LŚ, dywizja II: Udane otwarcie Holendrów i Słoweńców

Udanie zmagania w drugiej dywizji tegorocznej Ligi Światowej zainaugurowali Holendrzy, Słoweńcy, Turcy oraz Australijczycy, a także Koreańczycy, pokonując w pięciu setach Czechów.

Finlandia – Słowenia 1:3 (22:25, 15:25, 25:22, 25:23)

Słoweńcy bardzo dobrze rozpoczęli dzisiejsze spotkanie. Grali pewnie, a przede wszystkim skutecznie, co zaowocowało prowadzeniem 2:0 w setach. W trzeciej partii w szeregi przyjezdnych wpadło nieco dekoncentracji i to Suomi mogli cieszyć z wygrania pierwszego seta w tegorocznej Światówce. Na ich nieszczęście czwarta odsłona znów należała do Słoweńców, który triumfowali z małą przewagą. Najlepszy na boisku był Tine Urnaut, zdobywca 18 oczek. Tyle samo po drugiej stronie siatki uzbierał Antti Ropponen.

Korea Południowa – Czechy 3:2 (25:17, 23:25, 24:26, 25:20, 15:12)

Do dość małej niespodzianki doszło w Seulu, gdzie gospodarze pokonali Czechów w pięciu setach. Co prawda to nasi południowi sąsiedzi prowadzili w całym spotkaniu 2:1, jednak nie potrafili dowieźć tej przewagi do końca. Aż 22 punkty dla przyjezdnych zdobył Michal Finger. Trzy oczka mniej na swoim koncie zapisał Junk Jiseok.

Holandia – Egipt 3:0 (25:17, 25:23, 27:25)

Trzy punkty zdobyła ekipa Holandii w starciu z Egipcjanami. Dwa pierwsze sety należały zdecydowanie do gospodarzy dzisiejszego meczu. Prawdziwy rollercoaster obie drużyny zafundowały nam w trzecim secie. W nim raz jedna, raz drugi drużyna wychodziła na prowadzenie, jednak w końcówce więcej zimnej krwi zachowali Holendrzy, triumfując na przewagi 27:25. Nimir Abdel-Aziz zdobył 18 punktów, a Ahmed Shafik 20.

Australia – Portugalia 3:2 (21:25, 25:20, 25:18, 22:25, 20:18)

W Popradzie, gdzie Australia rywalizowała z Portugalią doszło do bardzo zaciętego tie-breaka. Po trzech setach drużyna z Antypodów prowadziła już 2:1, ale ich rywale doprowadzili do decydującej partii. W nim, w grze na przewagi lepsi okazali się Australijczycy, których do zwycięstwa poprowadził znany z polskich boisk Nathan Roberts, zdobywca 29 punktów. Kroku dotrzymywał mu Paul Carroll (24 pkt), a po drugiej stronie siatki tyle samo oczek zdobył Alexandre Ferreira.

Turcja – Chiny 3:2 (25:20, 25:20, 21:25, 24:26, 15:12)

Do podziału punktów doszło też w Ankarze, gdzie gospodarze rywalizowali z Chińczykami. Ekipa znad Bosforu po godzinie gry prowadziła 2:0 i nic nie zapowiadało, by Azjaci nawiązali wyrównaną walkę z Turkami. To im się jednak udało, bo dwie kolejne partie padły ich łupem. W tie-breaku znów lepsi byli Turcy, a Metin Toy punktował aż 25 razy. W drużynie chińskiej Jiang Chuan zdobył 32 punkty.

Słowacja – Japonia 3:0 (25:20, 25:20, 27:25)

Pewne, trzysetowe zwycięstwo przeciwko Japonii odnieśli gracze Słowacji. W Popradzie nie dali oni szans Japończykom. Azjaci wyrównaną walkę nawiązali jedynie w trzeciej partii, ale nie wykorzystali kilku piłek setowych, a jak wiadomo niewykorzystane sytuacje się mszczą i ostatni punkt w meczu należał do Słowaków. Milan Bencz zdobył w tym meczu 18 punktów, a po drugiej stronie siatki najskuteczniejszym zawodnikiem był Masahiro Yanagida – 17 oczek.

Autor: Marta Kicińska
Źródło: oprac. własna na podst. fivb.org

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*