MŚ: Amerykanie z brązowymi medalami Mistrzostw Świata 2018

W meczu o trzecie miejsce w tegorocznych Mistrzostwach Świata zmierzyły się ze sobą reprezentacje Serbii i Stanów Zjednoczonych. Z brązowych medali mogą cieszyć się Amerykanie, którzy pokonali podopiecznych Nikoli Grbicia 3:1! Ich radość może być tym większa, że po medale tej imprezy sięgali tylko dwukrotnie – w 1986 i 1994 roku.

Początek meczu był bardzo wyrównany, a na pierwszą przerwę techniczną z dwupunktowym prowadzeniem wyszli reprezentanci Serbii (8:6 po nieczystym odbiciu Kawiki Shoji). Amerykanom udało się dogonić rywali (10:10 po ataku Taylora Sandera), jednak to tylko wzmożyło czujność bałkańskich zawodników, którzy po chwili – przede wszystkim dzięki błędom rywali – uciekli na trzy oczka (17:14). Po autowym serwisie Aarona Russella było już 22:20, zaś serbscy siatkarze ostatecznie triumfowali do 23. Seta zakończył Aleksandar Atanasijević.

Porażka wyraźnie zmotywowała podopiecznych Johna Sperawa, którzy w drugiej partii od razu przejęli pałeczkę pierwszeństwa, wykorzystując niemoc Serbów w ataku (6:10). Po udanym bloku na Nemanji Petriciu, kilku wykorzystanych i pomyłce Marko Podraščanina ich przewaga wzrosła do siedmiu punktów (9:16). As serwisowy Maxwella Holta sprawił, że praktycznie pewne stało się to, iż ta odsłona meczu padnie łupem graczy z USA (10:18) i tak też się stało (17:25).

„Czapa” na Aaronie Russellu dała Serbom dwupunktowe prowadzenie na starcie trzeciego seta (4:2), jednak to Jankesi – po bloku na Aleksandarze Atanasijeviciu oraz dwóch znakomitych akcjach Matthew Andersona – mogli po pierwszej przerwie technicznej wejść na boisko z większą satysfakcją z wyniku (5:9). Trzy asy serwisowe Andersona powiększyły stratę podopiecznych Nikoli Grbicia (11:15), ale w amerykańskich szeregach nagle pojawiły się błędy, które pomogły im wyjść po chwili na prowadzenie (16:15). Końcówka okazała się bardzo zacięta – bliżej zwycięstwa po punktowej zagrywce Maxwella Holta byli siatkarze z USA (17:19), jednak po chwili gra zaczęła toczyć się punkt za punkt, a następnie na przewagi (24:24). Więcej zimnej krwi zachowali Amerykanie (30:32).

Spokój nie opuszczał ich także wtedy, kiedy zaczynali czwartą partię – po wykorzystanej kontrze przez Aarona Russella, asie serwisowym i ataku Matthew Andersona prowadzili 6:2. Serbowie jednak doprowadzili do remisu po zagraniu Dražena Luburicia oraz bloku na wspomnianym wcześniej Russellu (7:7). Od tamtego momentu obie reprezentacje szły łeb w łeb. Siatkarze prowadzeni przez Johna Sperawa powrócili niedługo potem na ścieżkę dominacji dzięki Micah Christensonowi, Russellowi i Maxwellowi Holtowi (11:15). Wyraźnie podniosło to ich morale – ich przewaga wzrosła do sześciu punktów (12:18) i brąz był już na wyciągniecie ręki. Ostatecznie postawili kropkę nad „i”, wygrywając do 19 i pieczętując tym samym zdobycie trzeciego miejsca na tegorocznych Mistrzostwach Świata.

Serbia – USA 1:3 (25:23, 17:25, 30:32, 19:25)

Serbia: Jovović, Atanasijević, Podraščanin, Lisinac, Petrić, Ivović, Rosić (libero) oraz Kovacević, Kostić, Luburić, Majstorović (libero), Katić
USA: Christenson, Anderson, McDonnell, Holt, Russell, Sander, E. Shoji (libero) oraz Langlois, Smith

Autor: Martyna Ostrowska
Źródło: informacja własna

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*