk, Łomacz, Piechocki (libero) oraz Orczyk, Katić, Droszyński

MVP: Tomasz Fornal

Autor: Julia Białasik
Źródło: informacja własna

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*