Łukasz Swodczyk: Utrzymanie się było takim minimum

Dla Aluronu Virtu Warty Zawiercie ten sezon zasadniczy był zdecydowanie dobry. Jako beniaminek PlusLigi zakończyli go na minimum dziesiątym miejscu, z szansą awansu. Udało nam się porozmawiać z Łukaszem Swodczykiem, po ostatnim starciu z BBTS-em Bielsko Biała.

Magdalena Żywicka, volleyflash.pl: Mniej więcej na początku sezonu zdradziłeś mi, że waszym planem jest utrzymanie się w PlusLidze. Spodziewaliście się, że uda wam się zakończyć sezon zasadniczy na minimum dziesiątym miejscu?
Łukasz Swodczyk: Nie, raczej nie. Myślę, że to był dobry sezon w naszym wykonaniu. Nic nie jest jeszcze pewne z tym dziesiątym miejscem, bo możemy być na dziewiątym. Z tego co wiem, najlepszy beniaminek też skończył na takiej pozycji, więc mamy szanse wyrównać. Ta nasza gra zaczęła się od pewnego momentu zazębiać, zaczęliśmy dobrze grać, przynajmniej tak mi się wydaje.

Jakbyś na tym etapie podsumował ten sezon?
ŁS: Dobry sezon. Generalnie, mieliśmy ciężki początek, ale to było pewne, że tak będzie, bo musieliśmy się dograć, więc jak nam się to już udało, to ta gra wyglądała tak, jak powinna.

Czy ten beniaminek na dziewiątym miejscu, o którym wspomniałeś jest motywacją, by walczyć o tę pozycję z Radomiem?
ŁS: Jasne, że tak. Radom jest bardzo dobrą drużyną, ale jest też drużyną „zadziorną”. Drugi mecz gramy u nich, więc na pewno będzie ciekawie.

Wasz sezon był dość falujący. Kilka porażek, kilka kontrowersyjnych spotkań, no i przede wszystkich kilka wielkich zwycięstw. Zapewniliście kibicom cały wachlarz emocji w tym sezonie.
ŁS: Tak. Starliśmy się, jak mogliśmy.

Czy możecie zaskoczyć w przyszłym sezonie? Czyżby same zwycięstwa?
ŁS: Może, może tak być, ale jeszcze zobaczymy.

Wasz Klub Kibica jest uniwersalny, że tak powiem. Pojawiają się nie tylko na spotkaniach Aluronu.

ŁS: Tak. Są niesamowici. Myślę, że nie ma drugiego takiego Klubu Kibica, który tak licznie jeździ na wyjazdy, wspiera inne zespoły w rozgrywkach europejskich. Super. Niech to tak wygląda dalej.

Jak wrażenia po akcji „Koń Trojański”?
ŁS: Słyszałem, że akcja będzie przeprowadzona już wcześniej, więc spodziewałem się tego i jak tylko zaczęli krzyczeć przed meczem Zawierciański Koń Trojański, to zacząłem spoglądać po trybunach, jak to wygląda. Wyszło fajnie, super akcja.

Docenił was za to nawet Łukasz Kadziewicz.
ŁS: Nasi Kibice już w pierwszej lidze pokazali, jak to może wyglądać. W barażach to już w ogóle była rewelacja, bo ludzie się pchali drzwiami i oknami na halę. Teraz, bądźmy szczerzy, hala może nie jest duża, ale zawsze mamy sto procent publiczności, bez względu na to, czy to środa, czy niedziela. Oby tak dalej.

Jesteś związany z Zawierciem już od kilku sezonów. Co się zmieniło od twojego przyjścia do chwili obecnej? Oprócz składu oczywiście.
ŁS: Tak, skład to się zmieniał co roku. Wydaje mi się, że świadomość ludzi, bo jak tu byłem, w pierwszym sezonie pierwszej ligi to nie wszyscy wiedzieli, że tutaj w Zawierciu jest siatkówka i w sumie w trzy sezony wystrzeliliśmy do PlusLigi, więc to zainteresowanie stopniowo rosło. Teraz to jest taki wybuch, że świetnie się na to patrzy. Myślę, że naszym graniem będzie dalej to tak dobrze wyglądało.

Po tym spotkaniu jest większa radość ze zwycięstwa, czy żal, że BBTS (Bielsko-Biała – przyp. red.) żegna się z ligą?
ŁS: Ciężko powiedzieć, gdyż z Jarkiem (Macionczykiem – przyp. red.) troszkę pograłem i jest mi go szkoda, ale wiem, że on sobie jakoś poradzi. No, ale cieszymy się, nawet bardzo, bo chcemy zająć dobre miejsce. To utrzymanie się było takim minimum, a potem co się uda, to chcemy ugrać i zająć jak najwyższe miejsce.

To wracając jeszcze do Jarka i BBTS-u, jak oceniłbyś to spotkanie?
ŁS: Początek nie stał na jakimś wysokim poziomie. BBTS też się trochę stresował, bo musieli z nami wygrać, żeby się utrzymać, o czym my też bardzo dobrze wiedzieliśmy. To był trudny mecz, bo ciężko się gra takie spotkanie.

Dla volleyflash.pl rozmawiała Magdalena Żywicka.

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*