Niewiele emocji w Gdańsku…

Trwa wielka passa Jastrzębskiego Węgla! Odnotowali oni bowiem 10 zwycięstw z rzędu (wliczając puchary). Lotos Trefl Gdańsk także nie sprawił niespodzianki i przegrał z „pomarańczowymi”.

Gdańszczanie bardzo skomplikowali swoją sytuację tą przegraną. Transfer Bydgoszcz bowiem wyprzedził ich w tabeli. Mimo tego, że obie drużyny mają tyle samo punktów, siatkarze z Pomorza mają rozegrany jeden mecz więcej. Tym samym obecnie są poza fazą play-off PlusLigi.
Pierwsza partia dzisiejszego pojedynku była bardzo wyrównana. Podopieczni Radosława Panasa przodowali w ataku. Kuba Jarosz, jak przystało na lidera zespołu, spisywał się znakomicie. Widocznie ciągnął grę swojego zespołu. Wszyscy zawodnicy jednak uzupełniali się nawzajem. W Jastrzębskim natomiast coś nie grało. W pewnych momentach tracili kontrolę nad grą przeciwnika. W końcówce jednak spisał się Mateusz Malinowski, który podbudował grę gości swoim asem serwisowym. Tym samym Jastrzębski Węgiel wygrał pierwszego seta.
Dwie kolejne partie były już tylko formalnością. Gospodarze jakby stracili wiarę w siebie. W drugim secie przyczynił się do tego m.in. Michał Kubiak i jego asy serwisowe. Było także dużo błędów. Przy dwóch pomyłkach gości, gospodarze popełnili aż sześć. W trzecim nie było lepiej. Cały plan na dzisiejszy mecz posypał się gdańszczanom. Siatkarze z Jastrzębia wygrali pewnie- 3:0. MVP meczu został Michał Masny.
Wracając jeszcze do statystyk meczu można zauważyć, że decyzje rozgrywających znacznie się różnią. Widać, że w zespole Jastrzębskiego Węgla gra jest dużo bardziej zróżnicowana. Masny rozkłada atak na wszystkich zawodników. Jest to ta „innowacyjna siatkówka”, którą zachwycają się ostatnio eksperci m.in. Ireneusz Mazur. W Lotosie natomiast widać dominację atakującego. Kierowana jest do niego większość piłek.
W dzisiejszym meczu z pewnością wielu liczyło na dużo bardziej waleczną postawę gdańszczan. Nie zobaczyliśmy dobrego pojedynku. Pierwszy set, który podsycił apetyty na dobre widowisko, był jedynym wartym emocji. Kolejne dwie partie zawiodły, a Lotos Trefl Gdańsk skomplikował swoją sytuację. Pozostało nam tylko czekać na dalszy rozwój wydarzeń.

Autor: Aleksandra Osiak
Źródło: Opracowanie własne na podstawie plusliga.pl

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*