LM: ZAKSA pewnie zwycięża z Arkasem Izmir!

Znakomicie swój udział w Lidze Mistrzów rozpoczęła ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, która w pierwszym meczu  bez straty seta pokonała na wyjeździe turecki Arkas Izmir.

Spotkanie dobrym atakiem ze środka zaczął Łukasz Wiśniewski. Już na samym początku rozgrywający kędzierzyńskiej ekipy Benjamin Toniutti posyłał dużo piłek do środkowych, co skutkowało gubieniem bloku rywala. Początek seta był wyrównany, na pierwszą przerwę techniczną to Turcy schodzili z jednopunktowym prowadzeniem (8:7). Podopiecznym Glena Hoaga udało się uzyskać dwa punkty przewagi po skutecznym bloku na Torresie (9:7). Chwilę później, po nieudanej akcji polskich graczy na tablicy widniał już wynik 14:11 i trener Gardini zdecydował poprosić o przerwę. Po time-oucie gra ZAKSY uległa widocznej poprawie: kędzierzynianie szybko doprowadzili do remisu 15:15. W tej części seta doskonale spisywał się Rafał Buszek, który swoimi atakami demolował turecką obronę. To on dał swojej drużynie 18 punkt, dzięki któremu zawodnicy z Kędzierzyna wyszli na prowadzenie (17:18). Gracze Izmiru jednak nie poddawali się i gra toczyła się punkt za punkt. Po niezwykle emocjonującej końcówce, pierwszy set padł łupem ZAKSY (23:25). Była w tym duża zasługa Łukasza Wiśniewskiego, który w kluczowym momencie zdobył punkt zagrywką (22:24). Partię zakończył potężnym atakiem z prawego skrzydła Torres.

Druga odsłona meczu, podobnie jak poprzednia, była wyrównana. Toniutti znów uruchamiał raz po raz swoich środkowych, natomiast w ekipie Izmiru dobrze spisywał się Christian Fromm. Po pierwszej przerwie technicznej, na skutek błędów i niedokładnych zagrań, gospodarzom udało się objąć trzypunktowe prowadzenie (11:8). Na wydarzenia na boisku szybko zareagował trener Gardini, prosząc o przerwę. Przyniosło to oczekiwany skutek, ponieważ chwilę później, po dobrym ataku Sama Deroo, asie serwisowym Torresa i dobrym zagraniu Buszka był już remis 11:11. Dogonieniem rywala kędzierzynianie jednak nie mogli się długo cieszyć, bo po chwili Christian Fromm włączył się do gry- jego skuteczność sprawiła, że na drugą przerwę techniczną tureccy gracze schodzili mając trzy punkty przewagi (16:13). Gracze ZAKSY popełniali błędy w przyjęciu, nie mogli także zatrzymać Maticia (18:14). Wszystko zmieniło się jednak, gdy na zagrywce pojawił się Deroo. Jego doskonałe serwisy sprawiły niemałe kłopoty Turkom- kędzierzynianom udało się ustawić potrójny blok, a także wykorzystać przechodzącą piłkę. Dzięki temu straty zostały zniwelowane do jednego punktu (18:17). Od tego momentu gra stała się niezwykle wyrównana. W końcówce seta to mistrzowie Polski zachowali więcej zimnej krwi- obronili dwie piłki setowe, między innymi dzięki fenomenalnej obronie Pawła Zatorskiego. Po asie serwisowym Torresa zwyciężyli 30:28 i objęli prowadzenie w meczu 2:0.

Trzecią partię lepiej zaczęli gracze ZAKSY- dzięki dobrej postawie Deroo oraz Wiśniewskiego, a także dyrygującego grą Toniuttiego, już na samym początku podopieczni trenera Gardiniego objęli prowadzenie 11:7. Turcy nie mogli zatrzymać świetnie grających kędzierzynian, popełniali proste błędy i nie radzili sobie z przyjęciem piłki. Na drugiej przerwie technicznej zawodnicy z Kędzierzyna-Koźla mieli aż pięć punktów przewagi (11:16). Gospodarze jednak nie złożyli broni i powoli odrabiali straty. Po kontrze Arkasu i pewnym uderzeniu ze środka między drużynami był już tylko punkt przewagi (15:16). Końcówka seta należała już jednak całkowicie do ZAKSY. Po fatalnym błędzie podwójnego odbicia  tureckiego rozgrywającego mistrzowie Polski mogli złapać oddech, ponieważ objęli trzypunktowe prowadzenie (18:21). Chwilę później gospodarze nie poradzili sobie z trudną zagrywką Torresa (18:22). Piłkę setową dał kędzierzynianom po pewnym ataku ze środka Mateusz Bieniek, natomiast całe spotkanie skończył Sam Deroo z lewego skrzydła. ZAKSA pewnie, choć nie bez problemów wygrała swoje pierwsze spotkanie w Lidze Mistrzów na niełatwym, tureckim terenie. Teraz podbudowana zwycięstwem bez straty seta może przygotowywać się do Klubowych Mistrzostw Świata, które odbędą się w dniach 12-17 grudnia w Polsce, a potem przyszykować się na inaugurację najbardziej prestiżowych rozgrywek Europy w Kędzierzynie-Koźlu – już 20 grudnia zagrają z Trentino Diatec w hali Azoty.

Arkas Izmir – Zaksa Kędzierzyn-Koźle 0:3 (23:25, 28:30, 23:25)

Arkas Izmir: Fromm, Matić, Koc, Gokgoz, Sanchez Bozhulew, Kaya, Mert (libero).

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Toniutti, Buszek, Wiśniewski, Bieniek, Torres, Deroo, Zatorski (libero).

Autor: Aleksandra Mrozicka
Źródło: inf. własna

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*