Paweł Woicki: Wydarliśmy to zwycięstwo

Cuprum Lubin w minioną niedzielę uległ Indykpolowi AZS Olsztyn. Mimo podjętej walki lubinianom udało się odeprzeć atak rywali tylko w jednej odsłonie. O trudach spotkania opowiedzieli zawodnicy obu drużyn.

Indykpol AZS Olsztyn dzięki zwycięstwu za komplet „oczek” utrzymał się na ósmym miejscu. Siatkarzom brakuje jedynie trzech punktów do PGE Skry Bełchatów, która zajmuje szóstą pozycję w tabeli. Jak przyznał Paweł Woicki, rozgrywający Indykpolu AZS Olsztyn drużyna stara się nie myśleć o awansie do play-off. –”Już raczej nie myślimy o tym. Myślimy o tym, żeby wygrywać mecze. W niedzielę nie szło nam dobrze, ale nareszcie wygraliśmy i tak powinniśmy częściej grać we wcześniejszej fazie sezonu. Wydarliśmy to zwycięstwo i bardzo jestem z tego meczu zadowolony a zwłaszcza z postawy chłopaków, którzy weszli. Marcel (Lux – przyp. red.) zszedł i wszedł, Serhij (Kapelus – przyp. red.) musiał wejść pomóc i zrobili to świetnie. Takie mecze cieszą, takie mecze się pamięta a nie te, w których od początku do końca gra się bardzo dobrze”.

Mimo zwycięstwa 3:1, olsztynianie nie kontrolowali wydarzeń na boisku przez cały czas. Mało brakowało, a zwycięzca zostałby wyłoniony dopiero w tie-breaku. „To było bardzo trudne spotkanie. Cuprum jest drużyną, która u siebie bardzo dobrze zagrywa. Byliśmy na to przygotowani. Pokazali bardzo twardą grę, bardzo dobre skrzydła, silny atak. Mieliśmy w Bydgoszczy problem z podobną drużyną. Wydaje się, że w drużynie z Lubina jest więcej jakości. Bardzo obawialiśmy się tego spotkania tym bardziej, że mimo dwóch ostatnich porażek grali bardzo dobrze” – przyznał rozgrywający AZS-u.

Po stronie Cuprum Lubin najlepiej spisywał się Igor Grobelny. Nie krył on rozczarowania po porażce. „Olsztynianie byli osłabieni, bo odpadł im Andringa, więc myślałem, że może powtórzyć się historia z pierwszej rundy. Niestety udało im się wygrać ten mecz. Szkoda. Na pewno takie mecze bolą. Wiadomo, że gdy przegra się z dużo lepszym przeciwnikiem, to jakoś można to zaakceptować, ale z AZS-em miałem wrażenie, że gramy jak równy z równym i nie odstajemy jakoś od nich bardzo” – powiedział Igor Grobelny.

Przyjezdni mieli dobre momenty w spotkaniu, podczas których zapisywali na swoim koncie serie punktowych akcji. „Dobrze gramy, później pojawia się błąd jeden, drugi, trzeci. Jak zrobimy te błędy, to już głowy nam spadają, nawet jak jeszcze prowadzimy i jakby odechciało nam się grać. Musimy się nauczyć tego, że nieważne czy przegrywa się, czy wygrywa, trzeba trzymać poziom i skupienie” – stwierdził przyjmujący Cuprum Lubin.

Autor: Agnieszka Piasecka
Źródło: Cuprum Lubin – Facebook

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*