LM: Pięciosetowy pojedynek francusko-turecki

W dniu dzisiejszym w ramach Ligi Mistrzów rozgrywany był jeden mecz. Po przeciwnych stronach siatki stanęli zawodnicy francuskiego Tours VB oraz tureckiego Arkasu Izmir. Mimo zwycięstwa tych pierwszych w dwóch setach, rywalom udało się doprowadzić do decydującej, piątej partii. Lepsi w nie okazali się siatkarze Tours VB.

Od początku spotkania drużyna Tours VB dobrze radziła sobie w przyjęciu, co przekładało się też na skuteczność w ataku. Siatkarze Arkasu Izmir, mimo starań nie zdołali udźwignąć poprzeczki i w premierowej odsłonie przegrali z czteropunktową stratą (21:25).

Niesieni wygraną z pierwszego seta podopieczni Patricka Duflosa także w kolejnej partii kontrolowali wydarzenia na parkiecie. Tym razem jeszcze lepiej radzili sobie w ataku, zapisując na swoim koncie 52% skuteczności przy zaledwie 16% efektywności rywala. Po drugiej stronie siatki poprawiło się natomiast przyjęcie. Zawodnicy pod wodzą Glenna Hoag znacznie podskoczyli w statystykach w tym elemencie, a nawet udało im się prześcignąć Tours VB. Mimo 47% w przyjęciu nie udało się jednak poprawić dyspozycji na siatce. Arkas Izmir przegrał set drugi ze znaczącą różnicą punktową (16:25).

W trzeciej odsłonie zawodnicy Glenna Hoaga postanowili przedłużyć grę i odparli atak rywala. Turcy znaleźli wreszcie receptę na grę drużyny z Francji. Częściej, bo aż pięciokrotnie udało się ustrzelić przeciwnika zagrywką, podczas gdy ekipa Patricka Duflosa nie zdołała ani razu zdobyć punktu z serwisu. Zespół z Turcji rzadziej mylił się w kontrach, nabrał pewności siebie. Właśnie to wszystko razem zadecydowało o jego wygranej w trzecim secie (25:20).

Wyrównany początek kolejnej odsłony szybko przerodził się w prowadzenie Arkasu Izmir. Rywal nie miał zamiaru się poddawać, ale turecka drużyna nabrała wiatru w żagle i nie chciała rozstawać się z wypracowaną przewagą. W połowie seta gra stała się bardziej wyrównana. Francuska ekipa wyraźnie deptała po piętach przeciwnikowi, a nawet udało jej się wyjść na przód. Efektem tego był kolejny remis i wyrównana gra, w której ciężko było wskazać zwycięzcę. Dopiero w końcowym etapie partii wyraźną przewagę objęli podopieczni Glenna Hoaga, a to doprowadziło ich do tie-breaka (25:22).

Zespół Arkasu Izmir dobrze rozpoczął zmagania w decydującej partii, jednak zmotywowani Francuzi nie dawali za wygraną. Szybko odrobili straty i wyszli na prowadzenie. W niedługim czasie zdobyli trzypunktowy dystans nad przeciwnikiem. Emocji nie brakowało. Nie tylko Francuzi liczyli na wygraną. Mieli na nią ochotę także Turcy, którzy ani na chwilę nie dawali przeciwnikowi o sobie zapomnieć. Więcej chłodnej głowy w końcówce zachowali siatkarze Tours VB i to oni mogli cieszyć się z wygranej (15:12).

Tours VB – Arkas Izmir 3:2 (25:21, 25:16, 20:25, 22:25,15:12)

Tours VB: Chinenyeze, Trinidad, Van Rekom, Teryomenko, Egleskalns, Wounembaina, Henno (libero) oraz Capet

Arkas Izmir: Koc, Pereira, Gulmezoglu, Sikar, Radke, Taht, Mert (libero) oraz Kaya, Matic

Autor: Agnieszka Piasecka
Źródło: cev.eu/opracowanie własne

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*