Mistrzostwa Europy mężczyzn, grupa B: Szybkie dwa mecze i jeden tie-break

Podczas pierwszego dnia zmagań w grupie B kibice mogli zobaczyć zarówno szybkie zwycięstwa faworytów jak i długie oraz ciekawe spotkanie.

Ważne zwycięstwo Serbów z Niemcami

Pierwszy mecz w grupie B był pojedynkiem drużyn z aspiracjami na dobry wynik na mistrzostwach. Już początek spotkania pokazał, że zarówno Niemcy jak i Serbowie są bardzo skupieni. Jednak to Serbowie szybciej potrafili wejść w mecz. Od początku wypracowali sobie dwupunktową przewagę, którą potem tylko powiększali. W środkowej fazie seta Niemcy zbliżyli się wynikiem, ale nie udało im się go wyrównać. Od wyniku 13:12 dla Serbii, podopieczni Slobodana Kovacevica wrócili do gry z początku seta i po raz kolejny wypracowali przewagę, której już nie oddali. O wygranym przez nich secie zadecydował błąd na zagrywce Niemców.

Kolejny set wyglądał bardzo podobnie. Serbowie po raz kolejny wypracowali trzypunktową przewagę. Dwa asy serwisowe Rubena Schotta dały nadzieję na dobrą grę Niemców jednak Serbia nie dawała za wygraną. W środkowej fazie seta ich przewaga wynosiła nawet 6 punktów. Tą bezpieczna przewagę utrzymali do końca seta, którego wygrali 25:17.

W trzecim secie również Niemcy nie mieli argumentów, żeby przeciwstawić się reprezentacji Serbii, która wypracowała przewagę już na początku. Wejście na boisko zmienników Karlitzka oraz Hircha poprawiło grę Niemców, ale nie odwróciło losów spotkania. W środkowej fazie seta podopieczni Andei Gianiego nie byli w stanie przyjąć zagrywek Serbów, którzy bez problemów wygrali również trzeciego seta 25:15 oraz cały mecz 3:0.

Serbia- Niemcy 3:0 (25:21, 25:17, 25:15)

Serbia: Petric, Okilic, Kovacevic, Cirovic, Pekovic, Krsmanovic, Ivovic, Jovovic, Atanasijevic, Luburic, Majstorovic, Podrascanin, Lisinac, Todorovic

Niemcy: Kampa, Fromm, Krick, Schott, Reichert, Kaliberda,  Boehme, Grozer,  Zenger, Brehme, Hirsch,  Karlitzek, Baxpohler, Zimmermann

Dreszczowiec wygrany przez Słowaków

Drugi mecz w grupie rozgrywały ekipy ze Słowacji oraz Hiszpanii. Chociaż nie są to drużyny ze światowego topu kibice nie mogli narzekać na nudę. Mecz był niezwykle wyrównany o czym świadczy 5 set grany na przewagi. Tylko 4 set Hiszpanie wygrali bez większych problemów.
Na początku pierwszego seta Hiszpania wypracowała sobie kilku punktową przewagę, która osiągnęła nawet 5 punktów. W połowie partii Słowacy doprowadzili do wyrównania po 15 i to właśnie oni po wyrównanej końcówce okazali się lepsi.

Drugi set również rozpoczął się od dwupunktowej przewagi Hiszpanii, która została bardzo szybko zniwelowana. Od stanu 9:9 drużyny grały punkt za punkt. W końcówce to Słowacy prowadzili 23:21 i to oni po raz kolejny cieszyli się z wygranego seta.

W trzecim secie po raz kolejny oglądaliśmy wyrównaną połowę seta. Od stanu 12:13 dla Hiszpanii to właśnie oni zaczęli wypracowywać sobie przewagę, która wynosiła nawet 6 punktów. Jednak z końcem seta przewaga zaczęła się zmniejszać. Nie przeszkodziło to jednak ekipie prowadzonej przez Fernando Muñoz Beníteza wygrać seta do 20.

Czwarty set od początku był pod kontrolą Hiszpanów. Prowadzili 9:6, potem 12:7. Pod koniec przewaga wynosiła 8 punktów. Ostatecznie Hiszpanie wygrali 25:16.
Ostatni set, jak prawie cały mecz, był wyrównany. Przy zmianie stron Słowacja prowadziła 8:6 i to dwupunktowe prowadzenie utrzymała do staniu po 12. Od tego momentu obu drużynom towarzyszyło skupienie, ale również nerwy. Ostatecznie lepsi okazali się Słowacy, którzy wygrali tie-breaka  18:16 i całe spotkanie 3:2.

Słowacja – Hiszpania 3:2 (25:23, 25:23, 20:25, 16:25, 18:16)

Słowacja: Michalovič, Kriško, Macuha, Palgut, Ondrovič, Lux, Vitko, Patak, Ihnat, Krajcovic, Zatko, Kovac, Gavenda, Firkal

Hiszpania: Colito, De Haro, Rodriguz Perez, Ferragut, Vigil, Fernandez Valcarcel, De Amo Fernandez –Echevarria, Villena, Fornes, Guiscafre, Gonzalez, Gamiz, Fernandez Moles, Ferrera

Szybkie zwycięstwo gospodarzy

Ostatni mecz pierwszego dnia zmagań w grupie B rozegrały drużyny Belgii i Austrii. Od początku pierwszego seta na boisku dominowali Belgowie. Przez prawie całą partię utrzymywali co najmniej trzypunktową przewagę, której nie oddali do końca wygrywając 25:17.

Drugi set od początku był wyrównany. Jeżeli któraś z drużyn osiągała większą przewagę, druga zaraz ją doganiała. Równa gra trwała do końca seta, ale ostatecznie presję lepiej znieśli Belgowie, którzy wygrali 25:23.

Ostatni set od początku był pod kontrolą Belgów, którzy już na początku wypracowali sobie wysoką przewagę. W pierwszej fazie seta prowadzili pięcioma punktami, a potem tylko ją powiększali. Austriacy nie potrafili postawić się rozpędzonej Belgii, która grała z akcji na akcję coraz lepiej. Ostatecznie wygrali również tego seta 25:17, a całe spotkanie 3:0.

Belgia – Austria 3:0 (25:17, 25:23, 25:17)

Belgia: Van Den Dries, Tuerlinckx, Deroo, D’Hulst, Grobelny, Stuern, Van De Velde, Van De Voorde, Ribbens, Cosemans, Valkiers, Rousseaux, Baetens, Coolman

Austria: Kroiss, Landfahrer, Wohlfahrtstätter, Kronthaler, Tröthann, Menner, Tusch, Zass, Berger, Thaller, Ringseis, Grabmüller, Jurkovics, Ibrahimovic

Autor: Małgorzata Bieńkowska
Źródło: cev.eu
Foto: fivb.com

 

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*