LM: Horror w Kazaniu dla Grupy Azoty ZAKSY Kędzierzyn-Koźle

W pierwszym meczu półfinałowym Ligi Mistrzów nie zabrakło emocji. Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle zagrała na wyjeździe z Zenitem Kazań, którego zawodnikiem jest Bartosz Bednorz. Podopieczni Nikoli Grbicia wyszli z piekła do nieba i po obronach piłek meczowych udało im się wygrać spotkanie w pięciu setach.

Pierwszy set można uznać za grę błędów obu drużyn. Podopieczni Nikoli Grbicia popełnili ich aż jedenaście, a rywale dziewięć. Również w ataku lepiej spisywali się siatkarze z Kazania, co zadecydowało o tym, że to oni wygrali partię 25:22. W tym secie najwięcej punktów zdobył Semeniuk, a dokładniej pięć. Gospodarze utrzymywali skuteczność ataku na poziomie 71% przy 50% polskiego zespołu.

W drugiej partii siatkarze Zenitu szybko odskoczyli na cztery, a potem na siedem punktów. Ponownie w zespole Grupy Azoty ZAKSY pojawiło się mnóstwo błędów, tym razem dziewięć. Kędzierzynianom udało się zniwelować znacznie straty do rywali, jednak okazała się ona zbyt duża, by przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę (25:22). Tym razem na boisku brylował Łukasz Kaczmarek, który skończył siedem z dwunastu ataków oraz zaliczył asa serwisowego. Obie drużyny zagrały gorzej w ataku, jednak nadal skuteczniejsi byli podopieczni Władimira Alekny.

Trzeci set był wojną nerwów. Obie drużyny grały od początku punkt za punkt. W końcówce gospodarze dzięki świetnej obronie libero zespołu uzyskali przewagę dwóch punktów. ZAKSA broniła piłek meczowych i doprowadziła do gry na przewagi. Po ataku w aut Bednorza polski zespół miał piłkę setową, którą wykorzystał Semeniuk (27:29). Partia stała na bardzo wysokim poziomie pod względem ataku. Kaczmarek skończył wszystkie ataki, Semeniuk siedem z czternastu, a u rywali Ngapeth pięć z sześciu, Volvich cztery z sześciu.

Podbudowani wyszarpanym zwycięstwem kędzierzynianie zagrali koncertowo w czwartym secie. Zbudowali sobie przewagę czterech, a momentami nawet pięciu punktów. Fantastycznie grał Semeniuk, który do sześciu punktów atakiem dorzucił punkt z zagrywki. Gospodarze zdecydowanie gorzej zagrali w ataku, na poziomie 42%. Bednorz skończył tylko jedną piłkę z czterech (22:25). 

Tie-break był kolejną wojną nerwów. Najpierw to gospodarze wyszli na prowadzenie trzech punktów (6:3), które bardzo szybko zniwelowali kędzierzynianie (6:6). ZAKSA wyszła na po świetnych zagrywkach Kaczmarka (10:12). Wystarczyło to do wygranej w całym spotkaniu. Przy meczbolu dla ZAKSY Bednorz huknął nie do przyjęcia (14:14). Po świetnej obronie Toniuttiego Kochanowski przepchnął na siatce Volkova (14:16). 

Zenit Kazan – Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 2:3 (25:22, 25:22, 27:29, 22:25, 14:16)

Zenit Kazań: Volvich, Volkov, Ngapeth, Bednorz, Butko, Mikhailov, Golubev oraz Surmachevskiy, Zemchenok.

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Kaczmarek, Kochanowski, Toniutti, Śliwka, Semeniuk, Smith, Zatorski oraz Kluth, Rejno, Prokopczuk.

Autor: Kacper Wojciechowski
Źródło: informacja własna

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*