MŚ, grupa C: Kamerun, Rosja i USA górą

W grupie C zwycięstwa odniosły Kamerun, Rosja  i USA. O ile dwóm pierwszym ekipom poszło łatwo, do rozstrzygnięcia ostatniego meczu potrzebny był tie-break.

Kamerun górą w afrykańskim pojedynku

fot.fivb.com

W pierwszym starciu w grupie C faworytem pojedynku była Tunezja. Jednak niespodziewanie to Kameruńczycy przejęli inicjatywę i zwyciężyli w pierwszej partii 25:21. Druga, grana na przewagi również padła łupem Kamerunu (28:26). Na początku trzeciej odsłony prowadziła natomiast 7:3 Tunezja, jednak ich rywalom udało się odrobić straty i wygrać 25:21, a całe spotkanie 25:21.

Kamerun – Tunezja 3:0 (25:21, 28:26, 25:21)

Kamerun: Feughouo (21), Wounembaina (14), Hile (12), Engala (6), Dolegombai (5), Mbutngam (2), Kamto (libero) oraz Bitjaa (1), Moto.

Tunezja: Nagga (21), Milai (10), Karamosli (3), Slimene (3), Kadhi (1), Agrebi, Taouerghi (libero) oraz Miladi (5), Hmissi (4), Ben Tara (1), Bongui.

Rosja bez problemów pokonała Australię

Reprezentacja Rosji bez problemów pokonała Australię 3:0.W pierwszej odsłonie Rosjanie zdecydowanie zwyciężyli 25:21. Druga partia była nieco bardziej emocjonująca, ponieważ Australijczykom udało się nawet wyjść na prowadzenie 8:6. Gra długi czas toczyła się punkt za punkt, lecz w końcówce to Rosjanie zachowali więcej zimnej krwi i zwyciężyli 25:20. Trzeci set to dominacja Rosjan, ze szczególnym wskazaniem ma Muserskiego i wygrana 25:16.

Australia – Rosja 0:3 (21:25, 20:25, 16:25)

Australia: Carroll (13), Walker (8), Graham (7), Smith (6), Mote (5), Peacock (1), Perry (libero) oraz Passier (1), Staples, Sanderson, Dosanjh, Williams.

Rosja: Michajłow (16), Muserski (13), Wolwicz (9), Wołkow (8), Bereżko (7), Butko (3), Wierbow (libero) oraz Kurkajew.

Tie-break w hicie grupy

Pięciu setów potrzeba było Amerykanom, aby odnieść swoje pierwsze zwycięstwo na tych mistrzostwach.

W pierwszej partii obie drużyny grały punkt za punkt (6:7). Jednak zawodnicy z USA zaczęli popełniać błędy, co skrzętnie wykorzystali serbscy gracze (16:12). Świetnie zagrywali Kovacevic i Atanasijevic, a dzięki nim Serbowie triumfowali w pierwszej partii 25:15.

Druga partia była zupełną odwrotnością pierwszej: to USA przejęło inicjatywę i dzięki dobrym zagrywkom Andersona wyszło na prowadzenie 17:9. Tej przewagi już nie oddali rywalowi i pewnie zwyciężyli 25:14, wyrównując stan meczu.

W trzeciej odsłonie to Serbia kontrolowała przebieg zawodów, jednak Amerykanom udało się zbliżyć do rywala na jeden punkt (19:20). Serbowie jednak odparli atak i końcówka należała do nich: zwyciężyli 25:21 i objęli prowadzenie w spotkaniu.

Czwarta partia rozpoczęła się pod dyktando Amerykanów, którzy pewnie zmierzali do tie-breaka. Plany pokrzyżował im nieco Lisinać, który swoją skuteczną grą odrobił część strat i Serbowie zbliżyli się do graczy z USA na dwa oczka (18:20). Zawodnicy z Ameryki Północnej zachowali jednak zimną krew i skutecznie wypunktowali rywala i doprowadzili do piątego seta.

Piąta partia zdecydowanie lepiej zaczęła się dla Jankesów. Rozpoczęli oni od prowadzenia 4:0, którego nie oddali już do końca spotkania. Serbowie musieli zadowolić się jednym punktem.

USA – Serbia 3:2 (15:25, 25:14, 21:25, 25:20, 15:10)

USA: Anderson (19), Sander (16), Christenson (3), Holt (10), Russell (19), Averill (6), Shoji E. (libero) oraz Shoji K.

Serbia: Kovacević (19), Ivović (12), Jovović (1), Atanasijević (14), Podrascanin (6), Lisinac (9), Rosić (libero) oraz Katić, Kostić, Luburić (1), Krsmanović (1).

Autor: Aleksandra Mrozicka
Źródło: inf. własna

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*