Martyna Łukasik: Byłoby super zagrać jeszcze jakieś spotkania

Wczoraj Polki po raz drugi pokonały Czeszki, tym razem 3:2. Było to dużo bardziej wyrównane spotkanie. Po meczu udało nam się porozmawiać z Martyną Łukasik – zawodniczką Grupy Azoty Chemik Police.

Jak na gorąco ocenisz dzisiejsze spotkanie? Dzisiaj reprezentacja Czech postawiła Wam wyżej poprzeczkę?

Tak, zdecydowanie mecz był dużo cięższy niż wczorajszy. Czeszki wydaje mi się wyszły bardziej zdeterminowane, skoncentrowane, mniej nas zlekceważyły. Zagrały bardzo fajne spotkanie, wyciągały bardzo trudne piłki w obronie, miały ich bardzo dużo. My natomiast mniej broniłyśmy, popełniałyśmy też proste błędy. Koniec końców wygrałyśmy ten mecz, tie-break zagrałyśmy bardzo fajnie, wydaje mi się, że nawet bezbłędnie lub z bardzo małą ich liczbą.

Mecz zakończył Wasze pierwsze letnie zgrupowanie, teraz czeka Cię kilka dni wolnego. Jak zamierzasz spędzić ten czas?

Parę dni wolnego, wrócę do domu, ale tak naprawdę zobaczymy. W drodze powrotnej podjeżdżam na studia. W domu skupię się na regeneracji, wykonam trochę ćwiczeń na siłowni, by forma nie spadała i utrzymywała się na tym samym poziomie, a może nawet i wyższym.

Wiecie już, czy zagracie kolejne sparingi?

Czekamy na informacje. W planach mamy zagrać z Rumunią, ale nie wiem jak obecnie wygląda u nich sytuacja. Miały przyjechać do Zielonej Góry, jednak nadal nie jest to nic pewnego. Mam nadzieję, że się uda, byłoby super zagrać jeszcze jakieś spotkania.

Niedawno poinformowałaś, że przedłużasz kontrakt z Grupą Azoty Chemik Police. Będzie to już trzeci sezon w tym klubie. Co ten zespół ma takiego w sobie, że nadal będziemy Cię tam oglądać?

Powiem tak, po zeszłym sezonie wiedziałam, że zostaje w klubie trener oraz większość zespołu. Do tej pory miałyśmy w klubie świetną atmosferę i chciałabym dalej kontynuować grę w Policach. Praca, którą wykonywałyśmy była świetna, każda pracowała indywidualnie na siebie, ale przede wszystkim na zespół. Miałyśmy świadomość, po co tam jesteśmy, jakie mamy cele. Wydaje mi się, że nasza zespołowość i zgranie przeważyły nad tym, że będę tutaj dalej grać.

Do zespołu dołącza Agnieszka Kąkolewska, podstawowa środkowa reprezentacji Polski. Czy transfer ten ma pokazać, że nie tylko ważne będą dla Was spotkania ligowe, ale też te w Lidze Mistrzyń? Czy Liga Mistrzyń chodzi Wam po głowach, by już nie tylko występować w fazie grupowej, a powoli walczyć o sukcesy w Europie?

Tak, na pewno będziemy się nastawiać żeby wygrywać mecze w Lidze Mistrzyń. Wierzę, że ten zespół ma potencjał, by nie tylko skupiać się na TAURON Lidze, ale też na europejskich pucharach.

Agnieszka Kąkolewska i Zuzanna Górecka to zawodniczki, które wyjechały do Włoch, a w przyszłym sezonie zagrają w Polsce. Jak to wygląda u Ciebie, nie myślisz o spróbowaniu swoich sił zagranicą?

Na razie skupiam się na grze w Policach, nie myślę o innych klubach. Co czas przyniesie, to zobaczymy. Obecnie gram w Grupie Azoty Chemik Police, jest mi tutaj świetnie i cieszę się, że gram w tym klubie.

Autor: Kacper Wojciechowski
Zdjęcie: Polska Siatkówka/Piotr Sumara

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*