Maciej Muzaj opuszcza szeregi Trefla Gdańsk

Maciej Muzaj nie przedłuży swojego kontraktu z zespołem Gdańska. Oficjalnie wiadomo już, że ten sezon jest jego ostatnim, który zagra w ekipie gdańskich lwów. Sam siatkarz nie chce jednak ujawnić, gdzie będzie kontynuował swoją karierę. 

Drużyna z Gdańska w obecnym sezonie spisała się poniżej oczekiwań. Zajęli dopiero dziewiąte miejsce i na pewno nie jest to wynik, który satysfakcjonuje zarówno włodarzy klubu, jak i samych siatkarzy. Zaliczyli za to przyzwoity występ w Lidze Mistrzów, pokonując rosyjskiego giganta – Zenit Kazań. – „W Lidze Mistrzów wstydu nie było, ale w PlusLidze wypadliśmy poniżej oczekiwań. Mamy jednak takie miejsce na jakie sobie zasłużyliśmy. Rozgrywaliśmy niesamowite mecze, a także bardzo dobre i przyzwoite spotkania, ale przytrafiały nam się również słabe występy. Generalnie cechowało nas falowanie, bo nie potrafiliśmy utrzymać równego i wysokiego poziomu. Dlatego niedosyt i rozczarowanie są większe, bo wiemy, że stać nas było na dobrą grę i zdecydowanie lepszą lokatę. Pokonaliśmy przecież Zenita Kazań oraz Zaksę Kędzierzyn-Koźle, a takim wyczynem nikt nie może się pochwalić”.zauważył Muzaj 

Jak dobrze zauważył Muzaj kluczem do ich słabszej gry w tym sezonie było „falowanie”, które nie pozwoliło siatkarzom w pełni się rozwinąć. Atakujący jest jednak wdzięczny klubowi, za zrobienie kroku naprzód i nabyciu nowych, cennych umiejętności. Czeka teraz na rozwój wydarzeń w kontekście jego ewentualnej gry w reprezentacji Polski. „Teraz liczę tylko na poważne granie, także w reprezentacji, na której szczególnie mi zależy. Jest to wspaniała drużyna, ale ja chciałbym dać jej coś od siebie i jeszcze ją wzbogacić”. – zaznaczył siatkarz

Muzaj nie chce jednak zdradzić, gdzie będzie występował w następnym sezonie. Nie chce rzucać słów na wiatr, więc gdy tylko będzie miał podpisane wszystkie dokumenty z wielką radością podzieli się z wszystkimi zainteresowanymi tą nowiną. Na razie nie chce w żaden sposób wypowiadać się na ten temat. Zaznacza jednak, ze gdy tylko będzie miał zgodę od swojego pracodawcy, nie będzie widział żadnych przeszkód, by ogłosić nazwę swojego nowego klubu. 

Autor: Julia Białasik
Źródło: polsatsport.pl

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*