MŚ, grupa B: wygrane Kanady, Brazylii i Francji

W grupie w podczas środowych zmagań Kanada pewnie pokonała Holandię, Brazylia wygrała z Egiptem a Francja bez trudu zwyciężyła z Chinami.

 

Kanada pewnie pokonała Holandię

Kanada już od pierwszych chwil meczu przejęła inicjatywę – podopieczni trenera Antigi prowadzili 9:4. Świetnie spisywał się Vigras, a grę dobrze rozkładał Blankenau. Kanadyjczycy nie zwolnili tempa przez całego seta i wygrali go z ogromną przewagą – 25:15. Nie mogli marzyć o lepszym rozpoczęciu Mistrzostw.

W drugiej partii gra toczyła się punkt za punkt. W holenderskiej drużynie dobrze spisywał się Abdel-Aziz, natomiast w zespole z Kanady wyróżniał się Hoag.  Końcówka, jak cała partia, była niezwykle zacięta, lecz więcej zimnej krwi zachowali podopieczni trenera Antigi i to oni mogli cieszyć się ze zwycięstwa 25:23.

Trzecia partia to totalna dominacja Kanady. Podłamani końcówką poprzedniej odsłony, Holendrzy popełniali mnóstwo błędów i oddali inicjatywę rywalom (3:9). Kanadyjczycy natomiast grali swoją siatkówkę i nie mieli problemów z kończeniem akcji, a w ataku szczególni wyróżniał się Vernon-Evans. Zawodnicy z Ameryki Północnej spokojnie rozegrali końcówkę partii (18:25) i zwyciężyli w całym spotkaniu 3:0.

Holandia – Kanada 0:3 (15:25, 23:25, 18:25)

Holandia: Ter Horst (9), Diefenbach (7), Van Haarlem (2), Jorna (2), Abdel-Aziz (13), Parkinson, Sparidans (libero) oraz Keemink, Rauwerdink, Smit, Ter Maat, Koelewijn (3), Van Garderen (4).

Kanada: Blankenau (5), Perrin (7), Hoag (12), Vernon-Evans (11), Jansen Vandoorn (8), Vigrass (8), Marshall (libero) oraz Derocco, Maar (6), Sanders (1), Sclater (1), Van Berkel (1).

 

Brazylia pokonała Egipt

Brazylia w pierwszej partii meczu odskoczyła Egipcjanom dzięki dobrym zagrywkom Lucasa (9:4). Egipcjanie okazali się kompletnie bezradni wobec siły Brazylijczyków na siatce (17:9). W końcówce afrykańska drużyna zmniejszyła nieco dystans, ale okazało się to za mało na wicemistrzów świata, którzy pewnie wygrali 25:17.

Druga odsłona była bardziej wyrównana, lecz w końcówce seta to Brazylia przejęła inicjatywę i wygrała 25:22, obejmując prowadzenie w meczu 2:0.

Ekipa z Ameryki Południowej w trzeciej partii nie potrafiła zbudować bezpiecznej przewagi (12:12) i znów dopiero w końcówce za sprawą kilku bloków i kontry udało im się przełamać Egipt i wygrać partię 25:20, a tym samym cały mecz 3:0.

Brazylia – Egipt 3:0 (25:17, 25:22, 25:20)

Brazylia: Bruno, Wallace, Lucas, Cadu, Douglas, Isac, Tales (libero) oraz William, Evandro, Mauricio, Lucas Loh.

Egipt: Bekhit, Abou, Abdelhay, Masoud, Shafik, Abdelrahman, Abdelaal (libero) oraz Hassan, Mohamed.

 

Francja bez trudu zwyciężyła z Chinami

Pierwsza partia rozpoczęła się lepiej dla Chin – prowadziły one 4:1, jednak Francuzi szybko się otrząsnęli i przejęli inicjatywę w secie. Zwyciężyli oni pewnie 25:20. Kolejne dwie odsłony to całkowita dominacja europejskiej drużyny: Francja zdobyła aż 8 punktów bezpośrednio z zagrywki, natomiast dużo oczek oddawali im także rywale. Drugą partię Trójkolorowi wygrali 25:21. Trzeci set rozpoczął się od prowadzenia Francuzów 8:2, którego nie oddali już do końca meczu, pozwalając Chińczykom zdobyć 17 punktów w ostatniej odsłonie.

Francja – Chiny 3:0 (25:20, 25:21, 25:17)

Francja: Toniutti, Tillie, Le Roux, Boyer, Ngapeth, Le Goff, Grebennikov (libero) oraz Brizard, Chinenyeze, Lyneel.

Chiny: Mao, Ji, Chen, Liu, Rao, Jiang, Mao, Tong (libero) oraz Yu, Tang.

Autor: Aleksandra Mrozicka
Źródło: inf. własna

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*