MŚ, grupa A: Pewne zwycięstwa Włoch i Japonii

W meczach grypy A Japonia pewnie pokonała Dominikanę 3:0, a Włochy również bez straty seta zwyciężyły z Belgią.

Zdecydowane zwycięstwo Włochów

Mecz rozpoczął się równą grą obu drużyn (6:5). Po obu stronach siatki zawodnicy popisywali się skutecznymi atakami i efektownymi obronami. Po dobrych atakach Lanzy i Zajcewa na pierwszą przerwę z prowadzeniem schodzili jednak Belgowie (8:7). W dalszej części seta gra toczyła się punkt za punkt. Po dobrej zagrywce, a następnie potężnym ataku Sama Deroo był remis 10:10. Dzięki skutecznemu atakowi z lewego skrzydła Juantoreny Włochy wyszły na prowadzenie 15:13 i zdołały utrzymać dwupunktową przewagę do drugiej przerwy (16:14). Po błędzie Van De Voorde w ataku ze środka Włochy prowadziły 17:14, a Andrea Anstasi poprosił o czas. Przerwa nie zadziałała na korzyść Belgów, którzy nie mogli zatrzymać ataków Zajcewa (19:15). Zaczęli także popełniać błędy w przyjęciu, co pozwoliło podopiecznym Gianlorenzo Blenginiego zbudować siedmiopunktową przewagę (22:15). Potężny atak z lewego skrzydła Lanzy zakończył seta 25:20.

Początek drugiej partii również był wyrównany (4:4, 6:6). Seria błędów Belgów sprawiła, że to Włosi schodzili na pierwszą przerwę z prowadzeniem 8:6. Po dobrym rozegraniu Gianelliego, pomimo wcześniejszego upadku, do Zajcewa a następnie ataku Lanzy po bloku reprezentacja Włoch prowadziła 12:9. Podopieczni Gianlorenzo Blenginiego powiększali przewagę i po asie serwisowym Zajcewa prowadzili 18:11. Do końca seta Włosi nie pozwolili Belgom na odrobienie strat i pewnie wygrali 25:17.

W trzeciej odsłonie Włosi już na początku wypracowali sobie przewagę (7:3). Po skutecznym ataku Mazzone siatkarze z Półwyspu Apenińskiego schodzili na pierwszą przerwę z prowadzeniem 8:4. Po zepsutych zagrywkach po obu stronach Azzurri prowadzili 16:9 na drugiej przerwie. Dzięki asowi serwisowemu Igora Grobelnego Belgowie odrobili dwa punkty (16:11). Po skutecznym ataku Juantoreny Włosi powiększyli przewagę do siedmiu punktów (20:13). Zepsuta zagrywka Klinkenberga, a następnie dwa asy serwisowe Gianelliego zbliżyły podopieczni Gianlorenzo Blenginiego do zwycięstwa (23:14). Kolejny błąd w zagrywce Belgów dał Włochom piłkę meczową, którą atakiem ze środka wykorzystał Anzani (25:16).

Włosi dominowali w każdym elemencie. Mieli 4 punktowe bloki i lepszą skuteczność w ataku – 45% przy 35% Belgów. Podopieczni Gianlorenzo Blenginiego zdobyli także 10 punktów bezpośrednio z zagrywki.

Włochy – Belgia 3:0 (25:20, 25:17, 25:16)

Włochy: Gianelli, Juantorena, Mazzone, Zajcew, Lanza, Anzani, Colaci (libero);
Belgia: Deroo, Van De Voorde, Van Den Dries, Rousseaux, D’hulst, Verhees, Stuer (libero).

Japonia nie dała szans Dominikanie

Od początku spotkania lepiej prezentowali się Japończycy. W ataku dominował Yuki Ishikawa, a skutecznymi blokami popisywał się Issei Otake. Gra Dominikańczyków była prosta, ograniczała się do wysokich zagrań skrzydłami, dlatego podopieczni Masashiego Nanbu nie mieli problemów z jej odczytaniem. Set zakończył się zwycięstwem Japończyków 25:20.

W drugiej partii także dominowali Japończycy. Ich rywale mieli problemy z przyjęciem, co siatkarze z Bliskiego Wschodu wykorzystali zdobywając nawet dziesięciopunktową przewagę (22:12). Azjatycki zespół łatwo wygrał tę partię 25:16.

W trzecim secie również to Japonia była zdecydowanie lepszą drużyną. Dominikana miała problemy w ataku, a także popełniła wiele błędów w przycięciu. Z kolei podopieczni Masashiego Nanbu bardzo dobrze grali w obronie i to oni wygrali 25:16 i cały mecz 3:0.

Dominikana – Japonia 0:3 (20:25, 16:25, 16:25)

Dominikana: Capellan , Cacerez Gomez, Contrera De Los Santos, Paulino, Romero Perez, Abreu Lopez, Feliz (libero), Lorenzo (libero) oraz Santana, Cepin, Gonzalez Perez, Pena;
Japonia: Ishikawa, Yanagida, Otake, Yamauchi, Onodera, Sekita, Tsuiki (libero), Koga (libero) oraz Fukuzawa, Fujii, Asano.

W kolejnych meczach grupy A w piątek Japonia zagra ze Słowenią a Dominikana z Argentyną. W sobotę Argentynę podejmą Włochy, a Słowenię – Belgia.

Autor: Klaudia Zowczak
Źródło: opracowanie własne

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*