Łuczniczka Bydgoszcz pozostaje w PlusLidze

Dzisiaj o wejście do PlusLigi walczyły Łuczniczka Bydgoszcz oraz AZS Częstochowa. Mecz ten rozpoczął się  niekorzystnym bilansem dla gospodarzy, jako że przegrali oni wcześniejsza dwa spotkania w Bydgoszczy. Pomimo zaciętej walki oraz wielkiej chęci zespołowi z Częstochowy nie udało się wygrać tego ważnego spotkania, które zagwarantowałoby im upragniony powrót do ligi.

Pierwszy set rozpoczął się od udanej krótkiej bydgoszczan (0:1). Złą passę gospodarzy przerwał Mbaye (1:2). Sławek Stolc atakując z lewej flanki doprowadził do wyrównania wyniku (3:3). Rećko atakując dotknął prawej antenki, co spowodowało, iż przewaga gości wzrosłą do dwóch punktów (4:6). Przy zagrywce Daniela Szaniawskiego udało się akademikom zyskać przewagę (9:8).  Bućko nie poradził sobie z atakiem zawodnika Łuczniczki, co miło swoje odzwierciedlenie w wyniku (12:14). Bydgoszczanie dwukrotnie zatrzymali Sławka Stolca, który próbował przedrzeć się z lewego skrzydła (13:19). Częstochowianie ewidentnie mieli ogromne problemy z przyjęciem oraz zagrywką (17:23). Sławek Stolc jeszcze próbował ratować sytuację i podjął ryzyko atakując z lewej flanki, co  mu się opłaciło (18:24). Seta zakończył Ananiev atakując po ciasnym skosie (20:25)

Sacharewicz rozpoczął kolejnego seta od udanego ataku przez środek (0:1). Tym razem w seta korzystniej weszli bydgoszczanie (3:8). Bartek Bućko ponownie przechytrzył blok Łuczniczki i przecisnął piłkę na drugą stronę siatki (4:9). Nic nie było w stanie zatrzymać rozpędzonej maszyny jaką zdecydowanie dzisiaj był Filipiak. Blok Częstochowy był nieskuteczny w obliczu ataków tego zawodnika (8:14). Częstochowianie również nie pomagali sami sobie, popełniając dużo błędów (9:18). Skutecznie z prawej flanki zaatakował Rećko (10:18). Mańko postawił skuteczny blok, który zatrzymał Filipiaka (13:20). Genialnym posunięciem trenera Stelmacha było wprowadzenie do gry Mańko, który w każdym aspekcie w którym zawodnili akademicy dawał sobie radę. W decydującym momencie zawodnicy AZS dotknęli siatki, oddając przeciwnikom piłkę setową (16:24). Podobnie jak w poprzednim secie, Stolc podjął próbę podciągnięcia wyniku. Podopieczni trenera Stelmacha ponownie postawili spektakularny blok na Filipiaka (19:24), zmuszając trenera Bednaruka do wykorzystania przerwy. Jednak ostatnie słowo w tej partii miał do powiedzenia Filipiak atakując z prawej flanki (19:25).

Trzecia partia rozpoczęła się od udanego ataku Sławka Stolca (1:0). po dwóch setach jakby rolę się odwróciły, tym razem to podopieczni Bednaruka mieli problem z przyjęciem piłek akademików (6:1). Mateusz Rećko przechytrzył bok gości i przedarł piłkę na ich stronę (9:4). Rozgrywający gospodarzy zdecydował się podjąć ryzyko i kiwnął piłkę ku zaskoczeniu przeciwników (11:7). Paweł Gryc dopisał kolejny punkt w ataku dla swojej drużyny (12:11). Ze środka siatki skutecznie atakował Michał Szalacha (15:13). Częstochowianie mają problemy z utrzymaniem piłki w grze (19:17).  Kolejny punkt do konta częstochowian dopisał Mbaye swoim asem serwisowym (23:19). W kluczowym momencie spotkania Szczurek oraz Janus zablokowali atakującego Łuczniczki, dzięki czemu gospodarze zyskali piłkę setową (24:21). Duch walki jeszcze nie opuścił gości, którzy zacięcie walczyli o każdy punkt (24:24). W grze na przewagi seta wygrali zawodnicy AZS-u Częstochowy (27:25).

W czwartą partię oba zespoły weszły bardzo równo (3:3).  Bydgoszczanie wykorzystali chwilowe zamieszanie po przeciwnej stronie siatki i zwiększyli swoją przewagę do dwóch oczek (4:6). Mbaye przerwał niekorzystną serię swojej drużyny, atakiem ze środka siatki (7:10). Sławek Stolc skutecznie atakował z prawego skrzydła, zmniejszając prowadzenie gości do dwóch punktów (11:13).  W grę częstochowian zaczęły się wkradać błędy (13:16). Mateusz Rećko skutecznie zablokował zawodnik Bydgoszczy doprowadzając do wyrównania wyniku (16:16).  Kosztowny był błąd atakującego Łuczniczki, który posyłając piłkę w aut, wyrównał wynik (18:18). Rozgrywający Łuczniczki Bydgoszcz skutecznie oszukał akademików, kiwając piłkę (20:21).  Mateusz Rećko posłał asa serwisowego, co ponownie wyrównało wynik (21:21).  Sławek Stolc pomylił się w ataku, co ostatecznie skończyło seta wynikiem  22:25.

AZS Częstochowa – Łuczniczka Bydgoszcz  1:3 (20:25, 19:25, 27:25, 22:25)
MVP:
Wojciech Jurkiewicz

AZS Częstochowa:  Mateusz Rećko, Bartosz Bućko, Sławomir Stolc, Moustapha M’Baye, Daniel Szaniawski, Patryk Szczurek, Łukasz Koziura oraz Hubert Mańko, Piotr Macheta, Bartłomiej Janus

Łuczniczka Bydgoszcz:  Metodi Ananiev, Edgardo Gaos, Wojciech Jurkiewicz, Bartosz Filipiak, Yevgenii Gorhcaniuk, Mateusz Sacharewicz, Adam Kowalski oraz Paweł Gryc, Michał Szalcha, Piotr Sieńko

Autor: Kamila Walczak
Źródło: Informacja własna

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*