PL: Aluron Virtu Warta Zawiercie pokonał GKS Katowice

W szóstej kolejce ligowych rozgrywek Aluron Virtu Warta Zawiercie podjęło u siebie na hali drużynę GKS Katowice. Mimo początkowych problemów gospodarze pokonali przeciwnika i wygrali całe spotkanie 3:1.

Pierwszą partia skutecznym atakiem otworzył Waliński dając Zawierciu pierwszy punkt w spotkaniu. Chwilę później Bociek popisał się asem serwisowym i gospodarze prowadzili 3:1. Depowski obił blok Aluronu i zmniejszył przewagę do jednego punktu (4:3). Kohut zaserwował w siatkę dając gospodarzom dwupunktowe prowadzenie (7:5). Waliński zaatakował w taśmę i w spotkaniu był remis 8:8. Obie drużyny grały punkt za punkt, Karol Butryn skończył atak doprowadzając do stanu 9:9. Dzięki świetnym atakom oraz blokowi na Kohutcie Zawiercie szybko wysunęło się na prowadzenie 14:10. GKS powoli rozpoczęło odrabianie strat. Po ataku Semaniuka i Rousseaux przewaga gospodarzy zmniejszyła się do stanu 15:12.  Dzięki serii dobrych ataków Aluronu i błędzie własnym gości Zawiercie prowadziło już 19:13. W decydującej fazie seta gospodarze mieli ogromną przewagę, nie dając gościom szans na odrobienie strat.  Rousseaux efektownym atakiem z drugiej linii doprowadził do stanu 21:15. Katowiczanie w końcówce seta po dobrej grze zdobyli kilka punktów zmniejszając przewagę gospodarzy zaledwie do dwóch punktów (22:20). Gra Zawiercia zatrzymała się a po ataku Boćka w aut z ich dużej przewagi został tylko jeden punkt (23:22). Po skutecznym ataku Krulickiego był remis 24:24 i seta rozgrywano na przewagi. Ostatecznie po szczelnym bloku Kurlickiego GKS udało się odwrócić losy seta i wygrać 27:25.

Drugi set rozpoczął się od prowadzenia Katowic po kiwce Butryna. Gospodarze szybko odpowiedzieli skutecznym atakiem i punktową zagrywką prowadząc 2:1. W ataku błąd popełnił Bociek a dobrą kiwką popisał się Depowski dając GKS prowadzenie 4:3. Gospodarze nie byli w stanie znaleźć odpowiedzi na dobrą grę gości, którzy po asie serwisowym Butryna prowadzili już 6:3. Zawiercie rozpoczęło odrabianie strat jednak GKS cały czas był o kilka punktów lepszy prowadząc po ataku Kohuta 12:9. Zawiercie kilka razy skutecznie zaatakowało, dzięki czemu zmniejszyli prowadzanie gości do dwóch punktów (14:12). Chwilę potem po skutecznym bloku i błędzie własnym GKS Zawiercie wysunęło się na niewielkie prowadzenie 15:14. Kania skutecznie zaatakował ze środka, dzięki czemu gospodarze prowadzili 17:15. Po dłuższej wymianie Depowski skończył kolejny atak i w spotkaniu był remis 18:18. Po autowym serwisie Butryna gospodarze ponownie wysunęli się na prowadzenie 20:19. W decydującej fazie seta gra była bardzo wyrównana, po ataku Kohuta ze środka był remis 21:21. Semeniuk i Bociek skończyli swoje ataki dając prowadzenie gospodarzom 23:21. Ostatecznie Zawiercie utrzymało koncentrację i po błędzie Krzyśka na zagrywce wygrało 25:22 wyrównując wynik spotkania 1:1.

Trzecia partia rozpoczęła się od wyrównanej gry obu drużyn. Po skutecznym ataku Krulickiego był remis 1:1. GKS szybko wysunęło się na prowadzenie i po ataku Kohuta ze środka prowadzili 4:2. Semeniuk dobrym atakiem doprowadził do remisu 5:5. Żaden zespół nie był w stanie wypracować bezpiecznej przewagi. Po asie serwisowym Żuka gospodarze wysunęli się na niewielki prowadzenie 8:7. Kohut skończył przechodzącą piłkę doprowadzając do stanu 11:10. Waliński popisał się skutecznym atakiem po bloku a po długiej wymianie Zawiercie prowadziło już 13:10. Rousseaux skutecznie zaatakował zmniejszając straty do dwóch punktów (16:14). Chwilę potem Depowski popełnił błąd w ataku a Waliński przedarł się przez blok katowiczan i Zawiercie miało już czteropunktowe prowadzenie (18:15).  W końcówce seta Aluron po świetnej grze Boćka i błędzie własnym Butryna w ataku prowadzili 22:17. Gospodarze do końca utrzymali koncentracje ostatecznie wygrali seta wysoko 25:18 i objęli w całym spotkaniu prowadzenie.

Czwarty set rozpoczęła od prowadzenia ekipa gości. Katowiczanie po błędzie ustawienia po stronie gospodarzy prowadzili 2:0. Po ataku Depowskiego po skosie GKS utrzymywało niewielką przewagę (3:2). Butryn popisał się skutecznym blokiem na Żuku zwiększając przewagę do stanu 4:2. Po błędach własnych katowiczan był remis 5:5. Pierwsza faza seta był niezwykle zacięta, żadna drużyna nie mogła wysunąć się na prowadzenie. Po ataku Boćka był remis 9:9. Gawryszewski zdobył punkt atakiem doprowadzając ponownie do remisu 12:12. Po skutecznym ataku Krzyśka i autowym ataku Boćka GKS wysunęło się na dwupunktowe prowadzenie 15:13. Gospodarze szybko odrobili straty prowadząc po skutecznym ataku Boćka i błędzie własnym Krzyśka 18:17. W decydującą fazę seta Zawiercie wchodziło z dwupunktową przewagą (21:19). Po serii zepsutych zagrywek z obu stron bliżej zwycięstwa w secie i w całym meczu byli gospodarze, którzy prowadzili 22:20. Po błędach własnych katowiczan i kończącym ataku Walińskiego Zawiercie miało piłkę meczową. Chwilę potem został on jednak zatrzymany a w aut zaatakował Bociek zmniejszając przewagę gospodarzy do stanu 24:23. Ostatecznie Bociek skutecznym atakiem zakończył seta 25:23 i tym samym całe spotkanie 3:1.

Aluron Virtu Warta Zawiercie – GKS Katowice 3:1 (25:27, 25:22, 25:18, 25:)

Aluron Virtu Warta Zawiercie: Masny, Waliński, Gawryszewski, Bociek, Semeniuk, Kania, Koga (libero)
GKS Katowice: Fijałek, Rousseaux, Krulicki, Butryn, Depowski, Kohut, Mariański (libero)

MVP: Michał Masny

Autor: Paulina Modzelewska
Źródło: Opracowanie własne

 

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*