MŚ, grupa C: Domonstracja siły Rosjan, pewne zwycięstwo Australii

W meczach grupy C na stadionie PaloFlorio w Bari Rosjanie nie dali szans Tunezji wygrywając bez straty seta, a Australia pokonała Kamerun 3:1.

Rosjanie nie dali szans Tunezyjczykom

 

Mecz zaczął się wyrównaną grą obu drużyn (3:3, 5:5). Po skutecznym ataku Artema Wolwicza na pierwszą przerwę ze skromnym prowadzeniem schodzili Rosjanie (8:7). Dobra gra w bloku oraz ataku dała prowadzenie Tunezyjczykom (11:9). Dzięki asowi serwisowemu Dmitrija Muserskiego a następnie punktowemu atakowi Maxima Michajłowa podopieczni Alexandera Butki uzyskali dwupunktową zaliczkę (15:13). Skuteczne bloki Wołkowa oraz Butki pozwoliły Rosjanom zwiększyć przewagę do 5 punktów (21:16). Reprezentanci Rosji nie oddali prowadzenia i zwyciężyli 25:19.

Od początku drugiej partii Rosjanie nie dali szans przeciwnikom zdobywając 6 punktów z rzędu (6:0), połowa z nich była zasługą Maxima Michajłowa, dwa zdobył Egor Kliuka. Po autowym ataku Wessima Bena Tara podopieczni Alexandera Butki prowadzili 8:1 na pierwszej przerwie. Skuteczne ataki Dmitrija Wołkowa dały Rosji prowadzenie 14:10. Dalsza część seta to całkowita dominacja Rosjan, którzy prowadzili nawet 15 punktami (23:8). Skutecznymi atakami popisywali się Dmitrij Wołkow oraz Ilias Kurkajew, podczas gdy u Tunezyjczyków ten element prawie nie funkcjonował, większość ataków była autowa lub blokowana przez przeciwników. Rosjanie rozgromili rywali w tej partii 25:6, ustanawiając rekord straconych punktów.

Rozbici Tunezyjczycy czwartą cześć spotkania zaczęli nieco lepiej (3:3). Jednak do pierwszej przerwy Rosjanie zbudowali czteropunktową przewagę (8:4). Autowy atak Jurija Bereżki pozwolił Afrykańczykom zbliżyć się do przeciwnika na jeden punkt (7:8). Dzięki asom serwisowym Maxima Michajłowa podopieczni Alexandera Butki budowali coraz większą przewagę (13:9, 17:11). Tunezyjczycy natomiast popełniali wiele błedów, m.in. w zagrywce. Dzięki skutecznym atakom oraz zagrywkom Wiktora Polatajewa Rosjanie zakończyli mecz (25:19).

Rosja – Tunezja 3:0 (25:19, 25:6, 25:19)

Rosja: Wolwicz, Wołkow, Butko, Muserski, Michajłow, Kliuka, Wierbow (libero) oraz Własow, Grankin, Rodiczew, Bereżko, Poletajew, Kurkajew, Sokołow (libero).
Tunezja: M. Miladi, N. Miladi, Hmissi, Nagga, Slimene, Agrebi, Taouerghi (libero) oraz M’rabet, Tara, Karamosli, Bongui.

Zdecydowane zwycięstwo Australii

Początek meczu był wyrównany (5:4, 7:5). Po ataku w siatkę Nathana Wounembaina na pierwszą przerwę schodzili z prowadzeniem Australijczycy (8:6). Siatkarze z Antypodów wypracowali sobie trzypunktową przewagę (10:7), później jednak to Kameruńczycy zdobyli aż 7 punktów z rzędu i wyszli na prowadzenie (14:10) dzięki dwóm asom serwisowym Nathana Wounembaina oraz kilku skutecznym atakom Davida Patricka Feughouo. Po punktowym bloku Beau Grahama Australia doprowadziła do remisu (18:18). Później trzypunktową serią popisał się Kamerun (21:18). Arykańczycy zdołali utrzymać prowadzenie do końca seta i zwyciężyli go 25:21 po błędzie serwisowym Beau Grahama.

Druga partia również zaczęła się od wyrównanej gry obu drużyn (4:3, 6:5). Po skutecznym ataku Beau Grahama na pierwszą przerwę z prowadzeniem schodzili Australijczycy (8:5). Dzięki błędowi serwisowemu Paula Sandersona Kamerum zbliżył się do rywala na jeden punkt (10:11). Podopieczni Marka Lebedewa nie dali sobie odebrać prowadzenia i schodzili na drugą przerwę z czteropunktową zaliczką (16:12). Po serii błędów technicznych oraz serwisowych siatkarzy z Afryki, Australia powiększyła przewagę do 8 punktów (21:14) i po ataku Lincolna Alexandra Williamsa pewnie zwyciężyła drugą partię 25:17 wyrównując stan meczu na 1:1.

W trzeciej odsłonie od początku dominowali Australijczycy (4:1, 6:2) i to oni schodzili na pierwszą przerwę z czteropunktową zaliczką (8:4). Podopieczni Marka Lebedewa przez cały set utrzymywali bezpieczną przewagę (12:8, 17:10). Skutecznymi atakami popisywał się Nehemiah Mote, a punkty blokiem zdobywał Beau Graham. Dzięki punktowym blokom Sema Dolegombaiego Kameruńczycy zmniejszyli stratę do trzech punktów (14:17). Siatkarze z Antypodów jednak cały czas kontrolowali przebieg spotkania, utrzymywali bezpieczną przewagę (19:15, 21:17) i wygrali seta 25:22 obejmując prowadzenie w całym meczu 2:1.

Początek czwartego seta był wyrównany (4:4, 7:6). Po skutecznym ataku Maxa Staplesa Australia wyszła na prowadzenie 11:8. Dzięki dobrym atakom Didiera Sali Hilego Kamerun zbliżył się do przeciwnika na jeden punkt (10:11). Punktowe ataki Lincolna Alexandra Williamsa pozwoliły Australijczykom odskoczyć na 4 punkty (19:16). Mecz zakończył błąd serwisowy Sema Dolegombaiego (25:20).

Australia – Kamerun 3:1 (21:25, 25:17, 25:22, 25:20)

Australia: Williams, Graham, Staples, Mote, Sanderson, Peacock, Perry (libero) oraz Carroll.
Kamerun: Feughouo, Dolegombai, Wounembaina, Hile, Engala, Mbutngam, Kamto (libero) oraz Bitjaa, Engohe, Hassana, Moto.

Zwycięstwo bez straty seta pozwoliło Rosjanom objąć pierwsze miejsce w grupie. Tunezja w żadnym z meczów nie wygrała  nawet seta i zajmuje ostatnią pozycję. Dzięki zwycięstwu z Kamerunem Australia wyprzedziła afrykański zespół w tabeli i zajmuje trzecie miejsce, premiowane awansem. Kamerun spadł na 5. pozycję.

Autor: Klaudia Zowczak
Źródło: opracowanie własne

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*