LŚ, I dywizja: Polacy wygrywają z Kanadyjczykami w czterech setach

Biało-czerwoni wygrali pierwsze spotkanie podczas turnieju w Warnie. Po porażce z Bułgarami i Brazylijczykami Polacy zwyciężyli w starciu z Kanadyjczykami. 

Polska – Kanada 3:1 (25:21, 27:25, 20:25, 25:19)

Polska: Artur Szalpuk, Bartosz Kurek, Dawid Konarski, Fabian Drzyzga, Bartłomiej Lemański, Mateusz Bieniek, Paweł Zatorski (libero), Maciej Muzaj, Grzegorz Łomacz, Michał Kubiak, Łukasz Kaczmarek

Kanada: Tyler Sandres, Ryley Barnes, Graham Vigrass, Sharone Vernon, Stephen Maar, Daniel Jansen Vandoorn, Steven Marshall (libero), Jason Derocco, Lucas Van Berkel, Blain Bann (libero), James Walsh, Nicholas Hoag

Spotkanie lepiej rozpoczęli Polacy, którzy po wykorzystanej kontrze przez Dawida Konarskiego odskoczyli na 3:1. Dobrą zagrywkę dołożył najpierw Mateusz Bieniek, a po chwili też Artur Szalpuk i tablica wyników wskazywała 9:5 na korzyść biało-czerwonych. Podopieczni terenera De Giorgiego z biegiem czasu powiększali przewagę i na drugą przerwę techniczną zeszli prowadząc 16:8. W końcówce Kanadyjczycy zaczęli niwelować straty i w pewnym momencie, gdy wykorzystali kontratak, tracili do Polaków dwa oczka (20:22). Na szczęście za sprawą udanego ataku Konarskiego premierowa partia padła łupem mistrzów świata. 

Po zmianie stron szybko prowadzenie objęli Kanadyjczycy (5:2), którzy na pierwszą przerwę techniczną schodzili prowadząc 8:4. Polakom udało się wyrównać przy stanie 11:11, ale po kilku minutach to znów rywale mieli trzy oczka więcej (16:13). Biało-czerwoni zabrali się za odrabianie strat. Udana kontra w wykonaniu Aleksandra Śliwki (21:22), punktowy blok i było 23:23. Lepiej grę na przewagę wytrzymali Polacy, a skuteczny blok na lewym skrzydle zakończył seta. 

Biało-czerwoni kontynuowali dobrą grę od początku trzeciej odsłony. Dwa punktowe bloki i było już 3:1. Dobra zagrwyka Jasona Derocco zaowocowała szóstym punktem dla Kanadyjczyków (6:6), a wykorzystana kontra przez rywali dała im dwupunktową przewagę (10:8). Polacy błyskawicznie doprowadzili do remisu (13:13), jednak po dobrym ataku Nicholasa Hoaga przegrywali 14:16. Ekipa Klonowego Liścia jeszcze powiększyła przewagę (20:16) i tym razem nie dała sobie wyrwać zwycięstwa. As zakończył partię. 

Kolejny punktowy blok dał Polakom prowadzenie 8:6 na pierwszej przerwie technicznej w czwartej odsłonie. Autowy atak Kanadyjczyków spowodował, że mistrzoswie świata mieli trzy oczka przewagi (14:11). Za sprawą kiwki z drugiej piłki Fabiana Drzyzgi biało-czerwoni prowadzili 16:13, a autowy atak Stephena Maara zaowocował pięcpunktową przewagą (18:13). Do końca meczu niewiele się zmieniło. Ekipa trenera de Giorgiego pewnie zmierzała ku końcowi i po udanym ataku Bartosza Kurka zakończyła spotkanie. 

Polacy lepsi byli od Kanadyjczyków zarówno w ataku (53:49), jak i w bloku (14:5). Rywale popisali się jedynie większą liczbą punktowych zagrywek – 8:4. Dawid Konarski zdobył w tym spotkaniu 15 punktów. Tyle samo oczek na swoim koncie zapisał Ryley Barnes. 

Autor: Marta Kicińska
Źródło:  Inf. własna

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*