LM:Przegrana Jastrzębskiego Węgla po tie-breaku

W ostatnim meczu fazy grupowej Ligi Mistrzów Jastrzębski Węgiel zmierzył się na wyjeździe z Berlin Recycling Volleys. Polska drużyna uległa zespołowi z Niemiec 2:3, lecz awansowała do kolejnej rundy z drugiego miejsca.

Świetnie rozpoczęli spotkanie jastrzębianie, którzy wypracowali sobie od razu dość sporą przewagę (3:7). W tej części seta zdecydowanie lepsi byli goście. Doskonale spisywali się Jason DeRocco i Maciej Muzaj, natomiast u gospodarzy poziom trzymał Caroll. Na drugiej przerwie technicznej gracze z Polski prowadzili 16:12 i wszystko wskazywało na to, że gładko wygrają pierwszą odsłonę. Berlińczycy jednak nie dali za wygraną i po serii dobrych zagrywek Marshalla było już tylko 17:19. Po złym przyjęciu DeRocco, skrzętnie wykorzystanym przez gospodarzy, na tablicy wyników widniał remis 20:20. Jastrzębianom udało się jednak przezwyciężyć niemoc i po świetnej akcji Quirogi zwyciężyli w pierwszej partii 25:23.

Druga odsłona zaczęła się lepiej dla graczy z Berlina. Seria dobrych akcji sprawiła, że już na samym początku objęli oni prowadzenie 4:0. To gospodarze zdecydowanie przeważali nad drużyną przyjezdnych i byli lepsi od nich w każdym elemencie. Po punktowej zagrywce Vigrassa (9:4), trener de Giorgi zdecydował się na zmiany i na boisku za DeRocco pojawił się Quiroga. Niestety, zmiana ta nie przyniosła oczekiwanego rezultatu. Jastrzębianie nie mogli przebić się przez blok ekipy z Berlina, nie radzili sobie także w przyjęciu zagrywki. Po zatrzymaniu Sobali na tablicy widniał już wynik 20:12. Tego prowadzenia Niemcy już nie oddali do końca partii. Po dobrym uderzeniu Okolicia (25:16) berliński zespół doprowadził do wyrównania 1:1.

Trzeci set lepiej rozpoczęli goście. Za sprawą dobrych zagrywek Kampy, a także mocnych ataków Quirogi osiągnęli oni czteropunktowe prowadzenie (8:4). Radość jastrzębian nie trwała jednak długo, bo już po chwili Argentyńczyk został zablokowany (8:8) i drużyna z Berlina doprowadziła do remisu. Podopieczni trenera de Giorgiego na szczęście otrząsnęli się z marazmu i po kilku widowiskowych akcjach Olivy, Muzaja i Quirogi znów odskoczyli na cztery oczka (12:16). Rozpędzeni jastrzębianie nie oddali prowadzenia do końca seta, a partia zakończyła się pewnym atakiem Macieja Muzaja (18:25). Dzięki zwycięstwu zapewnili oni sobie drugie miejsce w grupie D i pewny awans do kolejnej rundy rozgrywek.

W czwartej partii nastąpiło rozprężenie w szeregach Jastrzębskiego Węgla, przez co gospodarze objęli już na samym początku prowadzenie 8:3 po ataku Marshalla. W niemieckim zespole coraz lepiej grali Kromm i Caroll, natomiast polski zespół nie mógł znaleźć odpowiedzi na zagrania przeciwnika. Na drugiej przerwie technicznej podopieczni de Giorgiego przegrywali 9:16. Pomimo ambitnej walki, jastrzębianom nie udało się odrobić strat i po pewnym ataku Vigrassa ze środka (25:17) gospodarze doprowadzili do remisu 2:2.

Początek tie-breaka był wyrównany, w drużynie gospodarzy dobrze spisywał się Caroll, natomiast w polskiej drużynie prym wiódł Oliva. Berlińczycy wypracowali sobie dwupunktową przewagę po nieudanym przyjęciu Quirogi (7:5).  Niestety, w ostatniej odsłonie to Berlin Recycling Volleys zachowało więcej zimnej krwi. Mecz zaczął nieubłaganie zbliżać się ku końcowi po dwóch blokach z rzędu na Olivie (12:7). Strat nie udało się odrobić i to siatkarze ze stolicy Niemiec mogli cieszyć się ze zwycięstwa 3:2 po ataku Carolla. Dzięki wygranej, berlińczycy utrzymali się na trzeciej pozycji w grupie i wciąż są w walce o play offy. Polski zespół zmagania grupowe skończył na drugim miejscu i pewnie awansował do kolejnej rundy.

Berlin Recycling Volley – Jastrzębski Węgiel 3:2 (23:25, 25:16, 18:25, 25:17, 15:9)

Berlin Recycling Volleys: Marshall, White, Carroll, Pujol, Okolic, Vigrass, Perry (libero)

Jastrzębski Węgiel: Muzaj, Boruch, De Rocco, Kampa, Sobala, Oliva, Popiwczak (libero)

Autor: Aleksandra Mrozicka
Źródło: inf. własna

 

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*