PL: BBTS Bielsko-Biała żegna się z PlusLigą

Jedno z ostatni spotkań fazy zasadniczej miało dzisiaj miejsce w Zawierciu. Zwycięstwo 3:1 odnieśli gospodarze, co pozwoliło im uplasować się na dziesiątym miejscu (do walki o dziewiąte miejsce staną z Cerradem Czarnymi Radom), ale niestety zakończyło przygodę z PlusLigą dla BBTS Bielska-Białej.

Tuż po pierwszej zagrywce meczu w wykonaniu Peacocka, punkt dla gospodarzy udało się zdobyć Żukowi atakiem po bloku. Początkowe prowadzenie 3:1 szybko zmalało do jednego punktu (4:3) po autowej zagrywce Żuka. Dwa ataki punktowe z rzędu w wykonaniu De Leona, a następnie blok w wykonaniu tego zawodnika zapewniły zawiercianom trzy punkty prowadzenia (3:7). Atak po taśmie Boćka niestety zakończył się po stronie jego ekipy i dopisał do konta gości punkt (8:6). Tarasow błędnym rozegraniem zmienił wynik na 11:7, jednak BBTS szybko odrobił dwa punkty (11:9). Błędny atak Tarasowa kosztował bielszczan utratę punktu (13:9). Aluron swoimi błędami zniwelował różnicę do zaledwie punktu (14:13) i wtedy do remisu 14:14 doprowadził asem Kirkun. Zajder lekko ze środka zdobył dla swojej ekipy szesnasty punkt (16:15), a idealny blok w wykonaniu De Leona powiększył różnicę (17:16). Dwudziesty punkt pojawił się po stronie gospodarzy po zaciętej wymianie piłek zakończonej blokiem Boćka (20:16). Zagrywka De Leona zakończyła się mocnym atakiem ze środka Łukasika (20:17). Atak Smitha położył na kolana Jaglarskiego i zbliżył zawiercian do wygrania pierwszej partii (22:19). Goście jednak nie odpuszczali, cały czas goniąc wynik, w czym pomógł blokiem Cedzyński (21:22). Atak Boćka na prawej flance dał podopiecznym Zaniniego pierwszą piłkę setową (22:23), jednak sytuacji w kolejnej akcji nie udało się wykorzystać, a w polu serwisowym pojawił się Kirkun, który zdobył asa serwisowego (24:23), odwracając losy seta. Przekroczenie linii trzeciego metra przez Boćka zakończyło się remisem 25:25. Wyrównanie na 27:27 kontynuowało grę na przewagi, 29:29 po ataku z prawego skrzydła Boćka, 30:30 dzięki atakowi Łukasika, no i pierwszą część spotkania ostatecznie zakończono wynikiem 30:32.

Drugiego seta lepiej rozpoczęli gospodarze blokiem na Łukasiku. As Gacy zapewnił punktowe prowadzenie BBTS-owi (1:2), jednak przy kolejnym podejściu nie poradził on sobie w tym elemencie (2:2). Daleki aut z lewego skrzydła w wykonaniu Żuka dał gościom dwa punkty prowadzenia (2:4), które asem powiększył Bucki (2:5). Udany atak Boćka z prawej zakończył się zmniejszeniem różnicy do zaledwie dwóch punktów (4:6). Atak De Leona zakończył się wynikiem 5:8, po którym daleko w aut piłkę posłali goście (6:8). Na 7:9 wynik zmienił atakiem De Leon, jednak Bucki tym samym elementem ponownie powiększył przewagę (7:10). Ekipa z Zawiercia miała spory problem z wyrównaniem wyniku. 10:12 zapewnione dzięki Boćkowi nie pomogło jednak w zbliżeniu się do gości, bo już chwilę później zepsuty atak De Leona zapewnił podopiecznym Gradowskiego cztery punkty prowadzenia (10:14). Kiwka Peacocka zakończyła się wynikiem 11:15. 14:17 pojawiło się na tablicach po zepsutej zagrywce Tarasowa. Blok na Pataku dopisał bielszczanom dwudziesty punkt (14:20). Bociek skutecznie przedarł się przez blok rywali, zapewniając swojej ekipie szesnasty punkt, jednak goście mieli ich już dwadzieścia jeden (16:21). Bucki asem dał swojej drużynie piłkę setową, którą udało się wykorzystać już za pierwszym podejściem (16:25).

Pierwszy punkt w trzeciej partii dla gospodarzy zdobył atakiem Smith, natomiast błąd zagrywki Żuka kilka akcji później zakończył się remisem 2:2. Udany atak De Leona zapewnił zawiercianom dwa punkty przewagi (4:2). Po zagrywce Pająka nieudany atak zaliczył Bucki i powiększył różnicę o kolejny punkt (6:3). Punkt dla Bielska udało się zdobyć Tarasowi dobrym atakiem z prawej flanki (7:5). Po ataku Zajdera przez chwilę mieliśmy remis 7:7, jednak kibice wypatrzyli tam atak w boisko, co ostatecznie potwierdził challenge (6:8). As serwisowy Boćka zmienił wynik na 7:11. Sześć punktów prowadzenia Aluronowi zagwarantował Pająk skutecznym blokiem (7:13). Duet Bucki/Cedzyński nie poradził sobie z atakiem De Leona i posłał piłkę w aut (15:9). Różnica zmniejszyła się do trzech punktów po udanym bloku gości na De Leonie (15:12). Łukasik swoją zepsutą zagrywką podarował podopiecznym Zaniniego siedemnasty punkt (17:13). Skutecznie z szóstej strefy Łukasik zniwelował różnicę do zaledwie dwóch punktów (16:18). Po krótkiej przerwie zagrywkę zepsuł Bociek (17:20), jednak zreflektował się udanym atakiem po bloku w kolejnej akcji (17:21). Nieudana zagrywka Gacy zbliżyła Aluron do wygrania trzeciej części (18:22). Swodczyk zapewnił swojej drużynie piłkę setową (20:24), jednak Bucki odebrał gospodarzom szansę na zdobycie ostatniego punktu. Seta zakończył atakiem z prawej Bociek (21:25).

Czwartą część dobrze otworzyli gracze z BBTS-u, którym już na początku udało się wywalczyć trzy punkty prowadzenia, między innymi dzięki atakowi Gacy (0:3). Pierwszy punkt dla Aluronu zdobył Smith, obijając blok rywali (1:3). Nawet po udanym ataku Boćka ze skrzydła prowadzenie mieli bielszczanie (2:5). Tarasow co prawda posłał swój atak w aut, ale piłka otarła się o blok, co zakończyło się czterema punktami prowadzenia gości (3:7). Najpierw udany blok Boćka, a następnie as serwisowy De Leona no i mieliśmy tylko dwa punkty różnicy (6:8). Zaledwie kilku chwil potrzebował Bociek, żeby zremisować na 8:8, a następnie ponownie as i ponownie w wykonaniu De Leona (9:8). Udany atak Zajdera dał Aluronowi dwa punkty prowadzenia (11:9). Aut w wykonaniu Cedzyńskiego powiększył różnicę o kolejny punkt (14:11), a mocny atak ze środka Smitha zmienił wynik na 15:11. Najdłuższa akcja meczu zakończyła się na korzyść podopiecznych Gradowskiego (16:12), jednak to nie zbliżyło ich do wyniku gospodarzy. 18:13 pojawiło się na tablicach po nieudanej zagrywce Cedzyńskiego. Dzięki udanemu atakowi Zajdera zawiercianie mieli na koncie dwadzieścia punktów, podczas gdy rywale mieli ich piętnaście. Przy stanie 21:17 w polu serwisowym pojawił się Swodczyk, jednak akcję na korzyść swojej ekipy zakończył Łukasik (21:18). Atak Zajdera zbliżył Aluron do wygrania nie tylko seta, ale także całego meczu (23:19). Pierwszą piłkę setową zawiercianie zapewnili sobie blokiem na Buckim (24:21). A ostatni punkt fazy zasadniczej w Zawierciu zdobył asem Popik (25:21).

Aluron Virtu Warta Zawiercie – BBTS Bielsko-Biała 3:1 (32:30, 16:25, 25:21, 25:21).

MVP: Grzegorz Pająk

Aluron Virtu Warta Zawiercie: Koga (L), Swodczyk, Długosz, Żuk, Zajder, De Leon, Bociek, Popik, Pająk, Smith, Patak

BBTS Bielsko-Biała: Macionczyk, Tarasow, Bucki, Łukasik, Gaca, Marek (L), Piotrowski, Cedzyński, Peacock, Jaglarski, Kirkun.

Autor: Magdalena Żywicka
Źródło: opracowanie własne

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*