MŚ, grupa D: Kolejne trzy punkty dla Polaków

Trzeci dzień rozgrywek, drugi mecz Polaków i drugie zwycięstwo. Kolejne trzy punkty wpadły do naszego kosza, my jednak wciąż kibicujemy żeby udało się uzbierać cały komplet. Zwycięstwo z Portoryko z pewnością zbliżyło nas do tego celu. Wniosek po tym spotkaniu? Mamy bardzo dobrą szóstkę. Pierwszą i drugą.

Pomimo tego, że pierwszy punkt spotkania powędrował do Portorykańczyków, to udało nam się wyjść na 1:1. Schulz wykorzystując daną mu szansę wcisnął piłkę mierzy blok Torresa i Colona, po czym asa zaliczył Kubiak (4:2).  Mocna krótka ze środka Bieńka kilka akcji później zapewniła nam ponownie dwa punkty prowadzenia (6:4). Tuż przed pierwszą przerwą techniczną świetnego asa zaliczył Śliwka (8:5). Przewagę do dwóch punktów atakiem na lewe skrzydło zmniejszył Colon (10:8). Atak w aut Rivery dopisał do naszego konta kolejnt punkt (12:8), po czym blok Kubiaka na Torresie powiększył różnicę (13:8). Na drugą przerwę techniczną ekipy zeszły po dwóch asach Łomacza (16:8), a po niej udany blok zaliczył Schulz i Kochanowski (17:8).  Przy osmiopunktowej różnicy do zagrywki podszedł Rivera, ale ostatecznie to my wygraliśmy akcję (19:10). Udany atak Śliwki z lewego skrzydła zbliżył nas do wygrania seta (21:11). Zagrywka Torresa co prawda była mocna, ale dobrym blokiem pochwalili się Polacy (23:13). Ostatecznie to właśnie my wygraliśmy pierwszego seta (25:14).

Spokojnie drugiego seta otwarł Kubiak, zdobywając dla nas pierwszy punkt z lewego skrzydła (1:0). Kolejny udany blok w wykonaniu duetu Kubiak/Kochanowski zapewnił nam dwa punkty prowadzenia już na początku drugiej partii (3:1). Szybko jednak na ekranach pojawił się remis 3:3. Po prostej skuteczny atak wykonał Sanchez (6:5). Po przerwie grę wznowiono z wynikiem 8:6. Jedna zagrywka Bieńka, druga, trzecia i wypracowaliśmy sobie cztery punkty przewagi (11:6). Z łatwością udało nam się przewagę powiększyć do 16:7. Po drugiej przerwie Portorykańczycy zdobyli ósmy punkt, a blok na Konarskim dopisał do ich konta kolejny (16:9). Torres po bloku i różnica zmalała o do siedmiu punktów (18:11). Wysoko ponad blokiem rywale i byliśmy coraz bliżej wygrania (21:11), do czego swoją cegiełkę blokiem dołożył Bieniek (22:11). Challenge zdecydował, że na pierwszą piłkę setową przyszło nam chwilę poczekać (23:12), ale autowa zagrywka Sancheza w końcu nam ją dała (24:12). Partię zakończył Kwolek z lewej flanki (25:12).

Trzeciego seta rozpoczęliśmy od zagrywki Goasa i ponownie od pierwszego punktu dla nas. Małe zagapienie z naszej strony skończyło się utratą punktu i pierwszym prowadzeniem rywali w tej części (1:2). Nieudany atak podopiecznych trenera….. kosztował ich jednak nie tylko utratę punktu ale i przewagi (3:2). Skuteczny pipe Śliwki pomógł nam zbudować dwa punkty prowadzenia (5:3). Atak po bloku w jego wykonaniu kilka akcji później zapoczątkował przerwę techniczną (8:5). Schulz posłał piłkę z ataku niemal na linię dziewiątego metra z czym nie poradzili sobie nasi przeciwnicy (10:5). Sanchez wykorzystał szansę i atakiem zdobył dla swojej ekipy siódmy punkt (12:7). Do gry po przerwie wróciliśmy z wynikiem 16:8. Portorykański blok pomimo chęci nie zdołał wybronić ataku Bieńka, który powiększył różnicę do ośmiu punktów (18:10). 20:12, Konarski na zagrywce, no i as (21:12). Colon skutecznie obił ręce Drzyzgi zdobywając czternasty punkt (22:14). Pierwszej piłki meczowej nie udało się wygrać, ale przy drugiej szansę wykorzystał Śliwka (25:15).

Statystycznie to Polska wypadła lepiej. W całym spotkaniu odnotowaliśmy 11 asów, a aż 39 punktów udało nam się zdobyć atakiem. Nasi przeciwnicy nie zdobyli żadnego punktu zagrywki i wykonali tylko 23 skuteczne ataki. Lepiej nasza sytuacja prezentuje się także w punktach zdobytych po bloku (10:3). Najwięcej punktów dla swoich ekip zdobyli Śliwka (13), Bieniek (12), Kochanowski (11) oraz Torres, Colon i Sanchez S. (odpowiednio 8, 6, 4).

Polska – Portoryko (25:14, 25:12, 25:15)

Polska: Konarski, Zatorski (L), Wojtaszek (L), Kubiak, Bieniek, Śliwka, Schulz, Łomacz, Kwolek, Kochanowski, Drzyzga

Portoryko: Torres, Colon, Sanchez S., Rivera E., Rodriguez, Guzman, Lozada, Goas, Del Valle (L), Perez, Vazquez, Sierra, Rivera A. (L)

Autor: Magdalena Żywicka
Źródło: opracowanie własne/italy-bulgaria2018.fivb.com

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*