LM: Jastrzębski Węgiel zwyciężył po tie-breaku ze Spacer’s Toulouse

We wtorkowym spotkaniu Ligi Mistrzów drużyna Jastrzębskiego Węgla pokonała na wyjeździe francuski Spacer’s Toulouse w pięciu setach.

Początek meczu był wyrównany, żadnej z drużyn nie udało się wypracować znaczącego prowadzenia. Na pierwszą przerwę techniczną z jednym oczkiem przewagi schodzili Francuzi. Po niej jednak dobrze blokiem zagrali zawodnicy z Jastrzębia, a punktową zagrywką popisał się Lukas Kampa i Polacy odskoczyli na trzy punkty (10:12). Dzięki dobrej grze Macieja Muzaja i Damiana Borucha skutecznie powiększali swój dystans do rywali (13:17).Jastrzębianie byli lepsi od rywali w niemal każdym siatkarskim elemencie, a zespół z Tuluzy nie mógł poradzić sobie z blokiem gości oraz ich mocną zagrywką. Podopieczni Ferdinanda de Giorgiego pewnie zwyciężyli w pierwszym secie 17:25.

Drugą partię rozpoczął Maciej Muzaj od potężnego ataku z prawego skrzydła. Tym razem jednak zawodnicy z Tuluzy odskoczyli już na samym początku (5:2). Dużą zasługę miał w tym Basic, który skończył trudną przechodzącą piłkę. Straty jednak zostały szybko odrobione dzięki dobrej postawie atakującego jastrzębian (6:5), który nie wstrzymywał ręki w ataku i raz po raz omijał blok rywali. Od tej pory gra toczyła się punkt za punkt. W polskiej drużynie najczęściej punktowali Muzaj i duet środkowych: Sobala i Boruch,natomiast w drużynie gospodarzy to Nickifor zdobywał mnóstwo oczek. Jeszcze przed drugą przerwą techniczną trener de Giorgi zdecydował się na zmianę i na boisku za Olivę pojawił się Quiroga. W końcówce seta to jastrzębianie zachowali więcej zimnej krwi i po dobrej zagrywce Erstanowicza i dobrym ataku Argentyńczyka mogli cieszyć się ze zwycięstwa 22:25.

Trzecia partia rozpoczęła się od punktowego serwisu Kampy. Lepiej rozpoczęli ją goście, którzy po dobrym ataku DeRocco zeszli na przerwę techniczną z dwupunktowym prowadzeniem (6:8). Przewaga jastrzębian powiększała się po pięknej serii bloków (7:11). Wtedy francuski szkoleniowiec zdecydował się poprosić o czas. Po nim gra zespołu z Tuluzy uległa zdecydowanej poprawie i Francuzi wyrównali stan gry (12:13). Seria błędów Jastrzębskiego Węgla sprawiła, że to gospodarze w końcówce seta wyszli na prowadzenie (20:18). Ostatnie słowo należało jednak do rywali, którzy po ataku Basica wygrali swoją pierwszą partię w tym meczu (25:23).

Czwarta odsłona znów rozpoczęła się lepiej dla jastrzębian, którzy już na samym początku przejęli inicjatywę i objęli prowadzenie 5:2. Gra obu drużyn jednak falowała, przez co żadnej z nich nie udało się wypracować bezpiecznej przewagi. W pełnym emocji, ale także błędów secie ostatecznie to Francuzi po skutecznej zagrywce Chinenyeze i bloku na Sobali triumfowali, doprowadzając tym samym do tie-breaka.

Ostatnią partię od dobrego ataku rozpoczął Jason DeRocco. Po akcji Macieja Muzaja jastrzębianom udało się zdobyć dwa punkty przewagi. Przy zmianie stron prowadzili oni 8:6. Drużynie z Polski pomógł Basic, który po pomyłce oddał punkt rywalowi i niezwykle istotnym momencie rywalizacji (8:11). Końcówka meczu należała jednak do Olivy, który najpierw swoim atakiem  z kontry dał piłkę meczową swojej drużynie, potem zaś skończył spotkanie potężnym uderzeniem z lewego skrzydła (12:15).
Jastrzębianie pozostają wiceliderem grupy D z ośmioma punktami na koncie. Wyprzedza ich niepokonany do tej pory Zenit Kazań.

Jastrzębski Węgiel – Spacer’s Toulouse 3:2 (17;25; 22:25; 25:23, 25:23;12:15)

Jastrzębski Węgiel: Kampa, Muzaj, Oliva, DeRocco, Boruch, Sobala, Popiwczak (libero)

Spacer’s Toulouse:  Chinenyeze, Burel, Nickifor, De Amo, Zagonel, Basic, Ribbens (libero)

Autor: Aleksandra Mrozicka
Źródło: inf. własna

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*