LM: Debiutanci lepsi w starciu z mistrzem Francji

VERVA Warszawa Orlen Paliwa okazała się lepsza w starciu z mistrzem Francji – Tours VB. Już w trzech setach pokonali swoich rywali i zdecydowanie mogą uznać swój debiut za udany.

Mecz rozpoczął się od wyrównanej gry obu ekip 5:5. Teryomenko zaatakował wysoko ponad rękoma blokujących. Niemiec zdobył trzy punkty z rzędu. Goście lekko pogubili się w tej akcji, a Wounembain został zatrzymany blokiem. Warszawianie szybko wypracowali sobie pokaźną przewagę, głównie dzięki dokładnemu rozegraniu rozgrywającego gospodarzy. Dzięki temu byli oni w stanie skutecznie grać ze środka. Bartos obił blok przeciwnika. Obie ekipy, w tym momencie, miały duży problem by wstrzelić się zagrywką w boisko 19:12. Łotysz nie zmieścił się ze swoim atakiem w boisku. Goście popełnili błąd dotknięcia siatki i tym samym siatkarze z Warszawy mieli pierwszą piłkę setową. Pierwsza partia, dość szybko, padła łupem zespołu gospodarzy. 

Drugi set z przytupem został otworzony przez siatkarzy z Warszawy. Grobelny posłał asa serwisowego. Wounembain zaatakował z drugiej linii. Grobelny zaatakował pod górę 11:7. Brizard nie wykorzystał okazji i w tej akcji lepsi okazali się goście. Egleskalnis wypchnął piłkę po rękach warszawian. Warszawianie opanowali w końcu sytuację, robiło się już naprawdę niebezpiecznie. Udało im się jednak w końcu zrobić przejście 21:17. Teryomenko posłał trudną zagrywkę, z którą nie poradził sobie Wojtaszek. Zadaniowa zmiana na zagrywce nie pomogła ekipie gości. Tę partię także pewnie wygrali gospodarze, kropkę nad „i” postawił Tille. 

Trzeci i jak się później okazało ostatni set rozpoczął się od wyrównanej gry obu ekip. Egleskalns spektakularnie skończył atak, który został do niego wystawiony jedną ręką. Teryomenko posłał kapitalną zagrywkę, która wyprowadziła gości na prowadzenie 6:7. Udrys zepsuł swoją zagrywkę, a Tillie kiwnął, lecz nieskutecznie. Egleskalns posłał piłkę w okolice 9. metra. Łotysz ustrzelił zagrywką swoich przeciwników. Długą akcję wygrali przyjezdni 14:16. Warszawianie zaczęli popełniać coraz więcej błędów, dzięki czemu goście wyszli na dwupunktowe prowadzenie 19:21. Chwilę później sytuacja już się odwróciła i to VERVA Warszawa wróciła na właściwe tory 24:22. Grobelny posłał floata, ale w aut. Nowakowski zakończył to spotkanie blokiem.

VERVA Warszawa Orlen Paliwa – Tours VB  3:0 (25:15, 25:22, 25:23)

VERVA Warszawa Orlen Paliwa: Brizard, Udrys, Niemiec, Wrona, Grobelny, Tillie, Wojtaszek (libero) oraz Nowakowski

Tours VB: Trinidad de Haro, Wounembaina, Teriomenko, Tammemaa, Bartos, Egleskalns, Rossard (libero) oraz Jarman, Cupković, Capet

Autor: Julia Białasik
Źródło: informacja własna 

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*