Luca Vettori: Nie graliśmy zbyt dobrze, ale jeszcze przed nami długa droga

Po przegranym meczu z reprezentacją Niemiec 3:2, włoski atakujący Luca Vettori pozytywnie ocenia szanse zespołu w dalszych rozgrywkach LOTTO EUROVOLLEY POLAND 2017 mając na uwadze nieobecności największych gwiazd zespołu. Reprezentant Włoch mówi również o swoim transferze do Trentino, radiu, które tworzy ze swoim przyjacielem z zespołu i o introwertycznym charakterze.

Volleyflash.pl: Źle, bo od porażki zaczęliście ten turniej, jednak dwa sety w waszym wykonaniu były naprawdę dobre, wśród nich twoje świetne akcje?

Luca Vettori: Tak, w pewnym momencie mieliśmy nawet przewagę 2:1 i powinniśmy tą drogą zamknąć mecz, ale wtedy oni zaczęli świetnie zagrywać. Cóż, byli świetni. W tie-breaku myślę, że nie graliśmy zbyt dobrze, ale droga jeszcze przed nami długa i zobaczymy, jak przebiegnie.

Nie ma Zaytseva i Juantoreny, czy te nieobecności znaczą dla was wiele?

Tak, ale przygotowywaliśmy się bez nich, więc bez wymówek, musimy zaakceptować to, w jakim składzie jesteśmy, na pewno jesteśmy w stanie grać lepiej i pracujemy nad tym.

Jednak bez nich będzie znacznie trudniej powtórzyć sukces z 2015 roku?

Nie, wcale tak nie myślę. To był tylko pierwszy mecz, będzie jeszcze wiele innych. Francja przegrała, tak więc zobaczymy, jak pójdzie dalej. Mamy tu jeszcze dwa inne spotkania, jutro mamy dzień odpoczynku i anulujemy to dzisiejsze spotkanie.

Ta nieobecność Zaytseva wpłynęła tak, że dzięki temu teraz ty jesteś atakującym numer jeden reprezentacji?

Tak, tak to wygląda. Jestem zadowolony, że dostałem taką szansę, ale wolałby mówić o nas jako zespole, bo to jest teraz najważniejsza rzecz.

Czy sprawa z Zaytsevem i butami jakoś na was wpłynęła?

Nie, wcale, jesteśmy na tyle porządni, żeby trzymać się ze sobą mimo wszystko, trzymać się zjednoczonymi.

Po trzech latach zmieniłeś klub z Modeny na Trentino, skąd taka decyzja?

Dlatego, że mój kontrakt się skończył i chciałem coś zmienić. W Trentino jest trener, którego bardzo lubię, Angelo Lorenzetti, więc będzie to przede wszystkim nowy ekscytujący projekt.

Razem z Matteo Piano robicie dość oryginalną rzecz, internetowe radio Brodo di becchi, o czym w nim mówicie?

Jest to radio, które zaczęliśmy robić trzy lata temu, chcemy mówić o wszystkim innym niż o siatkówce. Idea radia jest taka, że opowiadamy o swoich przemyśleniach, naszych doświadczeniach, naszych podróżach, jest to bardzo przyjazne i przyjemne.

Czy w ten sposób chcecie też walczyć ze stereotypem głupiego sportowca?

Tak, zdecydowanie.

Teraz już nie będziesz z Matteo w jednym klubie, więc co dalej z radiem?  

Rozwiążemy to w jakiś sposób, ale tak w rzeczywistości został nam miesiąc.

Na boisku widać, że jesteś osobą raczej spokojną, nie okazujesz zbyt wiele emocji, jesteś typowym przykładem introwertyka?

Tak, to czysta prawda. Powoli też staram się być trochę bardziej ekstrawertyczny, no ale taka jest moja natura.

Czy taki charakter może być zaletą w sporcie? 

Ma to swoje dobre strony, jak i też negatywne.

Dla volleyflash.pl rozmawiała Anna Biernacka.

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*