Miłosz Hebda: Jadąc na mecz czułem, że wygramy

Wczoraj Trefl Gdańsk pokonał Berlin Recycling Volleys w siatkarskiej Lidze Mistrzów. Zespół z Pomorza wygrał u siebie w trzech setach, a MVP spotkania został wybrany Miłosz Hebda i to właśnie z nim udało nam się porozmawiać po meczu.

Angelika Golubek, Volleyflash.pl: Przed tym spotkaniem nie byliście stawiani w roli faworytów, to Was dodatkowo zmotywowało do gry?

Miłosz Hebda: Nie wiem, ja nie czytam szczerze mówiąc na temat siatkówki w Internecie. Nie mam pojęcia, kto tu był faworytem, a kto nie. Jest już po meczu i to co powiem może wydać się śmieszne, ale ja jadąc na mecz czułem, że wygramy. Nie spodziewałem się jednak, że wygramy w trzech setach.

Wygraliście ten mecz tak jak powiedziałeś w trzech partiach, jak on wyglądał z Twojej perspektywy?

To spotkanie miało podobny przebieg do tego meczu niedzielnego, gdy Radom nas ograł. Graliśmy twardo w każdym elemencie, byliśmy od nich lepsi w każdym elemencie i nie daliśmy się złamać, dokładnie tak samo jak przegraliśmy z Radomiem parę dni temu. Cieszy nas to, ze nawet jak nie wyszło parę akcji, straciliśmy 2-3 punkty to wracaliśmy do gry, a czasami graliśmy nawet lepiej niż dotychczas.

Kolejne spotkanie zagracie z MKS-em Będzin, czego oczekujesz po tym meczu?

Jest to dla nas bardzo ważny mecz, w tym tygodniu najważniejszy, ważniejszy od tego dzisiejszego. Zrobimy wszystko żeby ten mecz wygrać. Mam nadzieję, że przywieziemy stamtąd trzy punkty, ale to jest sport, co będzie to będzie.

Ostatni sezon spędziłeś we Włoszech, jak Ci się tam podobało?

Liga włoska jest bardzo mocna, moim zdaniem jest mocniejsza niż PlusLiga, to jest na pewno plus. Miejsce, gdzie grałem było przepiękne, fajnie się tam żyło, jedzenie było bardzo dobre. Nie ukrywam jednak, że jestem osobą mocno kontaktową, a byłem tam sam z żoną i to z drugiej strony było bardzo ciężkie.

Liga włoska bardzo różni się od naszej polskiej?

Myślę, że zespoły włoskie cechują się mocniejszą zagrywką. Ciężko jest mi porównywać te ligi ze sobą. Siatkówka jest podobna, wszędzie się gra podobnie (śmiech).

Jesteście obecnie na 10 miejscu w PlusLidze, czujesz się z tego powodu trochę zawiedzony?

Absolutnie nie jestem zawiedziony, bo jesteśmy nadal w grze. Mamy przed sobą jeszcze pół sezonu, będziemy walczyć o jak najwyższą lokatę. Czasami dziwię się gdy ludzie mówią o oczekiwaniach, mamy taką ligę jaką mamy, my gramy i walczymy, zobaczymy co będzie. Każdy walczy o tą szóstkę, ale wiadomo, że jest ciężko. Jeśli nie awansujemy do niej to będzie oznaczać, że były drużyny od nas lepsze. W naszej lidze są zespoły z ogromnym potencjałem, a my nie jesteśmy raczej jedną z nich. Jest jak jest, ale na pewno będziemy walczyć o to, żeby było lepiej z każdym meczem.

Niedługo Nowy Rok, czego byś sobie w nim życzył?

Życzyłbym sobie samych takich spotkań jak dzisiaj, żeby Trefl Gdańsk wygrywał i żeby mniej ludzi co się nie zna mówiło cokolwiek.

Dziękuję za rozmowę.
Dla volleyflash.pl rozmawiała Angelika Golubek.

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*